-
-
-
-
-
Erynie
- Marek Krajewski
-
cena:
31,49
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Cmentarz w Pradze
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Umberto Eco
- Wydawnictwo:
-
Noir sur Blanc
, Listopad 2011
- ISBN:
- 978-83-7392-359-1
- Liczba stron:
- 602
- Wymiary:
- 150 x 240 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Umberto Eco
Na tę powieść Umberta Eco czekaliśmy od dawna! Wciągająca, zabawna, poruszająca.
Cmentarz w Pradze to powieść kryminalno-szpiegowska, której akcja rozgrywa się w XIX wieku. Jej bohaterem jest Simone Simonini, cyniczny fałszerz świadczący usługi wywiadom wielu krajów. Obsesyjny antysemita. Nienawidzi również jezuitów, masonów i.. kobiet. Eco opisuje jego historię odwołując się do najlepszych wzorów XIXwiecznej powieści przygodowej - mamy więc wartką akcję (fałszerstwa, spiski i zamachy), ciekawą intrygę o zaskakującym rozwiązaniu, a wszystko opowiedziane barwnym, potoczystym językiem.
Cmentarz w Pradze to książka dla każdego!
Powieść rozpala wyobraźnię, wciągając jednocześnie czytelnika w korowód postaci i wydarzeń, smakowitych, często pikantnych szczegółów.
"Corriere della sera"
Eco twierdzi, że chciał opisać historię XIX wieku, lecz miejscami wydaje się, że pisze o ludziach nam współczesnych, którzy codziennie pojawiają się na ekranach naszych telewizorów.
"Corriere dell'arte"
- Cmentarz w Pradze
- Autor:
-
Umberto Eco
Dobra
(2012-05-11)
Krzysztof
Gulcz
Więcej o recenzencie
Każdy kto próbuje tutaj porównywać Cmentarz z Imieniem Róży przyznaje się tylko, że nic poza Imieniem nie zna. Ci, którzy szerzej znają twórczość Eco, ani nie spodziewali się niczego podobnego do Imienia, ani nie będą tych dwóch całkowicie różnych książek porównywać.
Cmentarz, pokrewny Wahadłu, może rzeczywiście sprawiać wrażenie, że powstał z odrzutów po tamtej książce. Ale co z tego, skoro tworzy spójną całość, która pięknie pokazuje genezę i historię wielu zjawisk, które ciągle obserwujemy dzisiaj wokół nas. Bo proszę pamiętać, że to nie jest fikcja i że prawie wszyscy bohaterowie tej książki są prawdziwi. Czasem faktycznie można się gubić w zagmatwanej fabule, dlatego za drugim razem czytało mi się nawet lepiej niż za pierwszym.
Nie polecam tym, którzy uważają Eco za autora jednego przeboju i których tylko wielkie przeboje interesują.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
cóż Panie ECO, tym razem średnio...
(2012-03-02)
Bartosz
Trawicki
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Fabuła książki ciekawa - rozdwojenie jaźni bohatera spisującego swe zaangażowanie w najważniejsze wydarzenia politycze Europy II połowy XIX wieku. Kapitan Simonini, zdolny fałszerz dokumentów wszelkich, wytrawny smakosz wykorzystywany jest przez różne gremia polityczne do wykazania że Żydzi od wieków czychają na zgubę chrześcijan. W ten sposób, preparując różnego rodzaju doniesienia i dokumenty nasz bohater ma swój wkład w wydarzenia od Wyprawy Tysiąca do Afery Dreyfusa. Jak już to ktoś określił - praktyczna teoria dziejów! Jednym z takich rzekomych doniesień jest tajne zebranie rabinów na cmentarzu w Pradze. No i maszyna ruszyła! Rewelacja, jak mogłoby się wydawać. Z wykonaniem już gorzej i raczej nie kładłbym tego na karb tłumaczenia (ach ci tłumacze...). Mam wrażenie, że Umberto Eco miał za cel pochwalić się kulinarno-architektoniczno-masońsko-żydowskimi kwestiami II połowy XIX wieku, a cała misterna fabuła pokryta została nużącą masą streszczeń publikacji antyżydowskich i antymasońskich, ewentualnie antykościelnych. W ten sposób w trakcie lektury miałem wrażenie że czytam podręcznik profesora Żywczyńskiego, a nie ksiązkę Eco. To nieECOnomiczne nagromadzenie faktów na tyle może znudzić, że ciekawe przecież losy bohatera(-ów...) czyta się beznamiętnie i bez oczekiwania na rozwój dalszych wypadków. A o oto przecież chodziło dotąd jego książkach. Misterna fabuła zakryta w betonie nużyzny i bezpłciowości. Zaprzeczenie idei dobrej, sensacyjnej lektury. Szkoda. Do tej książki raczej wracać się nie będzie. Jeżeli kogokolwiek miałbym zachęcac do jej przeczytanie to tylko wiernych fanów twórczości Umberto Eco, a i to z kronikarskiego obowiązku...
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wymagająca
(2012-02-26)
karokir
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Zaczyna się ciekawie: na wstępie dowiadujemy się, iż główny bohater cierpi na rozdwojenie jaźni. Simone Simonini ma luki w pamięci. Stosując się do zaleceń pewnego austriackiego doktora nazwiskiem Fröide (tak, chodzi o TEGO Freuda), postanawia odtworzyć własne wspomnienia, opowiadając historię swego życia. Ale ponieważ nie ma komu snuć tej opowieści, decyduje się ją spisać. Wkrótce odkrywa, że jego pamiętnik ma czytelnika - niejakiego księdza Dalla Piccolę. Gdy Simonini śpi, ksiądz czyta i pisze; i vice versa, bo jeden zdaje się pamiętać wydarzenia, które drugi wyparł. Razem starają się zrekonstruować przeszłość i dojść, jakaż to trauma powołała do życia alter ego Simoniniego.
Sam Simonini to ksenofob, żarliwy antysemita, szpieg, oszsut i fałszerz do wynajęcia na usługach przeróżnych tajnych służb: włoskich, francuskich, niemieckich, rosyjskich - obojętne, byle dobrze płacili. Nie ma skrupułów, zdradza jednako wrogów i przyjaciół; oszukuje wszystkich, ze swoimi mocodawcami włącznie, podsuwając im coraz to nowe "autentyczne" dokumenty, które w końcu ułożą się w pierwowzór Protokołów Medrców Syjonu. Wizja człowieka, który nie zawaha się przed niczym - bez mrugnięcia okiem pośle do więzienia swoich dobroczyńców, dla wygody zamorduje z zimną krwią i z uśmiechem na ustach myśli o wkładzie, jaki wniósł w plan eksterminacji całej rasy - jest naprawdę przerażająca.
Historię XIX-wiecznej Europy znam zbyt słabo, by nie pogubić się w zawiłościach fabuły. Jednak przypomniałam sobie związaną z "Cmentarzem w Pradze" ciekawostkę: oprócz głównego bohatera, wszystkie postacie tu występujące są autentyczne - ci ludzie naprawdę istnieli, robili i mówili to, co robią i mówią w powieści. Poza tym, książka miała być literacką wersją powstania Protokołów Mędrców Syjonu. Szybkie rozeznanie - zapoznanie się z genezą Protokołów - i voilà! Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko zaskoczyło, ciąg przyczynowo-skutkowy sam się naszkicował, a ja odzyskałam radość czytania.
Wniosek: książka jest wymagająca. Ale w przeciwieństwie do innych powieści Eco, gdzie trudno jest zawęzić odpowiedni obszar poszukiwań informacji, tutaj mamy wyraźnie wskazany punkt centralny - Protokoły - więc cała akcja jest jak najbardziej możliwa do przeprowadzenia. Polecam więc zagłębić się nieco w historię, a wzrost poziomu satysfakcji z lektury gwarantowany.
Umberto Eco powiedział ponoć, iż nie wierzy w spiskową teorię dziejów - wierzy za to w spiskową praktykę dziejów. Po lekturze "Cmentarza..." widać, co miał na myśli: z jednej strony jednoznacznie zaprzecza, jakoby taki ogólnoświatowy spisek istniał, bardzo sugestywnie i krok po kroku odmalowując proces tworzenia fałszywych wyobrażeń w masowej świadomości; z drugiej jednak strony, pokazuje ludzi, którzy są odpowiedzialni za kreowanie owych wyobrażeń, którzy świadomie dążą do relizacji pewnych bardzo konkretnych celów.
Od strony technicznej: książka jest dobrze wydana, sprawia wrażenie solidnej, a twarda oprawa i obwoluta przezntują się ładnie. Różni się jednak formatem i stylistyką od całej kolekcji powieści Eco wydanej uprzednio przez Noir sur Blanc. Wydawca zaoszczędził także na papierze - zwykłe cienkie karteczki, a nie jak poprzednio grube karty o ciekawej fakturze.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Potrzeba zawsze kogoś, kogo się nienawidzi" U. Eco
(2011-12-05)
Ingalor
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Powieść szpiegowsko-kryminalna, tak reklamowana jest ta dosyć obszerna książka(ok. 500 stron). Może to był błąd marketingowy, bo nie jest to typowa książka tego gatunku. Z resztą książki wychodzące spod pióra Eco, bardzo trudno zaszufladkować. Na pewno jest to książka wymagająca: czasu i skupienia. Faktem jest, że przesyt autentycznymi wydarzeniami historycznymi i niezliczona ilości autentycznych postaci od Freuda do Dreyfusa czy Napoleona, może zmęczyć, ale nie należy się poddawać. Nie wyobrażam sobie czytania tej pozycji jednym ciurkiem, ale bynajmniej nie oznacza to, że książka jest słaba. Eco całą książkę oparł na konstrukcji pamiętnika, pisanego przez cierpiącego na rozdwojenie jaźni notariusza i doskonałego fałszerza wszelkiego rodzaju dokumentów Simoniniego, i jego alter ego księdza Dalla Picolę. Dwie osobowości na przemian uzupełniają swoje wspomnienia. Pierwszy pamięta to, co drugi wyparł ze swojej pamięci i na odwrót. Ułatwieniem w rozróżnieniu, z którym z Panów mamy akyualnie do czynienia jest wprowadzenie dwóch rodzajów czcionki, swoją droga bardzo ciekawy zabieg edytorski. Tematem przewodnim i wyjaśnieniem znaczenia tytułu jest rzekomy spisek Żydów, któego celem jest objęcie władzy nad całym światem. Oczywiście najlepszym miejscem do spiskowania jest cmentarz, jakżeby inaczej. Nasz bohater pała wręcz chorobliwą nienawiścią do Żydów: "Nienawidzę Żydów tak samo jak kun", chociaż kuny nigdy nie widział, ani nie poznał żadnego Żyda. Tym łatwiej przychodzi mu fabrykowanie kolejnych fantastycznych dokumentów, na zlecenie państwowych urzędników. „ Módlmy się, żeby nigdy nie zabrakło jakiegoś Żyda, którego należy się bać i nienawidzić”, wystarczy podstawić w miejsce Żyda np. Niemców, którymi ostatnio próbuje się Polaków straszyć, a którzy mają nas pozbawić tożsamości i wsadzić do rezerwatów, jak Indian. Podsycanie ksenofobii jest socjotechniką z powodzeniem stosowaną także w dzisiejszych czasach. „Poczucie tożsamości oparte jest na nienawiści, na nienawiści wobec tych, którzy są inni” – jak bardzo aktualne są dzisiaj te słowa.
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Naprawdę to chyba nie o to chodzi
(2011-11-10)
Kubuś
Więcej o recenzencie
Książka jest wtórna do "Wahadła..", mam wrażenie, że jest napisana tylko po to, żeby wykorzystać materiały zebrane dawno temu przy pisaniu tamtej książki. Wtórna jest także do "Wyspy.." w konstrukcji bohatera. Czyta się to w zasadzie nieźle, choć akcja jest raczej mierna, wiele kawałków jest doklejanych na siłę, wiele jest niespójności logicznych. Kupiłem, przeczytałem, odłożyłem na półkę. Raczej nie wrócę. Szkoda, że Eco nie napisał po prostu eseju.
(6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji