Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
-
-
-
-
-
-
Nacja
- Terry Pratchett
-
cena:
32,29
zł
Pełny opis produktu
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Chłopaki Anansiego
- Autor:
-
Neil Gaiman
- Tytuł oryginału:
- Anansi boys
- Wydawnictwo:
-
Mag
, Marzec 2006
- Seria:
-
Andrzej Sapkowski przedstawia
- ISBN:
- 83-7480-020-8
- Liczba stron:
- 244
- Wymiary:
- 115 x 185 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Neil Gaiman
"Bóg nie żyje. Poznajcie jego dzieci. Mitologia dla czasów współczesnych. Bezczelnie śmiała i oryginalna nowa powieść, traktująca o mrocznym proroctwie, dysfunkcjonalnych rodzinach i tajemniczych podstępach (oraz o pewnej limonce). Chłopaki Anansiego to najnowsze dzieło literackiego maga Neila Gaimana, ulubieńca popkultury. W Chłopakach Anansiego autor powraca do mitycznych krain, opisanych jakże błyskotliwie w bestsellerowych Amerykańskich bogach. Czytelnicy z Ameryki i całego świata po raz pierwszy poznali pana Nancy'ego (Anansiego), pajęczego boga, własnie w Amerykańskich bogach. Chłopaki Anansiego to historia o jego dwóch synach, Grubym Charliem i Spiderze. Gdy ojciec Grubego Charliego raz nadał czemuś nazwę, przyczepiała się na dobre. Na przykład kiedy nazwał Grubego Charliego "Grubym Charliem". Nawet teraz, w dwadzieścia lat później, Gruby Charlie nie może uwolnić się od tego przydomku, krępującego prezentu od ojca - który tymczasem pada martwy podczas występu karaoke i rujnuje Grubemu Charliemu życie. Pan Nancy pozostawił Grubemu Charliemu w spadku różne rzeczy. A wśród nich wysokiego, przystojnego nieznajomego, który zjawia się pewnego dnia przed drzwiami i twierdzi, że jest jego utraconym bratem. Bratem tak różnym od Grubego Charliego, jak noc różni się od dnia, bratem, który zamierza pokazać Charliemu, jak się wyluzować i zabawić... tak jak kiedyś ojciec. I nagle życie Grubego Charliego staje się aż nazbyt interesujące. Bo widzicie, jego ojciec nie był takim zwykłym ojcem, lecz Anansim, bogiem-oszustem. Anansim, buntowniczym duchem, zmieniającym porządek świata, tworzącym bogactwa z niczego i płatającym figle diabłu. Niektórzy twierdzili, że potrafił oszukać nawet Śmierć. Sam Gaiman pisze o swojej wykraczającej poza granice gatunków książce: "To zabawna i straszna historia, nie będąca do końca thrillerem, i nie do końca horrorem, nie pasująca też do szufladki opowieści o duchach (choć występuje w niej co najmniej jeden duch) ani komedii romantycznej (mimo że pojawia się w niej kilka romansów, i z pewnością jest komedią, no, prócz tych strasznych kawałków). Jeśli musicie ją jakoś zaklasyfikować, to jako magiczno-komiczno-rodzinno-obyczajowy-horroro-thrillero-romans-z duchami, choć w ten sposób pominiecie elementy detektywistyczne i kawałki o jedzeniu." (Nie zapominajmy, że pojawia się w niej bardzo interesująca limonka.) Chłopaki Anansiego to szalona przygoda, popis biegłości literackiej i urocza, zwariowana farsa, opowiadająca o tym, skąd pochodza bogowie - i jak przeżyć we własnej rodzinie. "
- Chłopaki Anansiego
- Autor:
-
Neil Gaiman
Po prostu fajna powieść
(2008-08-15)
R2D2
Więcej o recenzencie
Gaiman może się znudzić. Autor komiksów, powieści i scenariuszy (czasem nawet komiksów na podstawie własnych powieści oraz - wzorem największych reżyserów - autorskich wersji swoich wcześniejszych książek) stał się popkulturowym bogiem, którego nie wypada krytykować. Jeśli jednak nie jest się jego wyznawcą, to trzeba uznać, że nie wszystko, co podpisze swoim nazwiskiem musi zachwycać. Na szczęście, "Chłopaki Anansiego" są świetną powieścią, która zachwyci nie tylko akolitów Gaimana, ale i - co bardzo ważne - nie tylko fanów fantastyki. Powiedzmy sobie szczerze: warstwa fantastyczna w tej powieści to zlepek starych schematów. Wielką frajdę sprawia za to warstwa obyczajowa, która opisana jest tu z niezwykle satyrycznym zacięciem. Jeśli kiedykolwiek wstydziliście się za swoich rodziców (czy jest ktoś, kto się nie wstydził?), musicie to przeczytać! Nie tylko pokiwacie w wielu miejscach ze zrozumieniem głową w trakcie tej lektury, ale też świetnie się ubawicie. Aha! Książka to sequel (czy właściwie: spin-off) dużo grubszych "Amerykańskich bogów", którzy - jeśli nie kochacie Gaimana i fantastyki - mogą Was znudzić. Dobra wiadomość jest taka, że aby "Chłopaków..." rozumieć i świetnie się bawić, nie musicie czytać "Amerykańskich bogów"!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kiepskie
(2007-07-13)
Krzysztof
Pochmara
Więcej o recenzencie
Mam dziwne wrażenie, że pochlebne opinie o kolejnych książkach Gaimana tworzą jego wierni fani. Czuję się więc w obowiązku ostrzec tych, którzy mogliby, na podstawie komentarzy i recenzji, pomyśleć, że to Nie Wiadomo Kto. Gaiman pisze żywym, plastycznym stylem i da się go nawet w pierwszym kontakcie polubić. Niestety, po kilkudziesięciu stronach, ten styl, korzystający intensywnie z tych samych narzędzi i chwytów, staje się nużący, a sama opowieść zaczyna razić pospolitym banałem. Lojalnie ostrzegam - Gaiman niekoniecznie przypadnie Ci do gustu.
(1 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
A mój tata jest bogiem!
(2006-03-01)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
(...)Na kolejną powieść autora „Amerykańskich bogów”, musieliśmy trochę poczekać, ale było warto. I chociaż na początku trudno przyrównać „Chłopaków Anansiego” do „Dobrego omenu” czy „Gwiezdnego pyłu”, to powieść od razu intryguje. Pomimo swej zwodniczej codzienności, pozornego kształtu opowieści obyczajowej, w końcu zaskakuje czytelnika.
Tym razem Neil Gaiman, wielbiciel legend i baśni, wtapia w rodzinną opowieść o zawiści, rodzicach, którzy zawsze potrafią zawstydzić swoje dzieci, przypowieści z Ghany. Tym samym przypomina o afroamerykańskim dziedzictwie kulturowym Stanów Zjednoczonych Ameryki. Opowiada o pajęczym bogu Anansim – Kwaku Anansi, który sprytem i siłą rozumu, mamiąc nieprzyjaciela tańcem i śpiewem, zawsze dopinał swego. O bogu, który tym razem wcielił się w postać znanego z „Amerykańskich bogów”, pana Nancy’ego. Jego dwaj synowie, zupełne przeciwieństwa, po jego śmierci ścierają się ze sobą. Jeden góruje nad drugim, już prawie jesteśmy pewni przegranej słabszego, a jednak... Nieodrodny, zawsze przegrany, syn oszusta i klauna, w końcu odnajduje swoją drogę. Swoją siłę. I chyba właśnie głównie takie jest przesłanie tej powieści. By zawsze, w każdej sytuacji wykorzystywać swój spryt i rozum. Zawierzyć własnej inteligencji, a jak już nie mamy innego wyjścia, po prostu... tańczyć i śpiewać! Może się uda wygrać?
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zachwyt !
(2006-03-01)
Jędrzej
Bukowski
Więcej o recenzencie
Nie ma co ukrywać, że Neil Gaiman jest ostatnio w znakomitej formie. Każda jego nowa książka staje się bestsellerem. Czytają go zarówno młodzi (Koralina, Wilki w ścianach), jak i starzy (Dym i Lustra, Nigdziebądź). Pochwał nie szczędzą także krytycy. Jak natomiast ma się sprawa z jego najnowszą książką, czyli z "Chłopakami Anansiego"? Jest to niejako kontynuacja "Amerykańskich bogów". Główny bohater - Gruby Charlie, okazuje się być synem boga, który zalazł za skórę innym bóstwom. Jakby tego było mało, w tle pojawiają się takie postacie, jak: narzeczona Charliego i jej matka, która okazuje się być wampirem. Wszyscy jednak bledną przy osobie brata głównego bohatera, który jest od niego całkowicie różny, ale jak się okazuje - mają więcej wspólnego niż ktokolwiek inny. Trzeba przyznać, że "Chłopaki Anansiego" to mieszanka iście wybuchowa i chyba nikogo już nie zdziwi, że autor tworzy iście groteskową wizję świata, w której czarny humor przeplata się z grozą i makabrą. Książka wciąga niczym odkurzacz i zanim się spostrzegamy, dajemy się pochłonąć niesamowitej wizji Gaimana. Uwaga! Nie jest to powieść, do której można przysiąść na krótką chwilę, bo może się okazać, że woda wylała się z wanny.oblaliśmy ważny egzamin,zapomnieliśmy o urodzinach żony (niepotrzebne skreślić). Szkoda tylko, że książka jest tak krótka i dość szybko docieramy do końca. Świadczy to jednak tylko i wyłącznie o klasie autora. Obawiałem się, że tym razem Mistrzowi się nie uda i znajdę jakiś zgrzyt lub cokolwiek, co mnie w jakiś sposób odrzuci od książki, jednak niczego takiego się nie doszukałem. Gaiman to prawdziwy rzemieślnik, który raczy nas co rusz ciekawszymi opisami i zwrotami akcji, nie pozwalając nam odetchnąć ani na moment. "Chłopaki Anansiego" to kolejne potwierdzenie geniuszu autora, który zostawił konkurencję daleko w tyle. Aktualnie, nie ma takiego drugiego pisarza, który tworzyłby tak świetne powieści z gatunku urban fantasy. Podsumowując, grzechem byłoby przepuścić tak wspaniałą książkę, która wciąż potrafi wycisnąć z czytelnika maksimum emocji. Zdecydowanie polecam każdemu, kto śmie wątpić, że dzisiejsza fantastyka jest w stanie uśpienia.
(6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Uwielbiam pisanie Gaimana!
(2009-06-24)
prowincjonalna
nauczycielka
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Rzeczywistość opisywana przez Neila Gaimana jest tą jaką znamy z życia. Z jedną tylko różnicą - rzeczywistość z powieści zakrzywia się gdzieś, kiedyś, w czymś tak, by do zwyczajnej codzienności wprowadzić elementy fantastyczne.
Gruby Charlie niezbyt mocno darzył ojca szacunkiem i miłością. Czuł się przez niego upokarzany i wstydził się, gdy przyszło im być razem w publicznym miejscu. W tym wstydzie było też chyba trochę zazdrości - ojciec Grubego Charliego czuł się dobrze wszędzie i w każdym towarzystwie. I robił z ludźmi coś takiego, że byli mu przyjaźni.
Charlie ma brata, o czym dowiaduje się będąc już całkiem dorosłym facetem. Jednak czy dobrze jest mieć brata? Czy brat to odrębna osobowość, czy esencja łobuzowatości wygnana z Charliego i ucieleśniona w Spiderze?
Czytam Gaimana i cieszę się, że poznałam jego pisanie późno i dużo jeszcze przede mną jego książek.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji