Koszyk pusty
- polecamy
-
- Before I Self Destruct [Polska cena]
- cena: 35,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)
Alchemist Więcej o recenzencie
O tym, że Fifty jest wielkim raperem, możemy wywnioskować po jego pierwszej płycie. Ale już drugi krążek jest słabszy. Natomiast "Curtis" co prawda jest lepszy od "The Massacre", ale to wciąż nie ten sam 50 Cent co kiedyś. Jest parę fajnych kawałków jak "Curtis 187" , "Amusement Park" czy też "Fire" z Young Buck'iem i Nicole, jednak brakuje utworu, dla którego warto kupić tę płytę. Ok, "Ayo Technology" to rzeczywiście prawdziwy atut,ale oczekiwałem hitu na miarę "In Da Club" z pierwszej płyty lub "Candy Shop" z "The Massacre". Obawiam się, że 50 Cent już nie zrobi takiego kawałka i takiej płyty jaką był "Get Rich Or Die Tryin" bo Fifty się po prostu kończy...
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piotr Dzikowski Więcej o recenzencie
Curtis to krążek oczekiwany przeze mnie od ponad pół roku. Płytka nie jest rewelacyjna i nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Gdyby płyta zawierała 15 piosenek bez utworów "All Of Me i Fully Loaded Clip" dostałaby ode mnie 5 gwiazdek. Te utwory zostały nagrane byle jak. Jednak nawet ze względu na te kawałki polecam ją nabyć. Tym bardziej, że jest w "polskiej cenie". Najlepsze utwory tej płyty to "Touch The Sky z Tonym Yayo (G Unit)", "I'll Stil Kill" z Akonem i oczywiście pierwszy singiel zwiastujący ten krążek - "Straight To The Bank". Niestety brakuje tu T-Pain'a oraz Kanye West'a.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piotrek Zardzewiały Więcej o recenzencie
No niestety... 50 Cent tym razem zawiódł... może nie na całej linii, ale też super fajnie nie jest. Płyta jest zwyczajnie słaba. Zarówno w warstwie muzycznej jak i przede wszystkim tekstowej. Ileż można słuchać o tym, że "My Gun Go Off" albo "I Get Money" i lecę z nią "Straight To The Bank" ? Nudą wieje panie i panowie... A że "nawijka" na wysokim "flow"? Cóż z tego skoro oklepana z każdej niemal strony? I nawet goście nie ratują ogólnego obrazu... Akon w 4 utworze to na moje nerwy za dużo... otworze niedługo lodówkę i spotkam tam Senegalczyka! "Mary J. Blige"? Lepiej by było gdyby ten utwór nie powstał... podobnie z Nicole, która nie brzmi jak Nicole i ujada niemiłosiernie do mikrofonu, a szkoda bo ma głos... Jedynie Shady trzyma fason i nie zawodzi w "Peep Show". Czy w takim razie coś na tej płycie nadaje się do słuchania? Zdecydowanie 2 rzeczy... 7 i 8 utwór... "Ayo Technology" z towarzystwem Justina i Timbo to prawdziwa perełka na płycie. Nowatorskość i polot biją z kawałka na kilometr! Ale moim ulubionym fragmentem bezsprzecznie jest "Follow My Lead". Ciepły, kameralny kawałek przywodzący na myśl mały zadymiony klub z czarnym pianistą. Majstersztyk. I tylko za te dwa utwory 3 gwiazdki i tylko dla nich warto kupić "Curtisa", reszta jest żenująco słaba... Niestety.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























