Nasza cena: 27,99 zł

Cena rynkowa: 29,9 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Codzienność w Toskanii - Frances Mayes

Codzienność w Toskanii

Frances Mayes  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 304
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (5)

Czerwiec 2010 - Słoneczna opowieść z wątkami autobiograficznymi, pełna przepisów kulinarnych, włoskiej architektury i sennego klimatu prowincjonalnych miasteczek.

Po bestsellerach "Pod słońcem Toskanii" oraz "Bella Toskania", autorka, którą New York Times uhonorował przydomkiem: bard...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Codzienność w Toskanii

      Średnia ocena z 5 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Frances Mayes
    Wydawnictwo:
    Prószyński Media, Prószyński i S-ka , Czerwiec 2010
    Seria:
    Koneser
    ISBN:
    978-83-7648-406-8
    Liczba stron:
    304
    Wymiary:
    142 x 202 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Frances Mayes
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    Słoneczna opowieść z wątkami autobiograficznymi, pełna przepisów kulinarnych, włoskiej architektury i sennego klimatu prowincjonalnych miasteczek.

    Po bestsellerach "Pod słońcem Toskanii" oraz "Bella Toskania", autorka, którą New York Times uhonorował przydomkiem: bard Toskanii, napisała kolejną część cyklu o dwudziestoletnim romansie z uroczym włoskiem regionem, jego sztuką, kuchnią i tradycją. Jej najnowsza książka to nastrojowy zbiór impresji o życiu w Toskanii, dziennik pełen smaków, zapachów i barw, wspaniała podróż po meandrach toskańskich pór roku. Frances Mayes opowiada o życiu w trzynastowiecznym domu z kamiennym dachem na zboczu wzórza nad Cortoną, odkrywa codzienne radości mieszkańców górskiego miasteczka, zwłaszcza uroki życia tętniącego na rynku i biesiadowania w ogrodzie, prowadzi nas śladami wielkiego renesansowego artysty Luki Signorelego, opowiada o włoskim kinie, literaturze, architekturze i sztuce. Zawsze aktywna i zaangażowana, pisze o toskańskich symbolach, które są dla niej skarbnicą wspomnień, oraz o przyjemności pisania w pokoju, gdzie zrodziła się książka "Pod słońcem Toskanii".

    "Codzienność w Toskanii" jest wciągającym i chwytającym za serce podsumowaniem bogactwa doznań i uczuć, jakie niesie za sobą życie w Italii, fascynującym obrazem najprostszych radości. A wszystko to wzbogacone ulubionymi przepisami kulinarnymi autorki.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Codzienność w Toskanii
    Autor:
    Frances Mayes

    No i co z tego, że nie Muratow ! (2010-10-24)

    Małgorzata Niewiarowska  Więcej o recenzencie

    Można by jeszcze znaleźć parę porównań, kim Pani Mayes nie jest. No i co z tego! Ja czytałam tę książkę tuż po wakacjach w Umbrii,blisko granicy z Toskanią, do której też zajrzałam, nie po raz pierwszy. Mam jeszcze przed oczami opisywane w książce miejsca. I odnalazłam w niej klimat tych miejsc, ich leniwy spokój. Porównywałam z jej opisami moje wrażenia i przeżycia jakie towarzyszyły oglądaniu obrazów i malowideł Signorellego. I ta lektura pozwoliła mi wrócić myślami do tych wakacji, trochę z nostalgią, trochę z żalem, że parę pięknych rzeczy przeoczyłam. W każdym razie przeczytałam ją z prawdziwą przyjemnością. Nie traktowałam jej ani jako encyklopedię wiedzy ani podręcznik do nauki włoskiego, więc jeśli nawet były tam jakieś omyłki nic mnie to nie obchodzi, nie tego szukałam. Szukałam klimatu i ten znalazłam.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Codzienność autorki (2010-09-26)

    ani  Więcej o recenzencie

    Zgadzam się z Befana, szczególnie w kwestii owej toskańskiej "codzienności", która faktycznie musi być codziennością tylko dla autorki ksiazki, prawdziwi toscani są zwykle zbyt zajęci na swoich polach i w swoich studiach, żeby spędzać całe wieczory przy zastawionych stolach w towarzystwie cudzoziemców. Chociaż niewątpliwie ci, dla których owe biesiady przekładają się po opublikowaniu książki na zwiększony popyt ściągniętych książka czy filmem turystów, chętnie w tym uczestniczą, wiedząc, że nazwa ich trattorii zostanie wspomniana w książce. Najbardziej mnie jednak irytują błędy we włoskich wtrąceniach, w których lubuje się autorka, świadczące o tym, że po 20 latach "przyjaźni" z Włochami ich język opanowała na poziomie wschodnioeuropejskiej opiekunki do dziadków, co, usprawiedliwione w przypadku owej opiekunki, nie powinno mieć miejsca u literatki w pracach osiągających miliony nakładu na całym świecie. Nie wierze, że nikt do tej pory nie zwrócił jej uwagi na liczne błędy językowe, na błędy nawet w nazwach potraw, na to, że w języku włoskim przymiotnik jest zgodny rodzajem i liczba z rzeczownikiem, że istnieją przedimki... Nie chciałabym być w skórze cudzoziemca, który zachęcony opisem "dusicieli księdza", zamówi w osterii "strozzaperti"... Dla mnie tak niechlujne traktowanie języka świadczy albo o ignorancji, albo o całkowitym lekceważeniu czytelnika, który jeśli będzie chciał i mógł, to i tak przyjedzie podziwiać Cortone i zrobić sobie zdjęcie z widokiem na Bramasole niezależnie od tego, czy autorka zatrudni kogoś do korekty swojej "włoszczyzny" czy nie... Przepiękny jest obraz zawsze uśmiechniętych i zawsze "przyjaznych" Toskańczyków, ale turysta, szczególnie ten z mniej wypchanym portfelem, który na własnej skórze przekona się, że jednak nie wszyscy są tak gościnni i przyjaźni, poczuje się niewątpliwie zawiedziony. Po dwudziestu latach posiadania domu we Włoszech, autorka dziwi się, ze w sierpniu włoskie miasta się wyludniają, że po Ferragosto w Rzymie pozostają tylko turyści. Choćby tym wskazuje, jak mało zdążyła poznać kraj, którego obywatelem się czuje.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Rozczarowanie (2010-09-20)

    Jolanta 5  Więcej o recenzencie

    To chyba najsłabsza, rozczarowująca powieść Frances Mayes. Jedna z modnych ostatnio opowiastek cudzoziemców o życiu w Italii. Robi wrażenie mieszanki przewodnika turystycznego + książki kucharskiej. Powierzchownie o życiu cudzoziemców w Toskanii. Nie polecam... chyba, że ktoś ma dużo wolego czasu.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Pawłem Muratowem(i nie tylko) ta pani nie jest (2) (2010-07-28)

    befana  Więcej o recenzencie

    Porównałam książki F. Mayes, m. in. właśnie z Pawłem Muratowem. Niestety, chciałam zmienić zdanie, ale jeszcze nadprogramowo utwierdziłam się w swojej dotychczasowej ocenie. Przede wszysyskim pisanie o "Codzienności" jest swoistego rodzaju nadużyciem. Jest to bowiem "codzienność" autorko narratorki, nie rodowitych Toskańczków, ciężko pracujących na swoje utrzymanie, w przeciwieństwie do F. Mayes i jej podobnych, która (sądząc z lektury) stale oraz bez przerwy coś ze smakiem zajada. A że przy tym (przypuszczalnie) nie tyje, więc posądzam ją o solitera. Połączywszy swoje wszystkie relacje z kwiecisto kiczowatymi opisami (niestety, niestety, tu musimy odwołać się do sarkastycznych opisów Księcia Pana w osobie Jaśnie Oświeconego T. di Lampedusa)to wyłania nam się obraz snobki, po trosze nuworyszki i poniekąd Mrs. cowboy, która (o zgrozo!)dopiero teraz uczy swojego - całkiem sporego wnuka - odpowiedniego zachowania się przy stole. Wobec niniejszego wcale się nie dziwię tej podrzuconej w jej ogródku bombie oraz niezbyt miłym anonimom. Gdyż do siebie kieruj, niewiasto, swoje pouczenia i protesty, a od naszej Toskanii wara nawet wtedy, kiedy ma Pani rację!

    (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Pawłem Murartowem to ta pani nie jest! (2010-07-12)

    befana  Więcej o recenzencie

    Codzienność w Toskanii jest codziennością Autorki, gdyż na pewno nie tutejszych mieszkańców, lecz snobujących się na "Toskańskość" (stałych) przybyszów; F. Mayes bardziej bowiem toskańska od samych Toskańczyków,osobiście nie przekonuje mnie swą "toskańkością" oraz toskańszczyzną choćby w kwestiach światopoglądowych. Przepisy kulinarne? Owszem, dobre dla miejscowej kuchni, która bazuje (przynajmniej powinna, bo to jej własny, turystyczny interes) na prawdziwych, pozyskanych z własnych ogrodów i hodowli, produktach, bez pestycydów i hormonów. Sama w tę "paćkaninę" bym się nie angażowała (brak doświadczenia, nie mówiąc o indywidualnych kulinarnych upodobaniach). A reszta? Kto rzeczywiście nie ma nic innego do roboty, to bardzo spokojnie może sobie poczytać tę "Codzienność". Na pewno mu nie zaszkodzi.

    (5 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!