Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Córka dyrektora cyrku

Córka dyrektora cyrku

Jostein Gaarder  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 253

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Jostein Gaarder - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Córka dyrektora cyrku

      Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Jostein Gaarder
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarna Owca , Maj 2002
    ISBN:
    83-88875-28-0
    Liczba stron:
    253
    Wymiary:
    150 x 215 mm
    Tłumaczenie:
    Iwona Zimnicka
    Sprawdź inne tytuły:
    Jostein Gaarder
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    Nowa powieść Gaardera jest kolejnym dowodem bujnej wyobraźni i skłonności do zagadkowych, skomplikowanych intryg. Córka dyrektora cyrku to historia o Petterze, dziwnym dziecku, które własne towarzystwo i wymyślone przez siebie historie przedkłada nad przyjaciół.
    Opowieści mnożą się również w głowie dorosłego Pettera, lecz nie jest on w stanie znieść myśli o opublikowaniu czegokolwiek pod własnym nazwiskiem. Nienawidzi szumu wokół swojej osoby. Dlatego tworzy firmę pogotowie Autorskie, które zaopatruje w fabuły i intrygi pozbawionych natchnienia pisarzy. Petter odnosi wielki sukces, który z czasem zmienia się w śmiertelną pułapkę.
    Wielowarstwowa, śmiała i wciągająca książka. Świetnie skomponowana satyra na ludzką pogoń za sławą i odwieczną próżność.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Córka dyrektora cyrku
    Autor:
    Jostein Gaarder

    Książka jak atrakcyjna kobieta (2005-07-06)

    Maciej Pinkwart  Więcej o recenzencie

    Ta książka jest jak atrakcyjna kobieta: przyciąga urodą i figurą, zachwyca intelektem i erudycją, budzi uznanie elegancją, kokietuje zmiennością nastrojów i przywiązuje do siebie obietnicami coraz nowych doznań. Norweski pisarz Jostein Gaarder na świecie najbardziej znany jest z kultowej powieści „Świat Zofii”, ale proponuję już zapomnieć o nim jako o przynudzającym nieco wykładowcy historii filozofii dla dorastających panienek. Od tamtego bestsellera po blisko 15 latach pracy odszedł już daleko i z pewnością we właściwą stronę – w kierunku pełnej fantazji i pomysłów literatury. Współcześnie szerzy się zaraza powieści, opisujących nasze życie codzienne, bez pomysłu, ciekawej fabuły, bez żadnego celu poza – w najlepszym wypadku – utrwaleniem na kartach obrazu, otaczającej nas rzeczywistości. Fantazja poszła się paść, a czytelnicy usypiają nad książkami, w których mogą odnaleźć siebie, swojego psa i panią Józię z sąsiedniej klatki tego samego bloku. A kto utożsami się z tryskającym pomysłami literackimi norweskim playboyem po maturze, którego jedynym stałym towarzyszem życiowym jest metrowy krasnolud, w dodatku całkowicie niewidoczny dla nikogo poza bohaterem? W dobrej powieści najważniejsze są pomysły, wysnute z fantazji autora. Niestety, we współczesnej literaturze pomysłów w nadmiarze nie ma, więc pisarze, chcąc się utrzymać na rynku opisują tylko to, co widzą lub sfrustrowani snują się po kawiarniach, czekając na natchnienie. Ale Petter, na skutek pewnego incydentu z dzieciństwa cierpiący na niechęć do publikowania pod własnym nazwiskiem, pomysłów literackich ma aż za dużo. Już w szkole zaczął je sprzedawać kolegom, potem zakłada prywatne przedsiębiorstwo pomocy literackiej... Powieść ma niemal muzyczną konstrukcję, co świetnie zgadza się zresztą z pasjami głównego bohatera: ogólnie ma formę ronda sonatowego, z kilkoma wariacyjnie powracającymi tematami. Zaczyna się – co niezbyt oryginalne – od końca, potem następuje retrospekcja, by doprowadzić nas mniej więcej chronologicznie do finału, który nie daje nam jednoznacznego rozstrzygnięcia całej intrygi. Spośród kilku tematów, największe znaczenie ma oczywiście na pół baśniowy, tytułowy motyw córki dyrektora cyrku – małej dziewczynki, która na skutek nieszczęśliwych okoliczności (za każdym razem nieco innych) rozstaje się z rodziną, zapomina o niej, a potem powraca do domu i rozpoznaje ojca w chwili dramatycznego upadku z trapezu. I nie tylko... Drugim – motyw pająka, zatopionego w bryłce bursztynu, oglądanego przez bohatera w dzieciństwie, podczas wizyty z ojcem w muzeum. Po latach on sam zostanie nazwany Pająkiem, a córka dyrektora cyrku dzięki naszyjnikowi z pajączkiem w bursztynie zostanie przez ojca rozpoznana. Obydwa motywy splotą się w końcu w harmonijną, choć dramatyczną frazę w końcu opowieści, gdzie dalekie echo wątków z Maxa Frischa jest przewidywalnym – ale koniecznym zakończeniem sonaty... Ta powieść Gaardera trafiła do mnie później niż wcześniej napisana Dziewczyna z pomarańczami, ale to chyba dobra kolejność. Po książkach o sprawach filozofii i sztuki przyszła pora na zajęcia warsztatowe z literatury. Ale jak zawsze, autor mówi przede wszystkim o sensie życia – w Córce dyrektora cyrku bohater ponosi konsekwencje faktu, że sprzedaje swój talent, nie wykorzystując możliwości realizowania się na rachunek własny. Godzi się nawet zostać anonimowym dawcą genów. Akceptuje z ochotą nieprzyznawanie się do ojcostwa - tak wątków powieściowych, jak i własnej córki... Sądzi, że to zapewni mu samorealizację bez odpowiedzialności. Ale nieautoryzowane pomysły, tak jak nieuznane dzieci zawsze do nas wracają... Czy nie o autentyczne przeżywanie samego siebie i wykorzystywanie własnej szansy powinno nam chodzić przede wszystkim w życiu - największym cyrku świata?

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Arcyinteligentne!

    S. T.

    Niech się Zofia i Maja schowają przed córką dyrektora cyrku! Już dawno nie czytałam tak inteligentnej książki. Gaarder daje niezły popis. Dajcie mi więcej takich książek, których autor nie traktuje mnie jak jakiegoś półgłówka, któremu wszystko trzeba tłumaczyć!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Recenzja-Gazeta Wyborcza

    Cezary Polak  Więcej o recenzencie

    Z Josteinem Gaarderem są kłopoty. Krytycy głowią się, jak zakwalifikować twórczość tego Norwega (rocznik 1952). Mówi się, że pisze dla dzieci, ale myśli o dorosłych. Czytają go starzy i młodzi na wszystkich kontynentach. "Świat Zofii", jego najgłośniejszą powieść, przetłumaczono na 45 języków i okazała się najlepiej sprzedającym tytułem na świecie w 1995 r. Ta i inne jego powieści doczekały się licznych adaptacji i opracowań.W najnowszej książce Gaarder znowu pisze niby do małoletniego odbiorcy, ale porusza sprawy ostateczne. I mówi o nich wprost. Bohater "Dziewczyny z pomarańczami", współczesny norweski 15-latek, dostaje przesyłkę od zmarłego ojca (osierocił go, kiedy chłopiec miał niespełna cztery lata). Przesyłka okazuje się listem, który nieuleczalnie chory rodzic sporządził przed śmiercią. Opisał w nim dzieje miłości swojego życia i rozterki, z którymi musiał sobie poradzić, gdy zrozumiał, że wkrótce wszystko straci. Czytanie manuskryptu odmieni chłopca.Dramatyczna historia ojca urasta do uniwersalnej przypowieści o ulotności życia i niemożności zrozumienia świata. "Wyobraź sobie, że stoisz u progu tej wielkiej baśni, wiele miliardów lat temu, kiedy wszystko powstało - pisze do syna. - Możesz zdecydować, czy kiedyś urodzisz się i będziesz żyć na tej planecie. Nie wiesz, kiedy by to miało być ani też jak długo będziesz mógł tu pozostać. Wiesz jedynie, że jeśli zdecydujesz się przyjść kiedyś na ten świat, gdy nadejdzie na to pora, będziesz musiał rozstać się kiedyś z nim i wszystko opuścić. Co byś wybrał, Georg, jeśli istniałaby jakaś wyższa moc, która pozwoliłaby Ci na taki wybór?".List ma być posagiem dla syna wchodzącego w dorosłość. Ma go oswoić z największymi zagadkami i paradoksami egzystencji, miłością, która daje życie, a zarazem implikuje śmierć. Życie może być fascynującą baśnią, pod warunkiem że przyjmie się jej reguły, których zrozumieć do końca nie można. Książka, choć pełna sentymentalnych uniesień i sentencjonalnych puent, nie grzeszy tanim dydaktyzmem. Oczyszczająca rolę przypisuje Gaarder sztuce. To pisanie pozwala ojcu pogodzić się ze światem i staje się nośnikiem wartości, które chce przekazać synowi. "Dziewczyna z pomarańczami" nie rozwieje wątpliwości krytyków literatury, dla kogo pisze Jostein Gaarder. Najbliżej prawdy będzie, że dla wszystkich.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Genialna...

    Henio Rozpuściński

    Najlepsza książka Josteina Gaardera. Bez słowa bije "Maję" i "Świat Zofii". "Córka Dyrektora Cyrku" to chłodna i norwesko zimna, znakomicie opisana podróż wgłąb duszy Pettera Pająka - człowieka, którego wyobraźnia nie ma granic. Petter już jako mały chłopczyk wykazuje niezwykłą inteligencję, pomysłowość i egoizm. Te jego cechy rozwijają się w miarę jak rośnie, dojrzewa i zakłada Pogotowie Autorskie - zraniony jako czterolatek przez matkę, nie chce niczego publikować pod własnym nazwiskiem. Nie potrafi się z nikim związać, zaprzyjaźnić. Jego życie jest bogate w pomysły, koncepcje i intrygi, ale nie w uczucia, od których stroni, bojąc się odrzucenia. Petter chce i nie umie kochać. Wpada w śmiertelną pułapkę... Jego kontakty ze światem, opisane niepowtarzalnym, lekkim językiem (Petter jest narratorem całej opowieści), niesamowita fabuła i styl sprawiają, że "Córka Dyrektora Cyrku" to książka, od której nie można się oderwać, z trzymającą w napięciu końcówką... Przepadam za tą książką, czytałem ją chyba z 5 razy... Ta scena, kiedy Petter opowiada Beate o Córce Dyrektora Cyrku jest po prostu niesamowita. Gaarder udowadnia, że nie jest pierwszym lepszym pisarzem czytadeł do poduszki. Ta książka to majsterszyk, skłaniająca do refleksji, a jednocześnie wciągająca opowieść o własnych pragnieniach i myślach. Znakomita książka, lektura obowiązkowa - 10/10;, 5/5!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jest tyle wspaniałych powieści, tę można sobie odpuścić. (2004-02-16)

    Natalia Misiewicz  Więcej o recenzencie

    Najgorsza powieść Gaardera; jej czytanie to droga przez mękę. Od czasu do czasu da się wychwycić jakąś zabawną i trafną myśl na temat współczesnego świata, ale reszta to strata czasu. Jeśli chcecie sięgnąć po coś tego autora, bo czytaliście "Świat według Zofii", to polecam Maję, ale od Córki... z daleka!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Recenzja-Rzeczpospolita - Handlarz pomysłów

    Łukasz Gołębiewski  Więcej o recenzencie

    Wszystko, co znajduje nabywców, można sprzedać. Bohater nowej książki Gaardera, "Córka dyrektora cyrku", sprzedaje swoje pomysły i talent literacki. Zakłada firmę usługową, która produkuje artykuły i książki. Uruchamia działalność na wielką skalę. Staje się sławny i bogaty, choć niczego nie publikuje pod własnym nazwiskiem.

    Czy to tylko wyobraźnia norweskiego pisarza? Coraz częściej bestsellery piszą ludzie bez nazwisk - autorzy, którzy ukończyli szkoły pisarskie, wiedzą jak dozować napięcie, jak konstruować fabułę i dialogi. To są scenarzyści, autorzy masowych powieści sensacyjnych, romansów, książek fantasy wydawanych w ogromnych nakładach i tasiemcowych seriach, ale dla czytelników osoby całkowicie anonimowe.

    Petter, bohater powieści Gaardera, utworzył jednoosobowe przedsiębiorstwo działające w skali międzynarodowej. Przygotowywał szkice do tysięcy książek, za które płacili autorzy bez własnych pomysłów. Wykorzystywał próżność osób gotowych płacić krocie za dobre recenzje, za odrobinę uznania czytelników. Petter nie tylko poddawał pomysły, ale i wspierał "swoich" autorów dzięki rozlicznym kontaktom w prasie i wydawnictwach. Powieść jest doskonałą karykaturą zawodu pisarza popularnych książek. Z jednej strony mamy goniących za sławą nieudaczników, z drugiej - sprawnego rzemieślnika, który sprzedaje stereotypy. Czytelnik poznaje pisarstwo niejako "od kuchni" i dowiaduje się, że ta praca ma coraz mniej wspólnego z weną.

    "Córka dyrektora cyrku" to jedna z nielicznych książek Josteina Gaardera adresowanych do dorosłego czytelnika. Autor porzucił też swoje ulubione tematy - relatywizmu prawdy oraz różnych form dobra i zła. Nowa powieść jest zabawna i wolna od filozoficznych dywagacji, choć podobnie jak we wcześniejszych książkach tego pisarza narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, a więc sporo w niej miejsca na refleksje. Warto przypomnieć, że od lat Gaarder jest jednym z najpopularniejszych pisarzy w Polsce, jego książki rozeszły się już w nakładzie blisko 350 tys. egz. Największym sukcesem czytelniczym jest oczywiście "Świat Zofii" - 230 tys. sprzedanych egzemplarzy.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!