Nasza cena: 35,99 zł

Cena rynkowa: 38,49 zł

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Chopin Koncerty Fortepianowe [Polska Cena]

Chopin Koncerty Fortepianowe [Polska cena]

Rafał Blechacz  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora., Royal Concertgebouw Orchestra  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.

kompozytor: Fryderyk Chopin  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Ocena klientów:

2009 - Po sukcesie dwóch poprzednich płyt (z nagraniami Preludiów Chopina oraz Sonat Haydna, Beethovena i Mozarta) artysta postanowił uczcić nadchodzący Rok Chopinowski 2010 nagraniem obu Koncertów Fortepianowych Fryderyka Chopina. Pianiście towarzyszy znakomita Concertgebouw Orchestra, która w...

Pełny opis produktu...

Posłuchaj

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Chopin Koncerty Fortepianowe [Polska cena]

      Średnia ocena z 7 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Rafał Blechacz , Royal Concertgebouw Orchestra
    Firma fonograficzna:
    Universal Music Group , 2009
    Nr katalogowy:
    4778528
    Dyrygent:
    Jerzy Semkow
    Sprawdź inne tytuły:
    Rafał Blechacz , Royal Concertgebouw Orchestra
    Kategorie:
    Klasyczna > zagraniczni wykonawcy
    Po sukcesie dwóch poprzednich płyt (z nagraniami Preludiów Chopina oraz Sonat Haydna, Beethovena i Mozarta) artysta postanowił uczcić nadchodzący Rok Chopinowski 2010 nagraniem obu Koncertów Fortepianowych Fryderyka Chopina. Pianiście towarzyszy znakomita Concertgebouw Orchestra, która w zeszłym roku uzyskała tytuł najlepszej orkiestry świata (magazyn Grammophon - grudzień 2008), pod dyrekcją Maestro Jerzego Semkowa. O tej wyjątkowej współpracy, sesji nagraniowej, która miała miejsce na przełomie czerwca i lipca b.r. w Amsterdamie, a także o osobistym stosunku do Koncertów Chopina artysta opowiada w rozmowie z prof. Władysławem Stróżewskim (tekst w załączeniu). Rejestracji albumu w Sali Concertgebouw towarzyszył koncert na żywo, którym Rafał Blechacz podbił serca holenderskiej publiczności.

    Firma Deutsche Grammophon po raz kolejny przygotowała specjalne, polskie wydanie płyty Rafała Blechacza (z książeczką w języku polskim).
    Posłuchaj utworów: MP3 WMA
    1. Koncert fortepianowy nr 1 e-moll, op. 11: Allegro maestoso
    2. Koncert fortepianowy nr 1 e-moll, op. 11: Romance. Larghetto
    3. Koncert fortepianowy nr 1 e-moll, op. 11: Rondo. Vivace
    4. Koncert fortepianowy nr 2 f-moll, op.21: Maestoso
    5. Koncert fortepianowy nr 2 f-moll, op.21: Larghetto
    6. Koncert fortepianowy nr 2 f-moll, op.21: Allegro Vivace
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Chopin Koncerty Fortepianowe [Polska cena]
    Wykonawca:
    Rafał Blechacz , Royal Concertgebouw Orchestra

    Spodziewałem się czegoś więcej (2010-09-23)

    MŁG  Więcej o recenzencie

    Trzecia płyta Rafała Blechacza dla niemieckiej wytwórni wypełnia zobowiązania pianisty zawarte w kontrakcie. Od dawna było wiadomo, że znajdą się na niej oba koncerty fortepianowe Chopina, długo zaś utrzymywano w tajemnicy nazwę akompaniującej Polakowi orkiestry. Royal Concertgebouw to zespół najwyższej klasy, przez wielu stawiany wyżej niż Berlińscy Filharmonicy. Jerzy Semkow to dyrygent ceniony za swoje symfoniczne interpretacje. Kłopot w tym, że koncertom Chopina potężne, nasycone, głośne i ciężkie brzmienie dużego zespołu po prostu szkodzi. Na szczęście Holendrzy pokazali, że poza grzmiącymi akordami potrafią fantastycznie prowadzić dialog z solistą na poziomie pojedynczych instrumentów. Takie melodyjne konwersacje stanowią jedną z największych zalet tego wykonania. Rafał Blechacz przyzwyczaił nas już do swojego stylu. Wiadomo, że pracuje nad detalami i bardzo się stara, aby być perfekcyjnym technicznie. Gdzieś w tym wszystkim zaczyna się jednak coraz mocniej oddalać od spontaniczności i szczerości emocji. Zachowanie równowagi pomiędzy profesjonalizmem a żywym przekazem łatwe nie jest, ale wyróżnia największych pianistów świata. Blechacz profesjonalistą jest już na pewno. Teraz ważną sprawą pozostaje nauczyć się, że w muzyce nie zawsze i nie tylko chodzi o zagranie wszystkiego wyraźnie, dokładnie, o dopieszczenie mordentów, tryli czy biegników. Omawiane wykonanie jest dobre, ale nie ponadczasowe; perfekcyjne technicznie, ale nie porywa. Wreszcie – jest indywidualne, ale nie przekonuje. Od Rafała można oczekiwać więcej.

    (3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Chopin zielenią pachnący - Rafał alias Merlin bis (2010-04-07)

    befana 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Nie na darmo Mistrz poetyckich nastrojów Pan Julian Tuwim zatytułował jeden ze swych poetyckich zbiorów "Wiosny i jesienie"; czyżby zainspirowały go Koncerty fortepianowe Pana Fryderyka? Nie na darmo Pan Rafał - Wirtuoz, niemalże rówieśnik Kompozytora włożył w owe koncerty całą swą młodzieńczo dorosłą duszę. Koncert f-mol w wykonaniu Rafała Blechacza, w przeciwieństwie do roziskrzonej interpretacji K. Zimmermana, pachnie wszystkimi smugami zieleni: od najwcześniejszej wiosny aż do drugiej połowy lipca, jak chociażby: Maestoso (wiosna): liście listowiem - / drzewa kwitnące - - krzewy / pachną rosiście wonną konwalią / lanuszką - lanką -lanyszem / glikozą leśną z kukułczym płaczem / w liści manszetach / w koronkach czarnego bzu... Larghetto przechodzi w coraz bardziej rozkwitający czerwiec; zaś wtedy: tatarskie ziele / szuwar - tatarak - ajer / na rzece panny a świecą ćma żarząca / gdyż ćmy wiesiołka / zapylają w noc by na koniec w Allegro vivace i: oczarować tą aurą / z nocą łączony / zapach kosaćca, i poczuć ów niby: balsam i rosę / drży maciejka nad ranem / bladem księżycem, ponieważ: potargane przez / zieleń wichrzystą / wibrują z prądem drzewa...

    (3 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jest w Panu Rafale coś z Merlina (czarodzieja) (2010-04-06)

    befana 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Teraz ilekroć dopada mnie spleen (jakby zapewne powiedziała Pani Maria Kalergis)wówczas sięgam po nagrane przez Pana Rafała szopenowskie koncerty, zwłaszcza ten "złoty", czyli e-mol, i sobie słucham, jak to w "Allegro maestoso": ogrodów zsychanie - dla / herbacianych róż / jesień szkarłatna - - i ja jesienniejąc ku / zimie przechodzę / pączkując światłem / bowiem przemija postać / świata realnego - - - / przechodzi - odchodzi - mija... Żeby następnie w części "Romance. Larghetto" uchwycić, kiedy: lawenda wonna / przewiana zapachem - / złotem spłukała fiolet mgielno jesiennym / nostalgicznym z niebieskim / (się) rozżaleniem w łzę bursztynową - / jantarem kompozycji: / sosnę scaloną... aż do chwili, gdy w "Rondo. Vivace" słuchając sercem, uchem i okiem wyobraźni patrzeć zarazem, że oto: do południa wykręcił / się pręcik nowiu - / ten kompas nocy w (de)materializację / listowia - żółcień / barwy forsycji w kulę radości dźwięcznej / i fortepianu / pieśni - - w śpiew wiatru - - -

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kto nie słuchał niech posłucha... (2009-11-15)

    bebe1  Więcej o recenzencie

    Cóż można napisać - polecam. Magiczne wykonanie.

    (4 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Wstrzemięźliwie... (2009-10-17)

    ampr  Więcej o recenzencie

    Plastikowy dźwięk. Deutsche Grammophon w niczym nie przypomina technologicznego potentata z lat 70 i 80; powtarza tylko błędy czytelne np. we wszystkich bodaj ostatnich nagraniach Pletniowa itp. Ale jak można zepsuć akustykę amsterdamskiej Concertgebouw?... Nie mogę się zgodzić ani z panem Wilińskim ("w tej interpretacji za dużo jest klasyki"), ani tym bardziej z panią Bednarską ("niemal Beethovenowska orkiestra"): w tej interpretacji bowiem "klasyki" jest istotnie aż nadto, ale tylko tej "tradycyjnie" wykonawczej ("płaskie" smyczki, struktury mało transparentne, kotły i blacha nie penetrują dźwięku, drewno zepchnięte na margines, w czym również wina reżysera dźwięku), orkiestra zaś nie ma nic wspólnego z tym, co nazywa się dziś "Beethoven sound" - a co tak znakomicie przecież udało się osiągnąć Krystianowi Zimermanowi w jego wciąż jeszcze świeżym - i, choć przykro to mówić, nieporównywalnie ciekawszym - nagraniu. Rafał Blechacz pozostaje oczywiście zdolnym i szalenie interesującym pianistą; w tym wszakże przypadku nie umiem się wyzbyć wrażenia, że "przesadził" nieco z interpretacją, skupił się na mikrostrukturach, zaniedbał kluczową sprawę uczynienia tych młodzieńczych arcydzieł wystarczająco zwartymi i jednolitymi (vide rozczłonkowany finał II Koncertu), a przy tym nie podporządkował ich sobie na tyle, abym mu bez wahania uwierzył (chociaż potencjał ma niewątpliwie niezwykły; wystarczy zwrócić uwagę na ten niezwykły humor, jaki za pomocą minimalnych, ale jakże mądrze dobranych środków demonstruje w 44-45 takcie finału I Koncertu - taki drobiazg to naprawdę majstersztyk!). Inna sprawa, że w tym trudnym zadaniu Blechaczowi nie pomógł Jerzy Semkow (nomen omen Marcie Argerich również nie chciał pomóc błyskotliwy Charles Dutoit - z drugiej strony raczył przynajmniej zupełnie podporządkować się jej nie znającym sprzeciwu zamysłom, ona zaś "wyreżyserowała" zza klawiatury najbardziej chyba poruszające nagranie obu utworów). Reasumując: nie najlepsza to płyta (oczarowany nagraniami Argerich, Zimermana, Ohlssona itd. daję jej mocne 3-3,5/5), ale z niecierpliwością czekam na kilka sonat Haydna w wykonaniu triumfatora ostatniego Konkursu Chopinowskiego.

    (10 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Blechacz stał się Chopinem (2009-10-04)

    dana bednarska  Więcej o recenzencie

    Nowa płyta Rafała Blechacza jest dowodem na to, że nie gra on już Chopina a wręcz staje się Chopinem. Słucha się jej nie tylko z ogromną przyjemnością, ale i z wielkim podziwem i entuzjazmem! Chopin Blechacza, a raczej Chopin w skórze Blechacza otwiera przed słuchaczem wielką muzyczną przestrzeń, która jest także efektem wspaniałej, aksamitnie brzmiącej, niemal Beethovenowskiej orkiestry. Rafał Blechacz do czego zdążył nas już przyzwyczaić, snuje muzyczną opowieść w sposób tak naturalny i przejrzysty, tak pełen romantycznych uczuć, ale i niezwykłej precyzji, że słów brak by oddać głębię tej gry. Charakterystycznie uwypuklone, zawieszone gdzieś w przestrzeni nuty i niemal muskane pianissimo (szczególnie w obu drugich częściach) to już jego znak firmowy. To wykonanie jest tak piękne, niebywale wciągające, że słucha się go bezustannie za każdym razem odkrywając coś nowego. Nareszcie muzyka, a nie wirtuozeria jest na pierwszym planie! Nikt nie chce tutaj błyszczeć, demonstrować technicznej biegłości i oryginalności. Przeciwnie, fortepian staje się eksponowanym instrumentem orkiestry nie zaś solistą. Nie ma w tych koncertach takich fragmentów, którymi można by się nie zachwycić. Tylko lodowaty cynik z drewnianym uchem nie doceni artyzmu tego wykonania. Oto moment historyczny Chopin prawdziwie powrócił.

    (7 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    powściągliwie. (2009-09-28)

    Miroslaw Wiliński  Więcej o recenzencie

    Koncerty zostały zagrane poprawnie, ale brakuje im duszy. Szczególnie słychać to w koncercie e-mol. O ile Rafał czuje klimat, to towarzysząca mu orkiestra gra tylko czyste nuty. W wykonaniu Blechacza też jest za dużo powściągliwości. Te koncerty muszą być zagrane romantycznie aby nabrały blasku. W tej interpretacji za dużo jest klasyki. Słyszałem już lepsze wykonania.

    (7 z 21 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!