Britney Spears "Circus"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Circus
- Wykonawca:
- Britney Spears
Najlepszy album 2008! (2009-02-16)
konofilius Więcej o recenzencie
Eureka! Te słowa, parafrazując znanego Greka najlepiej charakteryzują tę płytę. Można znaleźć na Circus wszystko, czego porządny fan popu może chcieć - genialne, mocne bity w Womanazer czy Circus aż po rewelacyjnie zaśpiewaną balladę "Out from Under". Krążek nawiązuje do dwóch ostatnich płyt panny Spears - "In The Zone" z 2003 i "Blackout" z 2007 roku. Czyli można znaleźć tu mieszankę nowoczesnych, urban beatów, elementów r'n'b i popu w najpiękniejszej formie. Polecam w szczególności "If You Seek Amy" i "Circus" i, nie raz krytykowany "Mannequin". Polecam!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Britney fan (2009-01-19)
britney spears Więcej o recenzencie
Śledzę karierę Britney od samego początku czyli od 1998r. Mam jej wszystkie płyty CD i DVD oraz singel. Kupuję wszystko co jest z nią związane, książki, perfumy, czasopisma i sądzę, że album Circus jest jej najlepszym albumem jej dziesięcioletnich dokonań, "Blackout" był również dobrym albumem, ten album jest numerem jeden na świecie i zdobędzie wiele nagród.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Monotonia a nie Circus (2009-01-02)
Grażyna Zaremba Więcej o recenzencie
Czekając rok[a to wcale nie długo]na następną płytę Britney Spears myślałam że to będzie dno,ponieważ w rok nie da się stworzyć dobryh piosenek,tylko odgrzewane schaby.W przypadku Britney do końca tak nie było.Bo pierwsze dwie piosenki "Womenizer" i "Circus" znałam już przed premierą i oczekiwałam piosenek tak samo fajnych.Gdy zobaczyłam okładkę całą w PhotoShopie to zapewne pomyślałam że tylko dwie piosenki wydane jako singiel są zaśpiewane przez Britney-lecz z drugiej strony nie ocenia się książki po okładce.Więc gdy już uderzyłam w pozycję numer trzy czyli "Out From Under" to pomyślałam że to naprawdę[niejedna na tej płycie] przesłodzona piosenka troszkę podreszutowana.Jakoś zniosłam.Nastrój poprawił mi "Kill The Lighst" i "Shattered Gllas" gdzie słychać też jakiś retusz ale rytm jest oryginalny,lecz[znowu nie tylko na tej piosence] jakbym gdzieś to słyszała,może Lady Gaga bądź Rihanna,nie wiem."If U Seek Amy" to zwykły wyciągnięty z szuflady utwór,który chce ię słóchać i nie chce.Oczywiście to moje zdanie,możecie mieć inne.Tak jak "Kill The Lighst" piosenke "Unsual You" też gdzieś słyszałam ale tylko rytm,bo słowa są inne i inna tonacja i tutaj plus,ale niewielki-szkoda!O "Blur" się nie wypowiadam.Tu się podwyższy ocena-"Mmm Papi" kompletnie mnie zaskoczyło.Rytm Jive i też nowoczesny wraz z nutą Dance i Pop!To jest świetne.Słychać ten retusz,no ale jak jest wszędzie,to niech już będzie.Bezpotrzebnie dodana piosenka "Manequin" i nie wiem czy to Ballada czy to Pop?No ale dobra,szok w każdych piosenkach!"Lace and Leather"-hmmm?Także bez komentarza :) "My Baby"-tą piosęnką muszę ZNIŻYĆ ocenę bo to jest kicz!Niby ballada i jeszcze zretuszowana ale jeszcze nie czysto i brzydko!Może nie lubię ballad ale rawie wszystkie są fajne,ale to nie jest ballada!To można by było dać na płytę Ani Dąbrowskiej do jej[niestety] nieczystego ale łądnego głosu[ale jej nie jest zretuszowany,nie ma o czym mówić!].I tu zakończę-koniec końców.Czy ja mam De ża Wi?Tak.Piosenka z płyty "Blackout" na płycie "Circus"-mowa o "Radar".Fajna-ale kłania nam się powtórka!No więc podsumowując.Płyta[z czystym sercem to mówię]jest zretuszowana jak okładka.Piosenki są różne,niektóre nieczyste,zbyt "inne",zdarzają się powtórki,robi się monotonnie.Płytę polecam samej Britney,bo tu widzę w tekstach oraz ludziom,którzy są jej fanami[to oczywiste] i wszystkim którzy lubią ją i jej piosenki.A tak z serca płytę polecam moim znajomym,bo razem lubimy takie piosenki,oczywiście nie wszyskie,ale przeżyję!
(2 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Genialna (2008-12-26)
Maciej Nowak Więcej o recenzencie
Britney powróciła w wielkim stylu. Po przełomowym "...Baby One More Time" i "Oops...I Did It Again", nieco nieudanym "Britney", genialnym "In The Zone" i "Blackout" przyszedł czas na to cudeńko. Gdy usłyszałem w radiu Womanizer - wiedziałem, że to jest to. Najlepsze piosenki to wg. "Out From Under", "Circus" i "If You Seek Amy". Szczerze polecam ten krążek.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cyrk? (2008-12-22)
Ankh Więcej o recenzencie
Najnowsza płyta Britney jest extra! Odliczałem dni do premiery krążka. Warto było czekać. Szczerze można powiedzieć, że płyta jest bardzo dobra. Chociaż w porównaniu do "Blackout" Cyrk wypada marnie. Na poprzedniej płycie prawie każda piosenka nadawała się na hit. Mimo to "Circus" to udany album. Jest go szumnie ogłaszany "wielki powrót Britney". Szkoda tylko, że album wyprodukował cały sztab producentów, tekściarzy itd. Britney przyszła tylko do studia i zaśpiewała, nie włożyła w ten album serca. Szkoda, bo wtedy całkiem inaczej słuchało by się tej płyty. Za bardzo nie pasuje mi tytuł krążka do zawartości, ale to mały szczegół. Mimo wszystko polecam.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetna! (2008-12-21)
Ania Mąka Więcej o recenzencie
Świetna płytka! Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Księżniczka zmienia się w królową (2008-12-19)
blackvoice Więcej o recenzencie
Britney Spears – początkowo księżniczka popu, dziś walcząca o tytuł królowej. Krążkiem „Circus” rozwiewa wszelkie wątpliwości, komu należy się berło w kategorii pop. Najnowsze dokonanie bije wprost na głowę płytę „Hard Candy” Madonny. Na „Circus” jest ostro i do bólu przebojowo. Piosenki skrojone są na miarę radiowych potrzeb. Większość utworów ma zatrważającą wręcz szansę na stanie się wielkimi hitami. Agresywne melodie i rytmy, przycięte dokładnie tak jak trzeba. Z całą pewnością singlowy „Womanizer” jest najmocniejszym punktem płyty. Ostry, bezkompromisowy, z pazurem. Takiej Britney wszyscy wyczekiwaliśmy lata. Tytułowy „Circus” z łatwo wpadającą melodią także nie prezentuje się gorzej. „Shattered Glass”, mimo że przycięty na klubową modłę, nie drażni. Na całe szczęście oprócz piosenek tanecznych znalazło się trochę miejsca dla ballad, wśród których zdecydowanie wyróżnia się „Out From Under” oraz przyjemnie kołyszący „Blur”. W czym tkwi tajemnica jakości płyty? Może w tym, że Spears nie zawierzyła tym, którym wierzą obecnie tysiące artystów (Timbaland, Kanye West, Pharrell Williams), a konsekwentnie poszła drogą, którą zarysowała już albumem „Blackout”. Nie zapuściła się w rejony mdłego R&B (zresztą gatunek ten zaczyna być tak dogłębnie eksploatowany przez popowe gwiazdki, że ciężko obecnie go określić), nie utonęła w nijakich beatach i żałośnie oczywistych melodiach. Płyta „Circus” to przemiłe zaskoczenie sprezentowane przez Britney na koniec roku. I choć jest to album niezwykle wprost przebojowy, można polemizować, czy także najbardziej ambitny, czy głos Spears warty jest choćby złamanego grosza, a jej zachowanie stosowne... Pewnym jest natomiast, że oto dojrzała wokalistka wypuściła na światło dzienne swój najlepszy w karierze album.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Oczekiwania spełnione (03.12.2008)
Andrzej
Cała
Infomuzyka
Więcej o recenzencie
Już rok temu albumem "Blackout" Britney udowodniła, że pomimo wielu życiowych problemów, wciąż jest w stanie skutecznie rywalizować z młodszymi konkurentkami w wyścigu o fotel królowej popu. Tamten krążek był jednak tylko sygnałem. Płytą "Circus" amerykańska gwiazda przypuściła już frontalny atak i wiele wskazuje na to, że na czas bliżej nieokreślony Spears znów znalazła się na samym szczycie! Najnowszy album jest z jednej strony powrotem do jej najlepszych dokonań jeszcze sprzed życiowego załamania, a z drugiej kontynuacją muzycznej drogi, którą rozpoczął "Blackout". Zbitka to nader udana. Nie ma już prawie (dlaczego prawie? o tym w kolejnych akapitach) miejsca na licealny pop i miałkie produkcje skierowane w zasadzie tylko ku nastolatkom. Na szczęście znalazło się ono w przypadku "Circus" dla kilku bardziej spokojnych, balladowych kawałków, które w zderzeniu z agresywnymi, idealnie przyciętymi na potrzeby radia, klubów i telewizji potencjalnymi hiciorami, złożyły się na bardzo udaną całość. Docenić należy przede wszystkim dobranie przez Spears świetnej muzyki. W przeciwieństwie do setek innych wokalistek popowych nie odeszła ona w stronę miałkiego R&B, nie sięgnęła po produkcje kogoś z magicznej piątki (Timbaland, Pharrell Williams i The Neptunes, Kanye West, Scott Storch, Pollow da Don), kontynuując jedynie współpracę ze znanym już z poprzedniej płyty Danja. Ten zaserwował Britney dwie świetne kompozycje - elektroniczne, oparte o hipnotyczne brzmienie automatu perkusyjnego "Kill the Lights" (nawiązujące swoją drogą brzmieniem do "Piece of Me") i przedziwne, maksymalnie wykręcone "Blur". Doskonałe wrażenie pozostawiają po sobie singlowe "Womanizer" i kapitalne "Shattered Glass". Warto też zwrócić uwagę na "Out from Under" - balladowe, refleksyjne nagranie, w którym Spears odnalazła się świetnie. Gdyby do czegoś się przyczepiać to przede wszystkim będą to pojedyncze wersy, w których Britney (o tym wspomniałem we wstępie) "zaskakuje" mądrościami w stylu jaka to sława jest męcząca, jak to trudno się czasem odnaleźć w ciężkich życiowych sytuacjach i jak to dziwnie spadać na samo dno i się odbijać. Na poziomie kawałków typu "Lucky" takie błyskotliwe odkrycia miały rację bytu, ale w sytuacji, gdy na "Circus" kontrastuje to chociażby z wyrażającym pewność siebie, odrobinę bezczelnym "Kill the Lights", brzmi co najwyżej naiwnie i aż prosi się o wniosek - dorośnij w końcu w pełni Britney! Poza tymi drobnostkami reszta gra niczym perfekcyjnie nastrojona gitara. Nowoczesne, wbijające w podłogę ziemię brzmienie, Britney w bardzo dobrej formie, a ponad wszystko przebojowość o potężnej sile rażenia. Nie jest "Circus" albumem, który obróci o 180 stopni sytuację na scenie popowej, jest za to dziełem, którego od takiej wyjadaczki tej sceny należało oczekiwać. Świetnie zbilansowanym, do cna dopracowanym i trzymającym w napięciu od początku do końca. Oczywiście o ile pop i samą Britney się lubi, ale to już zupełnie inna para kaloszy...
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Szkoda, że nie można dac 4,5... (2008-12-14)
Hubert Wentland Więcej o recenzencie
Płyta jest w starym stylu starej, dobrej Bryty. Wszystkie piosenki są znośne, czyli OK, na płycie "Circus" nie ma tak zwanej "waty". Każda piosenka jest inna, jednak wszystkie utrzymane są w jednym gatunku: cukierkowy pop. Myślę, że dużo fanów, którzy kupili tę płytę będą zawiedzeni: w porównaniu do "Blackout", nowa płyta jest inną planeta. Ktoś, kto nie przepada za absolutnym pop'em, będzie bardzo zawiedziony. Oto moje oceny dla poszczególnych utworów (1- 6): Womanizer - ocena: 6! jest to zdecydowanie najlepsza z płyty. "Circus" - ocena: 3+ ta piosenka nie jest najlepsza. Właściwie jest nijaka. Jest to jedyny utwór z krążka ze szczyptą hip-hop'u. "Out From Under" - ocena: 5+ zaraz po pierwszym singlu najlepsza piosenka z płyty. Ta ballada spodoba się każdemu! "Kill the Lights" - ocena: 2 najgorszy utwór z płyty Spears. "Shattered Glass" - ocena: 5- tu nie ma co się rozpisywać: fajna pioseneczka! Denerwujące jest tylko 10 sekund przed refrenem. "If U Seek Amy" - ocena: 5 utwór energiczny, w sam raz do tańca, chociaż trochę przypomina "So What" P!nk. "If U Seek Amy" jednak szybko się nudzi. "Unusual You" - ocena: 4- ballada ta nie jest mistrzostwem, ale ujdzie. "Blur" - ocena: 2+ nudne jak flaki z olejem... "Mmm Papi" - ocena: 5- piosenka fajna, ma w sobie mnóstwo energii, działa pozytywnie na nastrój "Manequin" - ocena: 5 bardzo lubię ten utwór, jest taki pozytywny i idealne do tańca. "Lace and Laether" - ocena: 5 piosenkę jakby gdzieś już słyszałem, ale jest spox. "My Baby" - ocena: 5+ prześliczna ballada, z prześlicznym tekstem. Opowiada on o tym, że mimo wszystko Britney stara sie być dobra mama itp. Ta piosenkę po prostu trzeba usłyszeć... Na koniec powiem, że już po tygodniu od premiery "Circus" sprzedał się w niemal milionie egzemplarzy na całym świecie.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rewelacja! (2008-12-09)
Anna Kaulitz Więcej o recenzencie
To fakt - Britney nie wróciła. Ona zawsze była. Ale po tym krążku naprawdę wzmacnia swoją pozycję na rynku. Jedyne utwory, które uważam za tak zwane "zapychacze" to "Mmm Papi" oraz "Lace And Leather"... Pozostałe piosenki są cudowne zaczynając od "Womanizera" do "My Baby" ("Radar" z poprzedniej płyty). Jedyne zastrzeżenie jakie mam to takie, że przecudowne piosenki "Phonography" i "Amnesiaę nie znalazły się na CD podstawowym. I tak uważam, że jest to najlepsza płyta Britney zaraz po "In The Zone". Sukces płyty na miare "Loose" - Nelly Furtado.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





