-
-
Latarnik
- Camilla Läckberg
-
cena:
29,99
zł
-
-
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Czarny wygon. Słoneczna Dolina
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Stefan Darda
- Wydawnictwo:
-
VIDEOGRAF II
, Luty 2010
- ISBN:
- 978-83-7183-779-1
- Liczba stron:
- 272
- Wymiary:
- 135 x 210 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Stefan Darda
Pierwszy tom dwuczęściowej powieści Stefana Dardy, nawiązującej klimatem do dzieł Stephena Kinga. Bohaterem książki jest pewien dziennikarz, który postanawia rozwikłać tajemnicę przeklętej wioski na Roztoczu. W tej sielskiej okolicy pojawiają dziwne postacie i mają miejsce przerażające incydenty, które coraz bardziej osaczają Uchmanna.
- Czarny wygon. Słoneczna Dolina
- Autor:
-
Stefan Darda
Świetna mieszanka horroru i thrillera, która podniesie ciśnienie, przyspieszy bicie serca i wywoła ciarki na plecach... Polecam!
(2011-11-04)
kasandra85
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Stefan Darda to młody pisarz, którego twórczość oscyluje wokół literatury grozy. Sama jestem osobą, którą dość łatwo przestraszyć, więc długo się zastanawiałam czy sięgnąć po książki tego autora. W końcu jednak ciekawość i liczne pozytywne opinie na forach i blogach przeważyły. Swoją przygodę rozpoczęłam od książki „Czarny Wygon. Słoneczna dolina”. Początkowo zamierzałam na tym poprzestać, ale tak się wciągnęłam, że od razu zabrałam się za kontynuację „Czarny Wygon. Starzyzna”. Jak widać twórczość Dardy bardzo mi podpasowała, ale wszystko po kolei…
Oto poznajemy głównego bohatera, dziennikarza Witolda Uchmanna, który zajmuje się pisaniem artykułów o zjawiskach paranormalnych. W pewnym momencie mężczyzna otrzymuje wiadomość od mieszkańca małej mieścinki na Roztoczu zaniepokojonego dziwnym i niewyjaśnionym zdarzeniem. Witold wyrusza na miejsce, spotyka się z różnymi ludźmi, rozmawia i dowiaduje się intrygujących informacji. Mimo początkowego sceptycyzmu, bohater zmienia zdanie i zaczyna wierzyć, że coś jest na rzeczy, gdy spotyka upiornie wyglądającą dziewczynką a dziwny i przerażający napastnik próbuje go zaatakować. To przedsmak niewyjaśnionych sytuacji, które okażą się zalążkiem tajemniczej legendy o przeklętej osadzie, ukaranej straszną karą za pewien grzech. A to tylko początek…
Jestem pod dużym wrażeniem twórczości Dardy. Pisarz potrafił stworzyć niezwykły klimat, w którym królowała tajemniczość i mrok. Miałam ciarki na plecach od początku czytania i im dalej, tym robiło się straszniej a napięcie rosło i rosło. Akcja obu powieści toczy się w prawdziwym, realistycznym świecie, który został wiernie i szczegółowo opisany przez pisarza. Do tego bohaterowie są ciekawie przedstawieni, intryga jest pomysłowa a zakończenie zaskakujące. Mimo, że jestem dość strachliwą osobą, to jednocześnie nie potrafiłam oderwać się od czytania. Po pierwszej części od razu zabrałam się za kontynuację. I nie żałuję. Poziom obu powieści jest porównywalny, choć w przypadku „Starzyzny” akcja jest jeszcze bardziej dynamiczna, co oczywiście wyszło tylko na plus. Także okładki bardzo dobrze oddają atmosferę powieści.
Cykl „Czarny Wygon” to połączenie baśniowości z realistycznymi opisami, owiane grozą i tajemniczością. Jest to świetna mieszanka horroru i thrillera, w którym nie zabraknie krwawych, mrożących krew w żyłach scen, magii czy niekonwencjonalnych zwrotów w fabule. Z pewnością sięgnę po kolejne książki Dardy i Wam również je polecam:).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Rewelacja
(2011-09-11)
Karolina
Małkiewicz
Więcej o recenzencie
Witold Uchmann jest dziennikarzem specjalizującym się w tematyce paranormalnej. Pewnego dnia dostaje enigmatycznego maila od mieszkańca niewielkiej wioski na Roztoczu, który pragnie podzielić się z nim historią o czymś, czego nie doświadczył ponoć nikt poza nim.
Zaintrygowany dziennikarz wyjeżdża z Warszawy, aby spotkać się z tajemniczym nieznajomym; mężczyzna przekazuje mu gruby plik notatek i obiecuje kolejne spotkanie, kiedy Witold zapozna się z ich treścią, po czym znika.
Właściciel gospodarstwa agroturystycznego opowiada dziennikarzowi legendy krążące o pobliskiej Słonecznej Dolinie, o wsi, która swego czasu zapadła się ze wszystkimi mieszkańcami pod ziemię, o upiornym dźwięku kościelnych dzwonów...
Uchmann pogrąża się w lekturze zapisków; jego początkowa rezerwa i sceptycyzm topnieją w obliczu zdarzeń, których staje się świadkiem i uczestnikiem, a które w dziwny sposób wiążą się z historią niejakiego Rafała Gielmudy, bohatera, a zarazem autora notatek.
Poddając się magii opowieści, nastrojowi pozornie sielskiej Słonecznej Doliny, wiedziony chęcią niesienia pomocy nowemu znajomemu, Witold wyrusza w najbardziej niezwykłą i niebezpieczną podróż swojego życia, wcześniej wysyłając notatki Gielmudy wzbogacone o własne swojemu przyjacielowi z redakcji, Adamowi Nawrotowi.
Ten, zaniepokojony losami Uchmanna wyrusza jego śladem do Słonecznej Doliny.
"Słoneczna Dolina" to doskonała powieść grozy, która wywarła na mnie wielkie wrażenie i z nielicznymi zastrzeżeniami spełniła pokładane w niej nadzieje.
Po raz kolejny autor udowodnił mistrzowską umiejętność budowania nastroju grozy i wplatania go w urokliwe, sielskie realia polskiej prowincji.
Wykreowany przez niego świat nadprzyrodzony idealnie komponuje się nie tylko z dramatycznymi wydarzeniami z przeszłości, ale również pozornie niegroźną, a tak naprawdę czujnie przyczajoną teraźniejszością. Melanż tych trzech rzeczywistości wypada zdumiewająco przekonująco, intrygująco i... niepokojąco.
Fabuła i atmosfera powieści kojarzą się z mickiewiczowską balladą "Świteź", podobnie zresztą jak przesłanie, którego istotą jest nieuchronność kary za złe uczynki, poszukiwanie odkupienia, kwestia winy i przebaczenia. Można by do tego dodać jeszcze przysłowiowe ostrzeżenie "uważaj, czego sobie życzysz" - w powieści mamy do czynienia z upiornymi konsekwencjami zatrzymania się czasu.
"Słoneczna Dolina" zapewniła mi potężną, solidną dawkę mocnych wrażeń i ciarki chodzące po plecach. Trzymająca w napięciu akcja, zagadka goniąca zagadkę, sekret tajemniczej klątwy i ten charakterystyczny dla Dardy klimat skutecznie przykuły mnie do lektury i oderwały na długi czas od rzeczywistości. Nie mogę wprost doczekać się kontynuacji losów bohaterów powieści w tomie zatytułowanym "Starzyzna".
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nie zawiodłam się
(2010-04-17)
Zofia
Piwowarczyk
Więcej o recenzencie
Trochę obawiałam się sięgnąć po następną książkę Pana Stefana, żeby się nie zawieść, bo "Dom na Wyrębach" przeczytałam jedny tchem. No i nie było czego się bać, bo ta najnowsza w niczym Domowi nie ustępuje. A żeby jeszcze śmieszniej było, książkę czytałam kilka dni przed Wielkanocą. Panie Stefanie!
Z niecierpliwością czekam na część drugą, ciekawa jestem, co tam Witek zdziała. Tak więc, jeśli komuś "Dom na Wyrębach" się podobał, nie zawiedzie się.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji