-
-
-
-
Elephant
- The White Stripes
-
cena:
57,49
zł
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Consolers Of The Lonely
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
The Raconteurs
- Firma fonograficzna:
-
XL Recordings
, 2008
- Nr katalogowy:
- XLCD359-2
- Sprawdź inne tytuły:
-
The Raconteurs
Panowie z The Raconteurs umieją zaskoczyć... Jack White z The White Stripes wespół z Brendanem Bensonem, Patrickiem Keelerem i Little Jackiem Lawrencem najpierw wydają debiutancki album (Broken Boy Soldiers), który wydaje się być jednorazowym (i w pełni udanym) projektem, zaś dwa lata później, całkiem znienacka, bez medialnego ostrzału i wprawienia w ruch koła zamachowego machiny promocyjnej ukazuje się nigdzie nie zapowiadany drugi album pod szyldem The Raconteurs. Znalazlo się tu miejsce zarówno dla obłędnych wokali White'a, nieco minorowych tonów Bensona i tradycyjnie już rzężących riffów oscylujących wokół całej palety odmian muzyki gitarowej (rock'n'roll, blues, country, bluegrass...), jak i różnych smaczków, z których można wymienić grę Kellera miejscami łudząco podobną do sposobu, w jaki Meg White katuje perkusję na ostatniej płycie The White Stripes, pianino kreujące cały wachlarz nastrojów czy chociażby rzewną wiolonczelę w Old Enough, przywodzącą na myśl celtyckie inspiracje.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Consoler Of The Lonely |
|
| 2. Salute Your Solution |
|
| 3. You Don't Understand Me |
|
| 4. Old Enough |
|
| 5. The Switch And The Spur |
|
| 6. Hold Up |
|
| 7. Top Yourself |
|
| 8. Many Shades Of Black |
|
| 9. Five On The Five |
|
| 10. Attention |
|
| 11. Pull This Blanket Off |
|
| 12. Rich Kid Blues |
|
| 13. These Stones Will Shout |
|
| 14. Carolina Drama |
|
- Consolers Of The Lonely
- Wykonawca:
-
The Raconteurs
Oto trawestacja tytułu jednej z piosenek i cała prawda o The Raconteurs
(nr 15/2008)
Jarek
Szubrycht
"Przekrój"
Więcej o recenzencie
Kolega Winczewski w recenzji obok przyznaje, że nie spodziewał się nowej płyty Gnarls Barkley. Co dopiero powiedzieć o The Raconteurs, którzy w tajemnicy przed światem drugi album nie tylko nagrali, ale i wydali? Obyło się bez gorących newsów, PR-owych wygibasów, reklam w prasie branżowej i teledysku w MTV... przepraszam, na YouTube. Wieść gminna niesie, że The Raconteurs zdecydowali się na tę partyzantkę z myślą o dziennikarzach. Doprawdy, czuję się zaszczycony, nie trzeba było. Ponoć chcieli, by płyta dotarła do rąk fanów, zanim ukażą się pierwsze recenzje. I tego właśnie nie rozumiem. Bali się przeczytać w „Przekroju”, że na drugiej płycie ćwiczą brzmienia rodem z lat 70. – od Stonesów i Zeppelinów, przez Allmanów, aż po Fairport Convention? Lękali się, że porównam ten luz, tę żarliwość do ostatniej płyty The White Stripes (ale hałasu robią więcej, bo Jack ma tu więcej rąk do pracy)? A może przerażała ich perspektywa uznania przez niżej podpisanego „Consolers of the Lonely” za najlepszą jak dotąd rockową płytę 2008 roku?
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Opowiadajcie i grajcie nam jeszcze!
(2008-05-06)
1Karolina
Więcej o recenzencie
Chyba każdy pamięta zamieszanie sprzed dwóch lat wokół The Raconteurs, nowej grupy Jacka White'a z White Stripes. Zastanawiano się, jaki los czeka rodzimą formację White'a, co stanie się z Meg i czy Jack nie rozczaruje swoich fanów. Wkrótce wątpliwości rozwiały się same - pierwsza płyta Raconteursów, "Broken Boy Soldiers", pokazała, że Jack White równie dobrze radzi sobie w nowym składzie i trochę innym klimacie, a i White Stripes wydali kolejny krążek. I z "projektu pobocznego" The Raconteurs stali się "pełnoprawnym zespołem". Niedawno w Internecie umieścili wiadomość, która brzmiała mniej więcej tak: "Wydajemy drugą płytę. Szukajcie jej za tydzień w sklepach.". Tak po prostu! Bez żadnych zapowiedzi, bez specjalnego "szumu medialnego". Chociaż, swoją drogą, Jack White jest dość specyficzną osobą - czy powinno nas to dziwić? W ten sposób narodził się krążek "Consolers of the lonely". Otwiera go numer "Consoler of the lonely", wprowadzając w dość specyficzny dla The Raconteurs klimat - charakterystyczne gitary plus "skrzeczący" głos White'a. Ten kawałek może sugerować, że mamy do czynienia z płytą "Broken Boy Soldiers II". Nic bardziej mylnego! O ile kolejne hałaśliwe brzmienia, czyli "Salute your solution" jeszcze potwierdzają to odczucie, o tyle już "You don't understand me" zaciera je. Dźwięki pianina mieszają się z głosem Jacka i Brandona, wprowadzając w błogi nastrój. Jedziemy dalej, do "Old enough". To podróż w czasie, dzięki której nagle znajdujemy się w zapomnianym malowniczym miasteczku, siedząc przy ognisku i nucąc razem z miejscowymi muzykami - dokładnie jak w filmie "Wzgórze nadziei" Anthony'ego Minghelli (w którym zresztą Jack White zagrał małą rolę). "The switch and the spur" również utrzymany jest w "swojskim" klimacie. Co dalej? Pulsujące "Hold up", hołdujące muzyce country "Top yourself" i perełka o nazwie "Many shades of black". Dla odmiany śpiewana przez Brandona Bensona - i chyba dzięki jego "poprawnemu" głosowi jest taka "chwytliwa", melodyjna i... piękna zarazem. Można by się rozmarzyć, gdyby nie następny kawałek, "Five on the five", zdecydowanie jeden z ciekawszych, dodatkowo przyprawiony głosem White'a. Kolejna odsłona, to "Attention", numer dobry, ale bez rewolucyjnych odkryć. I znowu powrót do filmowej wioski, za sprawą "Pull this blanket off", "Rich kid blues" i "These stones will shout". Tym sposobem dotarliśmy do ostatnich drzwi - z szyldem "Carolina drama". Nie dziwi wybór akurat tego numeru. Jeśli któryś utwór ma zamykać ten album, to tylko ten. Dlaczego? Bo ma w sobie coś niepokojącego, tęsknego, ujmującego, co zostaje w głowie jeszcze długo po wyłączeniu płyty. Raconteursi nagrali świetny krążek - nie "pod publiczkę", nie po to, żeby coś komuś udowodnić, ale przede wszystkim dla własnej satysfakcji. Muzyka na tym krążku brzmi tak, jakby czas się dla niej zatrzymał, a my mamy wrażenie, że zaproszono nas do posłuchania opowieści z dawnych lat. Niech ta opowieść trwa jak najdłużej!
(12 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji