-
-
-
-
-
-
Latarnik
- Camilla Läckberg
-
cena:
29,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Coś do ukrycia
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Dominique Barberis
- Wydawnictwo:
-
Muza
, Kwiecień 2010
- ISBN:
- 978-83-7495-683-3
- Liczba stron:
- 119
- Wymiary:
- 130 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Dominique Barberis
W starej rezydencji na obrzeżach miasteczka N. zostaje zamordowana Hélene. Jej śmierć wzbudza ogromne poruszenie wśród mieszkańców. Ofiara była bowiem ostatnią potomkinią rodziny, której burzliwe i tragiczne losy śledzili i komentowali od dziesiątków lat. W dzieciństwie i młodości kobieta spędzała w tym domu wszystkie wakacje, zawracając w głowach miejscowym chłopcom i młodym mężczyznom. Potem wyjechała i słuch o niej niemal całkiem zaginął. Pewnego razu Hélene powraca w rodzinne strony tylko na jedną noc, podczas której spotyka ją śmierć. Rozpoczyna się żmudne śledztwo zakończone po wielu miesiącach aresztowaniem domniemanego sprawcy.
- Coś do ukrycia
- Autor:
-
Dominique Barberis
Doskonała powieść psychologiczna z nutką kryminalną...
(2010-07-30)
Dagmara
Kucharska
Więcej o recenzencie
„Coś do ukrycia” to powieść Dominique Barberis nagrodzona jedną z pięciu głównych nagród literackich we Francji – Prix des Deux Magots, a wydana w tym roku nakładem Wydawnictwa Muza.
W starej rezydencji na obrzeżach miasteczka N. zostaje zamordowana kobieta, ostatnia potomkini rodziny, której barwne losy z wielkim zainteresowaniem obserwowali i szeroko komentowali mieszkańcy miasteczka.
Myliłby się jednak ten, kto myślałby, że na stronach książki odnajdzie typowe dla kryminałów żmudne śledztwo. Powieść wszak zwykłym kryminałem nie jest. W „Coś do ukrycia” otrzymujemy doskonałą książkę psychologiczną z tłem kryminalnym. Znajdujemy w niej fantastycznie zarysowane postaci – Helene oraz pracownika miejscowego muzeum, któremu, jak i większości innym miejscowym chłopcom, piękna Helene zawracała w głowach, spędzając w dzieciństwie i młodości wszystkie wakacje.
Tytułowe „Coś do ukrycia” to nie tylko tajemnica morderstwa kobiety, która powraca w rodzinne strony tylko na jedną noc, podczas której traci życie.
To również tajemnica samej bohaterki – kobiety pięknej, eleganckiej, ale również dziwnej, nieodgadnionej, budzącej skrajne emocje – od uwielbienia po rozdrażnienie.
To także tajemnice jej rodzinnego domu i samej rodziny – starej kobiety, którą nazywała „ciocią” i którą zawsze sama, spędzała tyle czasu. Ojca, który podobno był konsulem lub ambasadorem i pracował w Afryce. Tym bardziej te kwestie pozostają tajemnicze, gdyż wszystkim plotkom i pogłoskom kobieta pozwalała trwać, nigdy niczego nie dementując.
Powieść czyta się z zainteresowaniem. Piękny literacki, miejscami wręcz malarski w opisach język książki – pozwala się nią delektować strona po stronie sprawiając, że czytający czuje na własnej skórze, jakby towarzyszył głównym bohaterom.
Na uwagę zasługuje okładka – autorstwa Anny Pol – przedstawiająca rozmytą fotografię starego domu z okiennicami, pokrytego z jednej strony bluszczem, sprawiającego wrażenie, że ma coś do ukrycia…
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Każdy ma coś do ukrycia
(2010-07-26)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Sięgając po książkę byłam nastawiona na kryminał, zgodnie z zapowiedzią od wydawcy. Ale wydaje mi się, że nie można jej nazwać takim typowym kryminałem. Owszem, jest tu morderstwo - do małego miasteczka przyjeżdża po wielu latach Marie-Helen, dziewczyna, która kiedyś łamała serca miejscowym chłopakom. Zawsze otaczał ją nimb tajemnicy, wszyscy się w niej kochali, ona wiązała się na krótko z którymś, po czym bez słowa rzucała, sięgając po jakiegoś innego. Nie przysporzyło jej to przyjaciół. Historia jej pochodzenia też była niejasna. Dziś dojrzała kobieta, zamężna, ale czy szczęśliwa? Obiekt westchnień tak wielu wciąż pozostaje tajemnicą.
Cała książka składa się z takich właśnie domysłów, nic nie zostało do końca powiedziane, określone, właściwie wszystko zawisło w próżni.
Należy podkreślić, że narratorem jest jeden z porzuconych chłopaków bohaterki, obecnie pracownik muzeum. Musiał wrócić do swojego rodzinnego miasteczka, bo nie miał z czego żyć w wielkim świecie, jego marzenia o karierze malarskiej się nie spełniły. Teraz maluje w wolnym czasie, to jest jego pasja.
Ta narracja ma tu ogromne znaczenie, bo właśnie dzięki niej książka nabiera swoistego klimatu - pełna opisów gry światła, pogody i nastroju, jaki wywiera na człowieka, obrazów, krajobrazów, wrażeń niesionych przez widoki i zapachy.
Należy tu wspomnieć również o obliczu małego miasteczka. Tym razem nie mamy do czynienia z piękną prowincją, gdzie wszyscy są wobec siebie przyjaźni, pomocni i w ogóle sielanka. Nie! To miasteczko jawi się w strugach deszczu jako zapyziałe, rozplotkowane, podejrzliwe, gdzie każdy zamyka się w swoim domu i boi się wychynąć na zewnątrz. Rzadko w literaturze mamy do czynienia z takim obrazem prowincji..
Reasumując - książka nostalgiczna, przepełniona wspomnieniami, bardzo tajemnicza. Nie jest to lektura lekka, ale przyjemna.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji