Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Chwast
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Iwona Banach
- Wydawnictwo:
-
Zysk i S-ka
, Kwiecień 2005
- Seria:
-
Żyjemy inaczej - czujemy podobnie
- ISBN:
- 83-7298-781-5
- Liczba stron:
- 228
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Iwona Banach
Chwast to mocny, wyrazisty tekst debiutującej pisarki, Iwony Banach.
W wykreowanym w powieści świecie nie ma łatwych rozwiązań, nie ma miejsca na banalne sprawy. To książka prawdziwa do bólu, gryząca. A jednak w tym świecie jest także miejsce dla nadziei na lepsze jutro, na lepsze "potem".
- Chwast
- Autor:
-
Iwona Banach
Warto przeczytać
(2011-04-25)
Dominika
Krawczak
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Jest to ten rodzaj powieści, dla których warto. Warto odczuwać zmęczenie po czytaniu jej do trzeciej w nocy, warto pozwalać dojrzewać przemyśleniom, jakich dostarcza nam jej lektura.
Tytułowy chwast to dziewczynka. Nazwana "ludzkim chwastem", tylko dlatego, że różni się od swoich rówieśników. Nie będzie czytać, nie pójdzie na studia. Jest upośledzona. Ma szesnaście lat i nadal zachowuje się jak mała dziewczynka.
Główną bohaterką i narratorem jest jej mama - Hanna. Życie doświadczyło ją w ciężki sposób. Miała traumatyczne dzieciństwo, wyszła za mąż za bydlaka, a nie mężczyznę, a do tego, urodziła mu upośledzoną Agatkę, która miała być piękna i mądra... Oczywiście, mąż i teściowa obwiniają ją za to.
Agunia jest traktowana przez rodzinę jak przedmiot i mówi się o niej jak o przedmiocie. Dochodzi do karygodnych nadużyć, a powieść zaczyna się w momencie, kiedy Hanna decyduje się na ucieczkę.
Do lepszego świata, aby pokazać małej jak wygląda szczęście, bez awantur, krzyków, niepewności. Chociaż na chwilę.
Jak się okazuje, ta ucieczka stanie się dla naszej bohaterki prawdziwym wyzwaniem i najlepszą szansą, jaką mogła dostała od losu.
Powieść Iwony Banach to świetna książka. Brutalnie pokazuje nagą prawdę o ludzkiej nienawiści i niesprawiedliwości. Choć bałam się, że jej całokształt mnie po prostu przytłoczy, nie miałam takich odczuć.
Wspaniała powieść polskiej autorki, szkoda, że tak niewypromowana, bo ewidentnie na to zasługuje. Cieszę się, że było mi dane zwrócić na nią uwagę, bo mogę ją zapisać na subiektywną listę moich literackich faworytów.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kiedy zabraknie nawet nadziei
(2007-08-29)
Iwona
Janik
Więcej o recenzencie
Ale straszna książka, nie pod względem literackim, ale treść jest straszna. Najgorsze jest to, że ten horror jest rzeczywistością, codziennością dla niektórych ludzi. Ta powieść śniła mi się po nocach i nie dawała spokoju w ciągu dnia. To bardzo smutna książka i bardzo poruszająca.
Dlaczego jest tak, ze niektórym ludziom życie układa się w miarę dobrze, a oni nie potrafią docenić życia i narzekają, widzą tylko braki, chcieliby więcej. A mają dużo. A inni nic nie mają, nawet nadziei, tylko ból i ... dziecko.
Chwast, to Agatka, córka Hanki. Agatka jest niepełnosprawna i dlatego jest chwastem. Taka niechciana roślina, której już ziarenko powinno być usunięte, zlikwidowane, wyskrobane. Ale jakimś cudem nie zostało i oczywiscie to wina Hanki. Matki. Ale, czy w chwaście nie można dostrzec piękna? Można! Trzeba tylko chcieć, ale nikt nie chce, oprócz Hanki.
Hanka, kocha swoja coreczke tak bardzo, że postanawia ja zabić. Aby dowiedzieć się, jak doszło do tak radykalnej decyzji, trzeba poznać tragiczną historię Hanki i Agatki. Trzeba przeczytać tę książkę Iwony Banach! Tylko błagam, nie oceniajcie za wcześnie! Nie oceniajcie ze swojego punktu widzenia. Nie mówice: "co to za matka?!", "jak ona może?!", bo to za poste. Najpierw poznajcie, zastanowcie sie, a potem ewentualnie oceńcie.
Straszna ksiazka. Napisana krotkimi ostrymi jak noz zdaniami, ktore wbijaja sie do mozgu i dlatego pozostawiaja taki bol i gleboki slad.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
O śmierci, która zaczyna życie
(2005-04-29)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Współczesny świat nie akceptuje inności. W dziwny sposób to, co powinno nas nurtować, sprawiać, że będziemy czuć się wyjątkowi, staje się dla nas wyrokiem. Codzienność zmusza nas do odrzucenia własnej osobowści, zdjęcia zbyt ukochanej powłoki i nałożenia tego, co akceptuje większość. A ja wciąż czuję się jak chwast, chwast na polu zbyt pięknych kwiatów, bym mogła stać się jednym z nich. Bym mogła się dopasować do idealnego świata, jednolitego i tak... nudnego.
Bohaterka powieści Iwony Banach czuje podobnie. Jest matką, ale nie potrafi żyć, los ofiarował jej męża, ale nie dołączył do zestawu serca. I wszystko jest tylko pustką. Nie ma się co dziwić, że po głowie kobiety krążą najczarniejsze myśli. Bo dlaczego ma żyć? Dlaczego na ten świat ma wypuścić swoje dziecko? Czy nie lepiej je zabić, a jeżeli lepiej, to w jaki sposób? Czy będzie miała tyle odwagi, ile te inne kobiety, które wypełniają strony gazet? Nie, chyba nie... To dlatego tłucze się w pociągu, a w głowie kołaczą jej się przeróżne myśli. Bezimienna, bez wyglądu, bez potrzeb... Kolejna kobieta, której los zrzucił zbyt wiele na ramiona. Która jedzie na śmierć, przypominając sobie, że kiedyś był mężczyzna, który ją kochał, kiedyś był świat, który jej potrzebował, a potem nagle wszystko się zmieniło. Dlaczego? Bo dziecko, które się urodziło nie było poprawne? Bo ona sama z wykształconej kobiety zmieniła się w kurę domową? Zastraszoną, która już nawet nie potrafi dziobać? Tylko nieść w sobie plan, który musi wypełnić.
Bohaterka powieści zdaje się być podobna do autorki. Może zbyt podobna? Też próbuje tłumaczyć teksty, jak ona, znająca francuski i włoski. Tylko czy to samo przeżyły? Mam nadzieję, że nie. Bo obrazy, które słowem maluje nam Banach, są przerażąjące. Ta bezradność, ból skrzywdzonej kobiecej duszy, aż wycieka ze stron. Bo to opowieść o śmierci, która rozpoczyna życie, o zmianach, które zawsze mogą się wydarzyć i ludziach, którzy w końcu mogą się spotkać, jeżeli tylko zdążą... przed śmiercią.
Powieść Banach trudno nazwać piękną. Trudno w ten sposób określić taką moc cierpienia i bezradności. Ale jest to na pewno powieść wzruszająca, chwytająca za serce, nie kierując się jednak najniższymi pobudkami i świetnie spisana. Nie komercyjna, lecz prawdziwa na wskroś zarazem w słowach, jak i w historii, której zakończenie musicie dopisać sami. Jeżeli starczy wam nadziei. To też jednak powieść, której nieprzeczytania możecie naprawdę żałować. Uwrażliwia tak samo, jak znieczula nas telewizja, bo tutaj to my tworzymy obrazy.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji