Live Chat
x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

ODBIERZ ZA 0ZŁ - ZERO UKRYTYCH KOSZTÓW - DOSTAWA W 24H
PODRĘCZNIKI W 3 KLIKI - DOSTAWA ZA 0ZŁ
Bony na zakupy w Merlinie
Napisz do nas Zadzwoń do nas
tel. +48 (61) 628 66 00
fax. +48 (22) 321 91 92

Opis produktu

Patronat Merlina!

Cukier w normie z ekstrabonusem

Sławomir Shuty  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 0419597
okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 260

Październik 2005 - Dwupokojowe rezydencje w zapyziałych blokach, wypełnione niebiańskim blaskiem hipermarkety, jasełkowa religijność i misteria zakupów, społeczeństwo podzielone na konsumentów i abonentów - uwięzieni w tym świecie bohaterowie opowiadań Sławomira Shutego wierzą już tylko w konsumpcję i opinię... Więcej

Produkt niedostępny
Do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

- polecamy

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Cukier w normie z ekstrabonusem

    Średnia ocena 3,56 na 5 z 9 recenzji   (Dodaj własną)

    Autor:
    Sławomir Shuty
    Wydawnictwo:
    W.A.B. , Październik 2005
    Seria:
    Archipelagi
    ISBN:
    83-7414-129-8
    Liczba stron:
    260
    Wymiary:
    125 x 195 mm
    Wydanie:
    2
    Sprawdź inne tytuły:
    Sławomir Shuty
    Dwupokojowe rezydencje w zapyziałych blokach, wypełnione niebiańskim blaskiem hipermarkety, jasełkowa religijność i misteria zakupów, społeczeństwo podzielone na konsumentów i abonentów - uwięzieni w tym świecie bohaterowie opowiadań Sławomira Shutego wierzą już tylko w konsumpcję i opinię publiczną. Tragikomiczne historie, gorączkowe monologi, katalog rytuałów towarzyskich imienin, styp, świąt, komunii splatają się w zjadliwą satyrę na panujące w Polsce gusta i obyczaje. Shuty szydzi z siermiężności, cwaniactwa, zawiści, obłudy, podatności na indoktrynację. Jednocześnie kreśli przejmujący obraz nudy, frustracji, duchowej pustki i alienacji, kryjących się w pstrokatym krajobrazie wielkomiejskich osiedli. Posługuje się agresywnym językiem, znakomicie wykorzystuje gwary rozmaitych środowisk, przysłuchuje się przenikaniu reklamowych sloganów do mowy potocznej. Opowiadania zebrane w tym tomie pochodzą z wczesnego zbioru "proroka antykonsumpcji" - Cukru w normie, uzupełnionego o nowe utwory. Książka objęta patronatem Merlin.pl

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Cukier w normie z ekstrabonusem
    Autor:
    Sławomir Shuty

     Więcej o recenzencie

    Chce się czytać i nie chce. ()
    Ocena 2 na 5  

    Po książkę sięgnęłam po recenzjach na Merlinie. Myślę sobie co też artysta z Huty zaprezentuje. Znam Hutę, mentalność, historie z osiedli, blockersów, więc myślę sobie a niech tam mam chwilkę to przeczytam. Pirwsze opowiadanie, potem drugie i kolejne. Czyta się ekspresowo, fajnym językiem napisana (takim naturalnym), ale niestety nie powala na kolana. Jedne historyjki super inne dno. Urzekła mnie historia "Zwyczjni niezwyczjni" chociaż tylko dlatego, że byla drastyczna. I tak się to przeplata przez całą książkę. To moja pierwsza książka tego autora i raczej po więcej nie sięgnę.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    TANDETA ()
    Ocena 1 na 5  

    Jeden z moich wykładowców lubił powtarzać, że nie ma złych książek. No bo jeśli nawet przeczyta się kompletnego pawia, to i tak trzeba sobie odpowiedzieć, dlaczego tym kompletnym pawiem dana książka jest. A poszukiwanie i znalezienie odpowiedzi na to pytanie, samo w sobie jest procesem rozwijającym i stymulującym intelekt. "Cukier w normie z ekstrabonusem" Sławomira Shuty jest dobrą książką. Niestety prawie wyłącznie w znaczeniu opisanym wyżej. Jest prawdopodobieństwo i to nawet duże, że jestem pozbawionym literackiej wrażliwości debilem. To by tłumaczyło, że pewnych strategii promocyjnych w polskiej literaturze nie rozumiem. Nie rozumiem ochów i achów nad twórczością Shutego. Nie rozumiem dlaczego dostał Paszport Polityki. Nie rozumiem entuzjastycznych recenzji. Nie rozumiem dlaczego Marecki nazywa go Nikiforem młodej literatury. Może być tak, że nagrodzony Paszportem "Zwał" to książka genialna. Może tak być, że Shuty popełnił pawia ("Cukier..."), a potem - genialne dzieło ("Zwał"), wytyczające nowe drogi młodej literatury w Polszcze. Może tak być. Ale to mało prawdopodobne. Żeby aż taka różnica? A może kapituła paszportu dała Shutemu, co dała, bo nie było nikogo lepszego na podorędziu (współnominowani w 2004 to Dukaj i Różycki - nie czytałem ["Lód" przeraża mnie objętością], nie mam zdania)? Jaka jest prawda - prędko się nie dowiem. Musiałbym bowiem przeczytać "Zwał". A go nie przeczytam. Dlaczego? Ponieważ po lekturze "Cukru..." po twórczość literacką artysty z Huty powtórnie nie sięgnę. W każdym razie nie prędko. I wszystkim znajomym będę ten czytelniczy wybór odradzał. Czytelnikom tego bloga również. Intencje autor "Cukru..."miał dobre (o ile ja, przypominam, pozbawiony literackiej wrażliwości debil, dobrze je odczytałem). Pokazać jak tandetna popkulturowa sieczka może niszczyć ludzi, a dokładniej mówiąc - człowieczeństwo w ludziach. Niestety, jak to często bywa, intencje sobie, a efekty sobie. Temat wielki, nieopisany, ergo - nie zgrany jeszcze przez literacką brać. Temat, po próbie Shutego, wciąż czekający na swego epickiego Kolumba. Shuty bowiem prześliznął się po temacie. Dał obraz jednowymiarowy, bohaterów schamiałych, durnych i niewrażliwych. A przecież to nie jest takie proste. Proces korozji, ogłupiania, zniewolenia - tak, zniewolenia, nie bójmy się tego słowa! - człowieka przez popkulturę i konsumpcję to trochę więcej niż przesiadywanie przed telewizorem, bójka w knajpie, czy wulgarny język. Tu gra idzie o ludzkie dusze! Ale w te rejony autor nie zagląda. Prostota - nie będę już taki wredny i nie użyję słowa "prostactwo" - wizji autora "Cukru..." bardziej nadawałaby się do kabaretu. Gdyby była (wizja) choć trochę śmieszna. Silił się Shuty na dowcip, ale wyszło mu tak sobie. Delikatnie rzecz ujmując. Wystarczy. Nie lubię jadu wylewać na pisarzy, ale też nie chciałem, żeby na tym blogu było za słodko. Umówmy się - złe książki się zdarzają. I niestety czasami, najczęściej nieświadomie, po nie sięgamy.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Niebanalne ()
    Ocena 5 na 5  

    Panujące wokół realia ujęte mniej lub bardziej serio. Autor eksploatuje upadek współczesności. Straszne i bardzo śmieszne jednocześnie. Polecam

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nierówne..
    Ocena 4 na 5  

    Bardzo celne spostrzeżenia, ciekawy język, ale mam wrażenie, że obok ciekawych opowiadań jest tez kilka słabszych, które ogólnie obniżają poziom tej książki. Mimo to, oceniam jak najbardziej pozytywnie!

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Błyskotliwe ()
    Ocena 5 na 5  

    No cóż, trzeba powiedzieć, że Shuty potrafi uchwycić to, c, chyba każdy widzi, ale nie chce o tym mówić. Książka może miec nieco przygnębiające działanie... Mimo to gorąco polecam.

    (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nie zawiedzie
    Ocena 4 na 5  

    Trafne spostrzeżenia nie rozwlekane nużącą analizą; rubaszne pióro Shutego nie błądzi gdzieś we wszechświecie, nie zostaniemy tu zaatakowani światem fikcji i zmasakrowanej abstrakcji; pióro Jego dotyka (a jest to potrzebny „zły” dotyk) tego, czego przyszło nam doświadczać w zastanej rzeczywistości. Genialnie sprawdza się w roli komentatora wydarzeń – zdawałoby się błahych i nie szczędzi wyszukanego cynizmu w tych komentarzach. Obcowanie z prozą Shutego jest zjawiskiem dość bolesnym – po pewnej dawce humoru następuje dawa (bo już nie dawka) wstydu; wstydu, który każdy odczuwa, kiedy zbyt blisko przyjrzy się obnażonym społecznym przywarom. Zarzuty co do wulgaryzmów czy slangu – są zupełnie niezrozumiałe; jak bowiem pisać o zastanym stanie rzeczy, używając eufemizmów? Shuty jak nikt inny potrafi siłą zdzierać, wyszarpywać wykreowane oblicza hipokryzji – ukazując zgniliznę – która nie każdemu musi się podobać, ale każdy przyznać musi że ta zgnilizna istnieje gdzieś obok nas. Shuty w „Cukrze w normie” to obserwator czający się gdzie między lodówką a pralką „typowej” rodziny. Polecam „Cukier w normie” jak i inne książki tego autora – Jeśli ktoś czytał „Zwał” bądź „Produkt polski” może być pewny, że i tym razem autor go nie zawiedzie.

    (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Ekstra
    Ocena 5 na 5  

    Znakomite pełne gorzkiego humoru opowiadania o naszym społeczeństwie i w gruncie rzeczy o nas samych. Znakomicie się czyta! Gorąco polecam!!!

    (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    zabawne ()
    Ocena 5 na 5  

    Bardzo oryginalne i przede wszystkim zabawne opowiadania. Czyta się je szybko i z poczuciem "odtruwania" od otaczającej nas rzeczywistości supermarketowo-telewizyjnej. Polecam też "Zwał" tego autora, czyli Sławka z Huty :-)

    (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jeszcze jeden produkt ze stajni WAB
    Ocena 1 na 5  

    Niestety, ta książka, jak wiele innych jest produktem rynkowym i niestety nie podlega kryteriom oceny literackiej.

    (1 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji