Powieść otwierająca trzytomowy cykl (Cycero, Spisek, Dyktator) o starożytnym Rzymie. Jego bohaterem jest Marek Tulliusz Cyceron, wybitny mówca, polityk i popularyzator filozofii greckiej, który żył w I wieku p.n.e. Młody adwokat Marek Cyceron pragnie zostać konsulem Rzymu. Pierwszym krokiem do zrealizowania tej ambicji będzie proces Gajusza Werresa, namiestnika Sycylii, którego oskarża o grabież, korupcję i bezprawne skazywanie na śmierć swoich przeciwników. To cios wymierzony w skorumpowaną arystokrację. Jej rządy osłabiają republikę. Ambitny adwokat udaje się na Sycylię, by zebrać potrzebne dowody. Poźniej zaś, otoczony przez nieprzyjaciół, snuje skomplikowane intrygi, od których zależeć będą dalsze losy państwa...
Porywające studium władzy
(2011-12-11)
Fuine
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Na ostatniej stronie Robert Harris tak pisze o swej najnowszej powieści: "większość zdarzeń, które [książka] opisuje rzeczywiście zaistniało; pozostałe mogły się wydarzyć; a żadne, mam nadzieję, nie przeszło do historii jako nie mające miejsca." I mając na uwadze powyższe zastrzeżenie autora, który wśród historii różnych krajów czuje się najwyraźniej jak ryba w wodzie – czego dowodzą "Vaterland" czy "Archangielsk" – mogę jedynie chylić czoła przed "Cycero". Pomimo że w klasyfikacji ludzkości na osoby zafascynowane historią starożytną i takie, które jedynie przyjmują do wiadomości (bez specjalnego zainteresowania) jej istnienie, należę do drugiej z tych grup, Robert Harris dwa razy z rzędu spłatał mi czytelniczego figla. Pierwszy raz przy okazji wspomnianej już wyżej "Pompeii", fascynującej relacji z dni poprzedzających jedną z największych naturalnych katastrof w Europie, drugi raz teraz, za sprawą " Cycero". Rzadko, i to podkreślam, naprawdę rzadko zdarza mi się zostać tak błyskawicznie porwaną w wir wydarzeń, jak przy okazji pamiętnikarskiej relacji Tiro z życia Cycerona. Wyważone słowa niewolnika cum sekretarza (oraz skromnego twórcy sztuki stenografii) w zestawieniu z gwałtownością wydarzeń historycznych, w których miał swój udział, przedstawiają czytelnikowi obraz Rzymu, jakiego nie znamy. Cycerona, którego ludzkiej naturze nie mieliśmy do tej pory okazji się przyjrzeć. " Cycero" to więc nie biografia słynnego mówcy i filozofa, lecz porywająca, fascynująca, unikalna rozprawa o władzy. Tak, władzy, bo imperium nie odnosi się do Cesarstwa (jakkolwiek butny nie byłby gromowładny orzeł z okładki), a Władzy. Przez duże W, władzy nad życiem i śmiercią, władzy politycznej, nadanej przez Państwo swemu Obywatelowi... Do takiej władzy dąży Cyceron, człowiek znikąd, pogardzany przez arystokrację, nienawidzony przez sądowych oponentów. Dąży do niej znikąd, z pozycji zero. I zwycięża. Po drodze erudycją pokonując siłę, elokwencją korupcję, a wraz z nim – oraz Tiro – my, czytelnicy, zaglądamy w podcienia rzymskich willi wprost w najciemniejsze intrygi Pompejusza, Kataliny i samego Juliusza Cezara. Jeśli wydawało się Wam kiedyś, że historia jest nudna i mdła, już pierwszy rozdział " Cycero" zada temu kłam. I po skończeniu książki, pewnie wołać będziecie jak i ja teraz: więcej TAKIEJ historii prosimy, panie Harris! Więcej!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji