Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Closer
Średnia ocena z 17 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Mika Urbaniak
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2009
- Nr katalogowy:
- 88697411162
- Sprawdź inne tytuły:
-
Mika Urbaniak
"Closer" Miki Urbaniak to album, na który długo czekali fani tej świetnej wokalistki, której głos znany jest doskonale z płyt Andrzeja Smolika oraz wspólnych nagrań i koncertów z Grzegorzem Markowskim, Mieczem Szcześniakiem, O.S.T.R.-ym, Liroyem i wieloma innymi. "Closer" to dojrzała płyta dojrzałej wokalistki. To szlachetny pop, o światowym brzmieniu i indywidualnym charakterze. Producentem płyty jest Troy Miller, który akompaniował na trasie Michałowi Urbaniakowi, znany również ze współpracy m.in. z Amy Winehouse, Markiem Ronsonem i Ronem Ayersem. Choć Troy znany jest głównie jako wyśmienity perkusista, na "Closer" zagrał niemal wszystkich instrumentach, a nawet zaśpiewał chórki w dwóch utworach. On również zaprosił do swojego domowego studia Sand House w Londynie - zaprzyjaźnionych muzyków, którzy nadali płycie charakteru i światowego szlifu. Na gitarze zagrał Femi Temowo (m.in. The Roots, Amy Winehouse, Urbanator), na basie Carl Stanbridge (m.in. Ms Dynamite, Joss Stone, Jason Donovan), a programowaniem zajął się Tim Oliver. Nad aranżacją instrumentów smyczkowych czuwał Krzysztof Herdzin. Mika mogła również liczyć na pomoc rodziny - w jednym z utworów solo na skrzypcach zagrał Michał, a w innym gościnnie zaśpiewała siostra wokalistki, Kasia.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Break Away |
|
| 2. Lovin' Needs A Deadline |
|
| 3. In My Dreams |
|
| 4. Easy |
|
| 5. Heartworld |
|
| 6. Glitter |
|
| 7. Hold On |
|
| 8. Take Your Time |
|
| 9. Rely |
|
| 10. Closer |
|
| 11. Push |
|
- Closer
- Wykonawca:
-
Mika Urbaniak
Pozytywnie, efetywnie, rewelacja Mika!
(2010-03-20)
Michał
Piotrowski
Więcej o recenzencie
Gdy przechadzałem się po sklepie usłyszałem "In My Dreams" i się zakochałem... Wchodzę do muzycznego i śpiewam fragment, a pani do mnie: to mika! Mika Urbaniak! Pobiegłem jej szukać. Płyta dopracowana do ostatniej nuty. Moim zdaniem rewelacja. Polecam Szczególnie: "In my dreams", "Easy", "Hold On", "Take Your Time" (piękna ballada), "Rely", "Closer". Sądzę, że z mlekiem matki talent wyssany. Pozdrawiam tych, którzy również kochają ten album! No dobra, na tyle... Biegnijcie do sklepów po ten skarb!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bez wyrazu, płaskie przesłodzone granie pseudojazzowe
(2009-11-23)
Michał
Mielcarek
Więcej o recenzencie
Szkoda. Utwór lansujący album zapowiadał, że krążek będzie niósł ze sobą świeży powiew nowych brzmień. W końcu to Polka ale z Ameryki, znaczy że profesjonaliści i zawodowcy znający się na brzmieniu i trendach. Nic bardzie mylnego. Po usłyszenie jednego utworu album można wyłączyć, bo już nic więcej się nie wydarzy, nic nowego nie usłyszymy. Płaski, na siłę lekkie i przesłodzone brzmienie kobiety o dyskusyjnym wokalu. Do tego piosenkarka nie ma nic do powiedzenia. Słowem: beznadzieja, która przechodzi przez odtwarzacz bez emocji, bez echa, bez przykucia uwagi. Słabo, szkoda pieniędzy.
(3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Spory niedosyt
(2009-10-15)
lidka kołbińska
Więcej o recenzencie
Bardzo szanuję Mikę Urbaniak, uważam ją za niezwykle wrażliwą, oryginalną artystkę. Śmiało idzie własną drogą a przede wszystkim jest bezsprzecznie utalentowana. Na jej płytę czekałam kilka dobrych lat, bo przecież dotychczas Mika podczepiała się do rozmaitych projektów, z których najbardziej rozpoznawalnym były płyty Smolika. No i wreszcie jest, pojawiła się: pierwsze solo dokonanie pod flagą M.U. Niestety jestem rozczarowana. Przykro mi, że muszę dołączyć do bardzo wąskiego grona malkontentów, ale płyta jest po prostu... nudna. Walczyłam długo z tym przekonaniem, ale już dłużej nie można. Złapałam się na tym, wszystkie utwory na tej płycie nie wywołują u mnie żadnych, ale to żadnych emocji. Ot, taka sobie przyjemna muzyka, która może towarzyszyć wszystkiemu, co robimy w ciągu dnia, ale jeśli muzyka ma spełniać taką właśnie rolę, to równie dobrze możemy sięgnąć po cokolwiek z opaską na oczach. Mimo to wierzę w Mikę, gorąco jej kibicuję i z całą pewnością kupię jej następną płytę, na którą już czekam. No i życzę jej jak największego grona zadowolonych odbiorów tej płyty, szczerze.
(4 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wymiatasz dziewczyno!
(2009-09-21)
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Mika Urbaniak, stała wokalistka Andrzeja Smolika, w końcu dała się przekonać, że prace nad solową debiutancką płytą można uznać za zakończone i wydać to cudo. Od razu powiem, że o płycie i wokalistce usłyszałem głębiej po tych wszystkich sprzyjających albumowi recenzjach. Wydały mi się odrobinę przesadzone. W końcu kto w Polsce stara się stworzyć coś dobrego, a jednocześnie na tyle przystępnego, że twórczość ta nadaje się do komercyjnych radiowych stacji, a przy tym nie wywołuje efektu niesmaku, że to już było i nie powinno nigdy się pojawić. "Closer" Miki Urbaniak jest jednym z wydawnictw w których na palcach jednej ręki można policzyć jego plusy – tj. radiowy dryg, ciepłe chwytliwe refreny, a wszystko to na tyle przyjemne, że słuchając singli Miki w Zetce, nie ma się żadnego odczucia deja vu. Jest kolorowo, jest klimatycznie, jest cieplutko. Ostatnio nawet pozwoliłem sobie porównać wokal pani Miki z wokalem najnowszego odkrycia Brytyjczyków Lenki. W obu przypadkach mamy coś niesamowitego. A Mika jest jeszcze naszym polskim dzieckiem, choć raczej odnajdującym się w angielszczyźnie – jeszcze jeden plus – ta angielszczyzna nie jest kwadratowa. Lata mieszkania w Ameryce utemperowały gust jak i smak pani Miki. Jest światowy poziom, zamknięty ostatecznie w mikrusim kraju jakim jest Polska. Mamy się czym pochwalić. W końcu.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niewymuszona atrakcyjność
(2009-06-19)
ŁUKASZ
DĘBOWSKI
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Dużo czasu musiało upłynąć nim doczekaliśmy się pierwszego albumu Miki Urbaniak pt."Closer". Jak dotąd znana ze współpracy z innymi artystami, głównie z muzycznych projektów Andrzeja Smolika, postanowiła nagrać piosenki z lekkim powiewem optymistycznych dźwięków, mieszczących się w kręgu łagodnego popu. Nienachalnie zaaranżowane instrumentarium w połączeniu z naturalnością brzmień i ciepłym głosem wokalistki jest ewidentnym atutem tego krążka. Poszczególnie wybrzmiewające kompozycje posiadają magnetyzm, który powoduje szybkie nawiązanie przyjaźni z bezpretensjonalnie pozytywną lekkością. Swobodne wynurzanie się kolejnych utworów otwiera umysł na szersze doznania, a dotlenienie niewątpliwą melodyjnością uwypukla ich niezwyczajny charakter. W zamyśle tej płyty, że "nic na siłę" schowane są drobne elementy estetycznego uroku. Nietrudno je dostrzec w leniwej piosence pt. "Rely". Niewymuszona atrakcyjność drzemie także w "Hold On", gdzie swój gościnny udział zaznaczył, grając na skrzypcach sam Michał Urbaniak. W dobry nastrój wprowadzają także "In My Dreams" i "Lovin' Needs A Deadline". Przykuwa uwagę mocnym, wyraźnym akcentem zamykający "Push". Trzeba przyznać, że warto było czekać na debiutancki album Miki Urbaniak. W ubranej świadomości artystycznej "Closer" tkwi duża siła. Być może czasem można by sięgnąć po teksty w języku polskim, jednakże angielskie słowa nie odbierają pozytywnego odbioru całości. Ta płyta jest dowodem na to, że bez porywających przebojów można również stworzyć wciągający i prawdziwie ciekawy materiał.
(2 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(17)