Córka łupieżcy
okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 200
Ocena klientów:
Luty 2009 - Zuzanna Klajn w swe osiemnaste urodziny otrzymuje klucz do tajemnic zmarłego ojca-archeologa - i znajduje Miasto: odbicie wszystkich miast kiedykolwiek zbudowanych, przez ludzi i nie ludzi, w tym wszechświecie i poprzednich, skarbnicę wiedzy wszelkiej i pole zmagań między Potęgami. Jakie...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Córka łupieżcy
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jacek Dukaj
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Luty 2009
- ISBN:
- 978-83-08-04305-9
- Liczba stron:
- 200
- Wymiary:
- 148 x 210 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jacek Dukaj
Zuzanna Klajn w swe osiemnaste urodziny otrzymuje klucz do tajemnic zmarłego ojca-archeologa - i znajduje Miasto: odbicie wszystkich miast kiedykolwiek zbudowanych, przez ludzi i nie ludzi, w tym wszechświecie i poprzednich, skarbnicę wiedzy wszelkiej i pole zmagań między Potęgami. Jakie sekrety Miasta odkrył ojciec Zuzanny? Czy możemy zamieszkać w domach bogów i pozostać ludźmi? Do którego świata należy sama Zuzanna, dziecko Miasta?
Czarnobrody grubas z małą dziewczynką na ramionach - wędrowali tymi alejami, pokazywał jej, nierozumiejącej, posągi nieludzkie i domy hermetyczne, zakazane pisma, niewidzialne malunki, straszne krajobrazy wszechświata.
Zapraszamy na spacer ulicami nieskończoności - do przedwiecznego miasta tajemnic.
Z oczyma szeroko rozwartymi i ustami niedomkniętymi, naprzeciw trzem słońcom, pięciu księżycom, równinom purpurowym, lodowym cmentarzom, dymom wulkanów, zorzom czarnym - i tym bezimiennym metropoliom starożytnym, ku którym Miasto bezustannie lgnie.
- Córka łupieżcy
- Autor:
-
Jacek Dukaj
działa na wyobraźnię
(2009-09-17)
pabloii
Więcej o recenzencie
Dość dawno czytałem tą książkę. Czytając recenzje innych czytelników, zacząłem mieć wątpliwości, czy rzeczywiście jest tak dobra jak mi się zdawało. Ale bardzo dobrze zapamiętałem uczucie niedosytu po jej przeczytaniu - była za krótka.
Z książki zapamiętałem głównie obrazy. Tak jak w tytule - działa na wyobraźnię. Poza tym ma ona bardzo pozytywną cechę wywoływania w czytelniku uczucia ciekawości, niepewności. To coś sprawia, że książka to coś więcej niż opowiedzenie jakiejś tam historyjki. Wiadomo, że szczególnie odnosi się to do fantastyki.
Nie wykluczam natomiast, że nie jest to szczyt kunsztu literackiego. Może rzeczywiście powinienem przeczytać książki Dukaja powszechnie uważane za genialne.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Odgrzewane kotlety kontratakują
(2009-03-13)
R2D2
Więcej o recenzencie
„Profesjonalizacja pisarza” – takie zjawisko i jego skutki opisał kiedyś w „Gazecie Wyborczej” Dariusz Nowacki. Zdaniem znanego krytyka literackiego do owej „profesjonalizacji” dochodzi, gdy pisarz zaczyna zdobywać nominacje do nagród i nagrody, pojawia się na listach bestsellerów, jego książki są regularnie omawianie przez speców od kultury, a on sam gości na łamach tygodników opinii i prasy kolorowej. Wtedy też pisarz musi nam stale przypominać o swojej obecności – jeśli już „przeszedł na zawodowstwo” musi nam ciągle dostarczać nowych książek i mieć coś na każdy sezon kulturalny wyznaczany przez rytm nominacji do nagród oraz imprez kulturalnych. Wszyscy jednak wiedzą, że muza bywa kapryśna i produkowanie nowych rzeczy na wysokim poziomie (w szybkim i równym tempie!) nie jest łatwe. Dlatego też autorzy wydają często rzeczy pisane przed laty, często nie do końca udane i nijak mające się do obecnej klasy pisarza. Swoje kiepskie teksty wydał kiedyś Odija, gdy „Tartak” wywindował go na literackie szczyty; wcześniejsze i słabsze opowiadania opublikował też Jacek Dehnel po sukcesie „Lali”. Podobnie teraz rzecz się ma z Jackiem Dukajem. „Córka łupieżcy” nie jest nową powieścią, jak ktoś mógłby naiwnie sądzić, ale opowiadaniem sprzed kilku lat, które rozczarowuje, bo wiemy, że Jacek Dukaj jest dużo lepszym pisarzem niż ten tekst pozwalałby przypuszczać. Czytając „Córkę…” czułem się jakbym czytał jakiegoś naśladowcę czy wręcz epigona autora „Katedry”: to wszystko już w jego książkach nie dość, że było, to jeszcze było lepiej i ciekawie podane. To już czwarte wznowienie wcześniejszych tekstów Dukaja (ostatnią premierową książką był „Lód”) – rozumiem, że Wydawnictwo Literackie nie chce nam pozwolić zapomnieć o tym znakomitym pisarzu, ale ciągłe podsuwanie czytelnikom odgrzanych kotletów może sprawić, że jednak zdecydują się zmienić menu. I jeszcze jedna uwaga: jak na 120 stron wznowienia, to cena jest ciut za wysoka.
(12 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji