Rarytas z Deutsche Grammophon: wspólny projekt dwóch gwiazd belcanto: Anny Netrebko i Eliny Garancy - Capuleti e Montecchi Vinzenzo Belliniego, określany jako arcydzieło w wykonaniu pełnym pasji, miłości i dramatyzmu.
Wnosząc prawdziwą młodość do najpiękniejszej opowieści o młodzieńczej miłości i pasji, Anna Netrebko jako Julia i Elina Garnca jako Romeo odkrywają na nowo bell canto w operze Belliniego.
Głosy obu śpiewaczek, nagrane w studyjnych warunkach wiedeńskiej Konzerthaus, pasują do siebie w sposób niezwykły. Artystki udowodniły to już wcześniej w elektryzujących duetach z oper "Lakme" i "Norma" podczas ubiegłorocznej Opera Gala w Baden-Baden, a także na ostatniej płycie Anny Netrebko "Souvenirs" w duecie z "Opowieści Hoffmana" Offenbacha.
Śpiewaczkom towarzyszą znakomici artyści (w obsadzie min. Joseph Calleja, Robert Gleadow i Tiziano Brazzi) oraz Symfonicy Wiedeńscy, którymi dyryguje niezrównany Fabio Luisi.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Sinfonia |
|
| 2. Aggiorna appena ed eccoci |
|
| 3. O di Capellio generosi amici |
|
| 4. E serbato a questo acciaro |
|
| 5. L'amo tanto, e m'e si cara |
|
| 6. Vanne, Lorenzo; e tu, che il puoi |
|
| 7. Lieto del dolce incarco |
|
| 8. Ascolta, se Romeo t'uccise |
|
| 9. Riedi al campo |
|
| 10. La tremenda ultrice spada |
|
| 11. Andante maestoso |
|
| 12. Eccomi in lieta vesta |
|
| 13. Oh! quante volte |
|
| 14. Proprizia e` l'ora |
|
| 15. Si, fuggire: a noi non resta |
|
| 16. Ah! crudel, d'onor ragioni |
|
| 17. Odi tu? |
|
| 18. Vieni, ah! vieni, e in me riposa |
|
| 19. Lieta notte, avventurosa |
|
| 20. Deh! per pieta` t'arresta |
|
| 21. Tace il fragor silenzio |
|
| 22. Io te lo chiedo |
|
| 23. Che miro? Il perfido nemico ambasciator! |
|
| 24. Soccorso, sostegno accordagli |
|
| 25. Accoriam Romeo! |
|
| 26. Se ogni speme |
|
| CD 2 |
|
| 1. Introduzione |
|
| 2. Ne` alcun ritorna! |
|
| 3. Morte io non temo il sai |
|
| 4. Prendi, glistanti volano |
|
| 5. Ah! non poss'io partire |
|
| 6. Qual turbimento io provo! |
|
| 7. Deserto e` il luogo |
|
| 8. Chi sei tu, che ardisci |
|
| 9. Quai voci! Oh Dio! |
|
| 10. Ella e` morta, o sciagurato |
|
| 11. Siam Giunti. Ah! |
|
| 12. Ecco la tomba |
|
| 13. Deh! tu, deh! tu, bell'anima |
|
| 14. O tu, mia sola speme |
|
| 15. Ah! crudel! che mai facesti |
|
Posłuchaj jak pięknie pieją Divy na wiosnę
(2009-03-17)
Adam
Mendrala
Więcej o recenzencie
Wydawnictwo zawiera operę Vincenzo Belliniego, jednego z czołowych przedstawicieli bel canto, stylu podkreślającego piękno śpiewu operowego, co po włączeniu płyt jak najbardziej - można usłyszeć. Cofnijmy się na moment w czasie. Premiera „I Capuleti e i Montecchi” miała miejsce w 1830 r. i była kolejną, także we włoskiej operze, adaptacją popularnej historii o młodzieńczej miłości Romea i Julii. Libretto opery Belliniego napisał Felice Romani, który przerobił własne, napisane 5 lat wcześniej libretto, które przygotował dla Nicola Vaccai. Fakt, że Bellini brał na warsztat temat eksploatowany przez kompozytorów i autorów librett we Włoszech, nie przeszkodził, by krytyka nazwała jego operę arcydziełem. Warto zauważyć, że już w ówczesnej kulturze Romeo i Julia funkcjonowali jako symbol kochanków. Opera Belliniego została po raz pierwszy wystawiona 230 lat po premierze tragedii William Shakespeare'a. Sesją nagraniową, której efektem są dwa krążki, składające się na recenzowane wydawnictwo, dzieli aż 180 lat od premiery.
Atutem wydawnictwa są wykonawcy, których głosy zarejestrowano rok temu w Konzerthaus we Wiedniu. Na uwagę zasługuje obecność Div współczesnej Opery: sopranistki Anny Netrebko (Julia) i mezzosopranistki Eliny Garanca (Romeo). Towarzyszą im w pozostałych rolach: Tiziano Bracci (jako Capelio), Joseph Calleja (jako Tebaldo), Robert Gleadow (jako Lorenzo). Płyty zawierają popisy wirtuozerii wokalnej. Trudno znaleźć słabe punkty. Jeśli miałbym wymienić kilka utworów, które zrobiły na mnie szczególne wrażenie, wymieniłbym: na CD1 – 13, 10, 26, 2, 4, na CD2 – 5, 9, 15. Zaletą tzw. „wydania polskiego” jest relatywnie niska cena. W stosunku do wersji „standardowej” jest ono tańsze o 45 procent. Jego mankamentem jest natomiast brak tekstu libretta w jakimkolwiek języku, co pewnie ma związek z ceną i jest dość kłopotliwe, bo ogranicza pełen odbiór, z odniesieniem się do treści i interpretacji. Śpiew sam w sobie jest oczywiście piękny, ale… brakuje libretta, choćby po angielsku czy niemiecku. Płyta CD nie daje tych możliwości, jakie daje „opcja włączenia napisów” w przypadku płyty DVD. Jaki procent słuchaczy rozumie śpiewaną „włoszczyznę”? - Pewnie znikomy. Ukłonem wydawców w stronę polskiego melomana mogłoby być umieszczanie libretta w wersji polskojęzycznej, obok oryginalnej i anglojęzycznej. Rozumiem, że jest to jakiś kompromis, ale wierzę, że kiedyś będzie to normą. Póki co pozostają poszukiwania internetowe. Tak zwane „wydanie polskie” jest więc wersją ekonomiczną: tańszą i uboższą pod względem oprawy. Z drugiej strony, lepszy wróbel w garści, więc wypada docenić "zjazd cenowy" DG. Zanim wielcy wydawcy usłyszą głosy narzekań z polskiego rynku, posłuchajmy, jak pięknie Divy śpiewają, na wiosnę. O miłości!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji