Koszyk pusty
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 7 recenzji (Dodaj własną)
Katja127 Więcej o recenzencie
„Chat” Archera Mayora to pierwsza książka tego autora, która została przetłumaczona na język polski i ukazała się na naszym rynku stosunkowo niedawno nakładem nowo powstałego Wydawnictwa AURUM. Ja osobiście zaliczyłabym ten kryminał do klasyki gatunku. Czyta się go dobrze, akcja wartko się toczy, a główne problemy, które porusza powinny wzbudzić zainteresowanie każdego współczesnego czytelnika: bezpieczeństwo rodzin policjantów oraz przestępczość internetowa (a konkretnie pedofilia) – są więc jak najbardziej na czasie i dotykają sfer życia, o których wszyscy coś wiedzą, ale tak naprawdę to nic konkretnego. Muszę przyznać, że rzadko obijają mi się o uszy informacje dotyczące tego, że np. skrzywdzono kogoś z rodziny policjanta – za udział w jakiejś akcji, za aresztowanie grubej ryby ze świata przestępczego; tak naprawdę, to nie wiem, czy takich informacji jest rzeczywiście bardzo mało, czy w natłoku innych doniesień o wydarzeniach z kraju i zagranicy nie zwracam na nie uwagi? A może dlatego tak się dzieje, bo nie jestem z rodziny policjanta i problem nie dotyczy mnie bezpośrednio? W książce Archera pojawiają się zapisy z czatów, wydawać by się mogło, nie związane z żadną ze spraw – jak się jednak okazuje, mających kluczowe znaczenie dla śledztw prowadzonych przez Joe'ego Gunthera i jego zespołu. Poza tym na początku policja odnajduje zwłoki dwóch mężczyzn - bez dokumentów, bez widocznych śladów, które pomogłyby policji w wytropieniu sprawcy. Okoliczności obydwu śmierci są podobne, policja musi się więc mocno nagłowić, co łączy oba morderstwa: czy jest sprawka seryjnego zabójcy czy to tylko przypadek? Autor tak skonstruował fabułę swojej powieści, że praktycznie do końca trzyma ona w napięciu, kiedy to zostaje wyjaśniona główna zagadka. Na uwagę zasługuje przedstawienie relacji pomiędzy bohaterami – bliskie więzy, serdeczne stosunki i wzajemny szacunek łączące głównego bohatera z matką i bratem. Co mi się szczególnie podobało, to to że powieść Archera łączy w sobie wątki kryminalne z obyczajowymi, z historią miłosną w tle.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
ksiazkowo Więcej o recenzencie
Dobry kryminał. I tyle powinno wystarczyć za rekomendację. Joe Gunther prowadzi sprawę śmierci dwóch mężczyzn - zginęli nie wiadomo od czego i teoretycznie nic tych śmierci nie łączy. Jednocześnie dostaje on wiadomość o wypadku, w którym udział brali jego brat Leo oraz ich sparaliżowana matka. Wylądowali w szpitalu i niezbyt wiadomo, jak to się wszystko skończy. I nie wiadomo też, czy to był aby na pewno wypadek… Bardzo ciekawe połączenie wielu wątków – wątku odgrywania się na policjancie za to, że zaaresztował młodego chłopaka (którego pobyt w więzieniu doprowadził do samobójstwa); wątku internetu oraz możliwości używania go do każdego wręcz celu; wątek pedofilii; wątek miłości rodzicielskiej, wątek relacji między rodzeństwem; wątek pracy policji oraz również wątek związków, bycia z policjantem. Jest ich wiele, ale skomponowane są biegle i sensownie, przenikają się wzajemnie bardzo zręcznie, dopełniają się. Ciekawie skonstruowane są postacie, i to nie tylko pierwszoplanowe. Joe jest doświadczonym policjantem, który zrobił karierę, jednak oprócz tego doświadczył go ciężko los – ojciec zmarł wcześnie, żona umarła na raka, współpracowniczka została zgwałcona, jemu grożą i polują na niego, rodzina w szpitalu. Jednak mimo wszystko stara się zawsze sytuację zobaczyć z każdej możliwej strony, jest jednocześnie trochę skryty, ale bardzo ciepły, stara się, by pomagać innym, ale też i sobie samemu. Jest też wiele innych ciekawych postaci – jego brat Leo, ich matka, nowa dziewczyna Joe – Lyn. Także bohaterowie drugoplanowi, jak na przykład E.T. Griffis, miejscowy "posiadacz". Dotyczy to również tzw. czarnych charakterów. Ciekawe osobowości, nie ma co. "Chat" jest kryminałem spokojnym, wyważonym, brak akcji w stylu Cobena czy Deavera, jednak wcale to tutaj nie przeszkadza. Jednocześnie wciąga i trzyma w napięciu. Mayor umiejętnie prowadzi akcję, miesza wątki i wprowadza ślepe tory, do końca nie było tak naprawdę wiadomo, co się stanie. Tak, jak na przykład nagła obrona Joe w swoim własnym domu, świetna scena, gratulacje dla kobiet. Jeżeli ktoś lubi kryminały, to myślę, że polubi i "Chat".
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
montgomerry Więcej o recenzencie
Bohaterem książki jest agent biura śledczego stanu Vermont (VBI) Joe Gunther żaden superbohater z filmów, który biegałby z bronią w ręku i strzelał, do kogo popadnie. Jest inteligentny i świetnie wyciąga wnioski, jednak nie rozwiązuje całej sprawy w jeden dzień. Jest człowiekiem z krwi i kości, gliniarzem z przeszłością. Joe pochodzi z małej mieściny, ale zrobił szybką karierę. Jako młody chłopaka stracił ojca. Jego jak i brata sama wychowała matka zapalona miłośniczka książek, obecnie kobieta schorowana i poruszającą się na wózku. Jego żona zmarła na raka. Z drugą partnerką prawniczką Gail spędził dziewiętnaście lat. Gil została zgwałcona, co też zaciążyło na ich związku. Po za tym nie chciała ciągle odwiedzać Joe w szpitalu. Po rozstaniu nadal jednak utrzymują kontakt i stają się przyjaciółmi. Obok Joe pojawia się nowa przyjaciółka Evelyn właścicielka nowo otwartego baru w Brattleboro. Jest, więc w książce i wątek romansu dwoje ludzi po przejściach, akceptujących siebie wraz z wykonywaną pracą. Gunthera poznajemy pewnego zimowego dnia, gdy właśnie dowiaduje się, że jego brat Leo i matka mieli wypadek samochodowy. Oboje znaleźli się w szpitalu. Policyjna ciekawość powoduje, że Gunther chce zbadać, co było przyczyną wypadku. W tym samym czasie wraz z zespołem rozpoczyna śledztwo w sprawie tajemniczych zgonów mężczyzn, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Dodatkowo trudno określić tożsamość znalezionych i przyczyny zgonu. Śledztwo wraz z upływem czasu ujawnia jednak sieć powiązań między zmarłymi i wskazuje na to, że w Vermont działa morderca. Autor wplata tu motyw pedofilii. Ostrzega czytelnika, że dojrzali mężczyźni podając się na czatach za o wiele młodszych umawiają się z nastolatkami. Potem bardzo często dochodzi do uprowadzeń, gwałtów a nawet morderstw. Główny tekst przeplatany jest zapisem banalnych rozmów na czatach internetowych. W pewnym momencie autor jednak z nich rezygnuje. Nie ma w tej książce bez wybuchów, pościgów i strzelanin. Każde zabójstwo odbija się szerokim echem w okolicy, która nie liczy zbyt wielu mieszkańców. Bardzo ciekawie zarysowane są postacie drugoplanowe jak Sam czy Willy. Autor wspaniale też kreuje nastrój poprzez opisy, które są uzupełnieniem akcji. Ciekawią zwłaszcza malownicze opisy vermonckiej zimowej przyrody. Do samego końca Mayor trzyma nas w niepewności, co do tego, kim jest morderca i czy wypadek rodziny Gunthera był tylko nieszczęśliwym zajściem. Jest wielu podejrzanych mających motywy. Dwa wątki kryminalne urozmaicają czytanie. Typowy, ale ciekawy kryminał w sam raz na jesienne wieczory.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
prowincjonalna nauczycielka Więcej o recenzencie
W "Chacie" amerykańskiego pisarza mamy dwa główne wątki: zemsta na rodzinie policjanta i przestępstwa seksualne dokonywane za pomocą Internetu. Obydwa interesujące i opisane z dużą dbałością o szczegóły. Pierwszy z wątków, to rzecz jak się wydaje niszowa, a o tym jak niebezpieczna jest praca policjantów dla ich rodzin najpełniej wiedzą ci, którzy do tych rodzin należą, mimo, że media dbają, by informacje o tymże niebezpieczeństwie rozpowszechniały się jak najszerzej. Przestępstwa seksualne dokonywane za pomocą Internetu to już coś, co bardziej aktywizuje społeczeństwa; powstają akcje, kampanie, uczula się rodziców i same dzieci na czyhających po drugiej stronie komputerowego łącza ludzi niebezpiecznych. Zatem wybór takich, a nie innych tematów musiał zapewnić autorowi zainteresowanie czytelników. Jeśli dodać do tego sprawne pisanie jakim poszczycić może się Archer Mayor należy tylko dziwić się, że dopiero teraz i początkujące wydawnictwo zainteresowało się tym pisarzem. Podobają mi się relacje między kobietą na wózku jej dwoma dorosłymi synami. Obecni przy niej, jeden na stałe, drugi tylko w wyjątkowym przypadku z racji pracy, otaczają ja dużym szacunkiem i tegoż szacunku doświadczają też od niej. Czułość, miłość i oddanie widoczne między tym trojgiem bohaterów nadaje powieści, wszak kryminalnej, pewien ciepły klimat. Oddzielny klimat - uroczo małomiasteczkowy - tworzy miejsce w jakim autor osadził akcję swojej powieści. Stan Vermont to miejsce, gdzie - jak się wydaje - wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich. "Chat" to kryminał z duszą. Spróbujcie.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Agnieszka Mazur Więcej o recenzencie
Dwa niezidentyfikowane ciała zupełnie niecharakterystycznych mężczyzn. Oba bez najmniejszych śladów, które mogłyby naprowadzić policję na trop zabójcy. Seryjny morderca, czy makabryczny przypadek? „Chat” to pierwszy thriller Archera Mayora przetłumaczony na język polski. Powieść wciąga, zaskakuje i czyta się bardzo lekko, a do tego posiada największą zaletę, jaką książka może posiadać: ma naprawdę dobrą fabułę. Oby więcej tłumaczeń Amerykanina, bo to dobry pisarz.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Joanna Gołaszewska Więcej o recenzencie
Typowy kryminał, ale wcale nie banalny. Intryga snuje się bardzo ciekawie, bo do końca tak naprawdę nie wiadomo, który z podejrzanych jest najbardziej prawdopodobny. Każdy z nich pasuje i każdy z nich ma podobny motyw. Są członkami jednej rodziny, dlatego tak trudno czytelnikowi zadecydować, kto z nich najbardziej pasuje na mordercę. Wątek osobisty głównego bohatera powieści jest również niesztampowy i ciekawie się rozwija. Joe nie jest schematycznym outsiderem- ponurym cynikiem. Nie, jest normalnym mężczyzną, który wcale nie uważa, że po świecie chodzą sami źli ludzie. Wcale nie czuje się szczególnie pokrzywdzony przez los, mimo że odeszła od niego długoletnia partnerka. Sceneria również jest ciekawa- maleńki stan Vermont, małe środowisko małego miasteczka, ale nie ma tu typowej apoteozy małomiasteczkowej sielanki. Wszystko jest takie normalne bez skrajności. Dlatego dałam tylko 4. Gdyby autor wprowadził nieco ognia do fabuły, byłoby pewnie 5. Bo to jest dobry kryminał.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Orianka Więcej o recenzencie
Ciekawa fabuła, szybka akcja i intrygujący główny bohater. Klasycznie, ale nie banalnie. Mayor doskonale zna metody pracy policji i inteligentnie to wykorzystuje w swoich powieściach. W Stanach seria książek o Joe Guntherze cieszy się sporym zainteresowaniem. Myślę, że u nas będzie podobnie.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























