Koszyk pusty
- polecamy
-
- The Sea [Limited Edition Digipack]
- cena: 52,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Muzyka tej młodej Brytyjki rozciąga się pomiędzy leniwym bluesem, zgrabnym pop-music, no i oczywiście staroświeckim soulem. Na tym tle, przekonująco wypada śpiew Corinne, bezpretensjonalny, lekki, pozbawiony pompatyczności oraz interpretacyjnej przesady. Takie wrażenie, towarzyszy nam podczas obcowania, z kilkoma pierwszymi piosenkami, z których rzewna ballada "Like A Star" oraz przebojowe "Put The Reckord On" wybijają się w oczywisty sposób. Jednakże im dalej, tym gorzej. Nie żeby poszczególne kompozycje raziły brakiem pomysłów, lecz wydaje mi się, że problem leży gdzie indziej. Kulą u nogi, z czasem staje się notabene śpiew bohaterki płyty, zbyt mało emocjonujący, omijający ekstremalne emocje wokalne, którymi zachwycają nas od lat współczesne divy gatunku, jak Erykah Badu, Norah Jones, a także ostatnio Joss Stone. Corinne, z rzadka wchodzi w bardziej wysokie rejestry, tudzież omija szerokim łukiem, wokalno-interpretacyjną swobodę, której hołdują, wyżej wymienione damy. Poprzez ten właśnie fakt "Corinne Bailey Rae" jest albumem zaledwie dobrze rokującym na przyszłość, o ile Angielka zdoła wyciągnąć wnioski ze swoich błędów. Najciekawszym fragmentem, wybijającym się ponad poziom repertuaru, jest funkujący "I'd Like To" jakby żywcem wyjęty z pierwszej, genialnej płyty Erykah Badu.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
canah c. Więcej o recenzencie
Płyta tętni szarzyzną, mimo zgrabnie wyeksponowanej oprawy. Kompozycyjny populizm i wokalny eklektyzm, to cechuje twórczość Corinne. Komercyjna próba pieczenia bagietek, tym razem się nie powiodła. Świeży powiew soulowego brzmienia został przytłoczony wokalnym popisem umiejętności. Corinne daleko do Macy Gray, za to znacznie bliżej do pozycji Jameli. Zwyczajna nuda, mimo przeznaczenia - wyłącznie na domowy chillout.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krzysztof Kleszcz Więcej o recenzencie
Po pierwszych przesłuchaniach - intrygujące. Podobne do Macy Gray, równie zmysłowe. Już pierwszy kawałek robi klimat. Fajna wieczorna płytka, poduszkowo-jesienna. Może się mylę - ale kariera przed nią.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























