Koszyk pusty
- polecamy
-
- Kryzys okładka miękka
- cena: 33,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Nosiciel okładka miękka
- cena: 33,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Chromosom 6 okładka miękka
- cena: 33,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)
Piotr Łażewski-Banaszak Więcej o recenzencie
Jako wierny czytelnik Cooka jestem z roku na rok coraz bardziej przerazony praca mistrza. Moja przygoda z Cookiem zaczela sie od tak doskonalych pozycji jak 'Coma', 'Toksyna', poprzez moj ulubiony 'Stan terminalny' i 'Smiertelny strach, nastepnie 'Dopuszczalne ryzyko' i wielu innych nakomitych pozycji. Niestety siegnawszy po 'Markera' i 'Kryzys' (beznadzieja)wiedzialem ze to poczatek zlych czasow. 'Cialo obce' nie pozostawia watpliwosci, to pierwsza ksiazka Cooka z ktora sie meczylem, ktora czytalem na sile i mialem ochote po przeczytaniu wrzucic do kosza. Fabula prymitywna, tajemnica zadna - od poczatku dowiadujemy sie o co chodzi, zdobycze najnowszej medycyny? zadne! chyba ze ktos uzna turystyke medyczna za to... Morderstwa dokonowyane z zimna kriwa z uzyciem suksametonium to poziom przedszkolaka panie Cook. Gdzie polot, fantazja, najnowsze techniki i odkrycia medyczne jak w poprzednich ksiazkach? Gdzie ten dreszczyk emocji jaki towarzyszyl w/w pozycjom. Proponuje albo emeryture albo odpoczynek, bo to tylko robienie sobie zlych notowan. Aha, wstyd rowniez ze strony wydawcy - wydal chyba tylko to, zeby wierni czytelnicy wydali kase na gniota. Uprzedzam, ze 'Interwencja' ktora wlasnie sie ukazala tez tego autora zdobyla najgorsze recenzje na amazon.com jakie do tej pory mial Cook. Kolejny pewnie smiec literacki wydany dla dolarow... A Rebis niech sie zajmie wydawaniem Palmera albo jakis nowych autorow bo to porazka.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marta Karnowska Więcej o recenzencie
Przeczytalam dosc duzo pozycji R.Cooka i niektorymi bylam zachwycona. Niestety musze przyznac, ze im wiecej pisze tym bardziej sie wypala :-( Przez cala ksiazke ciagnie sie watek kremacji czy balsamowania zwlok babci Jennifer, ktora nagle zmarla zupelnie nieoczekiwanie w indiach podczas operacji wymiany stawu biodrowwego. Oczywiscie dochodzi do dwoch kolejnych zgonow. Jak wiadomo trzeba rozwiklac zagadke - kto zabija. Ksiazka bardzo oczywista absolutnie nie zaskakuje niczym. Wracalam do niej bo chcialam miec juz ja z glowy. Bardzo mi przykro Panie Cook, ale nie kupie juz wiecej ksiazki Pana autorstwa no chyba, ze uslysze, iz udalo sie Panu cos ciekawego znowu napisac.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
mól książkowy
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Po„Ciało obce”sięgnęłam z kilku powodów. Po pierwsze:pióro R. Cooka odpowiada mi pod każdym względem. Po drugie: byłam ciekawa, czy po kilku słabszych pozycjach pisarz wrócił do formy. Ostatnimi laty medyk nieco przyhamował w kwestii kreowania mocnych, trzymających w napięciu thrillerów, jakby nagle uświadomił sobie, że nie tempo narracji jest najważniejsze, a szczegóły związane z medycyną. Dzięki temu kilka ostatnich powieści straciło na dynamice, błyskawicznych zwrotach akcji i pomysłowości. Jak ma się sprawa z „Ciałem obcym”? Podobnie. Robin Cook miał pomysł na doprawdy świetny thriller medyczny. „Ciało obce” jednak nie jest tak wspaniałą lekturą, jak mogłoby się wydawać. Cała masa niepotrzebnych opisów, okraszonych terminologią medyczną, utrudnia czytanie. Większość z nich to rozległe analizy i nic niewnoszące do książki wywody doświadczonego lekarza, które bardziej pasowałyby do felietonu poświęconego konkretnej dziedzinie medycyny. Nie próbuję tu czegokolwiek ujmować doświadczonemu pisarzowi, podkreślam jedynie, że „Ciało obce” wypatroszone ze zbędnych, straszliwie spowalniających akcję fragmentów pretendowałoby do miana thrillera medycznego z krwi i kości. Zdaje się, że Cook momentami (ostatnio coraz częściej) zapomina, że tworzy beletrystykę, która z założenia ma być dynamiczna i zrozumiała dla czytelnika niekoniecznie wykształconego w zakresie medycyny. W „Ciele obcym” spotykamy doprawdy intrygujących bohaterów – to jeden z plusów powieści. Niektórzy są doskonale znani czytelnikom Robina Cooka. Laurie i Jack pojawiali się w wielu wcześniejszych książkach pisarza. Sama akcja „Ciała obcego” porządnie rozkręca się dopiero gdzieś od połowy, a zakończenie zostało potraktowane po mistrzowsku. Szkoda, że początek książki – jakby nie patrzeć, część, która u wielu czytelników okazuje się być decydującą, czy czytać dalej, czy rzucić powieść w kąt – jest jałowy, przez co ciężki do przebrnięcia i raczej mało interesujący, a podczas jego lektury można odnieść wrażenie, że akcja zmierza donikąd. Pamiętam, jakie wrażenie robiły na mnie kilka lat temu książki Cooka. Każda kolejna była lepsza od poprzedniej – bardziej przemyślana i trzymająca w napięciu. Z wielką ciekawością sięgałem po nowe. W chwili obecnej każda kolejna powieść pisarza zdaje się być równie przeciętna, co poprzedniczka. Takie jest „Ciało obce” – niezłe, ale tylko niezłe. Fani Robina Cooka pewnie odnajdą w niej wiele smaczków, ale pozostali czytelnicy mogą poczuć lekki zawód po lekturze tej powieści.
(3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Fuine
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Muszę przyznać, że zacząwszy dawno temu swoją znajomość z Robinem Cookiem od słynnej "Śpiączki" ("Comy", jak kto woli) w miarę upływu lat rewidowałam swoją opinię względem autora z tendencją do coraz większego wytracania wysokości. Cook przy dokładniejszym przyjrzeniu okazywał się być coraz bardziej lekarzem niż pisarzem i o ile medyczna strona powieści nigdy mu nie szwankowała, to z fabułą bywało różnie... Tym większą więc przyjemność sprawiło mi zagłębienie się w "Ciało obce", gdzie początek książki okazał się natychmiastowym "chwytnikiem" uwagi – rzecz, której u Cooka dawno już nie spotkałam. Bo jak to przecież możliwe, żeby śmierć amerykańskiej pacjentki w odległych Indiach ukazywała się na łamach wiadomości TV jeszcze zanim najbliższa rodzina powiadomiona zostanie o tym smutnym fakcie? Co więcej, jak u licha stacja telewizyjna otrzymuje powyższą informację jeszcze zanim indyjski szpital stwierdzi fakt zgonu?! Nieprawdopodobieństwo tego scenariusza jest równie nie do pojęcia dla Jennifer Hernandez, naszej bohaterki, jak i pozostałych uczestników wydarzeń. Gdyby tylko wiedzieli o skali spisku działającego pod przykrywką Nurses International!... Tak czy inaczej, całkiem zgrabnie i ciekawie Robin Cook przenosi nas ze Stanów do Indii i fascynujących paradoksów tego egzotycznego kraju. Na scenie pojawiają się również nasi starzy znajomi, czyli Jack Stapleton i Laurie Montgomery. Śmierci się można - jak na thriller przystało - mrożące w żyłach sceny również i zanim się obejrzymy kilkaset stron "Ciała obcego" gdzieś zostało za nami i powieść zbliża się już do końca. Chciałabym bardzo napisać "satysfakcjonującego", ale, no właśnie... Jeśli gdzieś wyraźnie widać niedobory warsztatowe autora to właśnie w zakończeniu. Płaskie, spieszone i jakby na siłę, mogłoby zdecydowanie obyć się bez egzystencjalnego tonu ostatniej kartki, jak i rozmamłanej chaotyczności kilku poprzednich. I tylko dlatego zamiast 4 merlinów trójka. "Z plusem" jak zwykli dodawać wykładowcy mojej uczelni, doskonale wiedząc, że ów znienawidzony przez studentów plus nijak się nie liczy do oceny w indeksie. Z plusem więc, panie Cook!
(3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























