Nowość w serii "Mistrzowie Ilustracji": piękna, baśniowa opowieść z magicznymi ilustracjami Teresy Wilbik.
W Smętowie panuje nieprzezwyciężony smutek: na mieszkańców padł dziwny czar, który odebrał im radość i okrył serca troską. Nie uległo mu tylko dwoje dzieci: Filip i Dorotka. Oni nadal potrafią się śmiać. Gdy odkryją tajemnicę starego młyna, cały świat stanie przed nimi otworem. Wyruszą wtedy w niezwykłą podróż w poszukiwaniu lekarstwa na smutek. Czy uda im się uratować Smętowo?
Młyn zdecydowanie jest zaczarowany
(2010-10-27)
parda
Więcej o recenzencie
"Czarodziejski młyn" oczarowuje kolejne pokolenia dzieci, mimo że książce stuknęła już pięćdziesiątka. Język się nie postarzał, a magię, absurd i dowcip dobrano w świetnych, ponadczasowych proporcjach. Jeśli nie możecie się doczekać, aż Wasze dziecko dorośnie do czytania "Alicji w krainie czarów", to na dobry początek zaaplikujcie Waszemu maluchowi właśnie historię Filipa i Dorotki oraz ich miasteczka Smętowa, w którym "ulice znajdowały się (...) w środku, a plac biegł dookoła". Jedyne, co może Was nieco rozczarować, to zakończenie, w którym Filip i Dorotka zostają wybrani do Miejskiej Rady Narodowej. Brr, aż ciarki przechodzą na samo brzmienie, ale maluchy, na szczęście, nie mają tych samych wspomnień i skojarzeń, co my. 100 stron lektury dużą czcionką. Moim zdaniem cztero-, pięciolatek nie powinien się nudzić.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji