Live Chat
x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

Podręczniki
Bony na zakupy w Merlinie
Napisz do nas Zadzwoń do nas
tel. +48 (61) 628 66 00
fax. +48 (61) 628 61 05

Opis produktu

Czerwień rubinu

Kerstin Gier  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 0910834 Masz problemy z Internetem? Zamów przez telefon: +48 61 628 66 00 Masz problemy z Internetem?
Zamów przez telefon: +48 61 628 66 00
lub w najbliższym Punkcie Merlina.
okładka: miękka
nośnik: druk

Ocena klientów: 4,9 na 5   wszystkie recenzje (10)

Maj 2011 - "Podróże w czasie, niebezpieczeństwa czyhające w najmniej spodziewanym momencie, miłość, która nie zna granic czasu - ta książka Cię pochłonie. Dla Ciebie również czas przestanie mieć znaczenie. "Absolutnie wciągający miks tajemniczego thrilleru, romantycznej przygody i scince-fiction, który... Więcej

Informacje o dostępności

Dostępne - wysyłka do 24H

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

Dostępne - wysyłka w 48H

Towar dostępny - wysyłka prawdopodobnie w ciągu 48 godzin (2 dni robocze).

Wysyłka w 3-6 dni roboczych

Towar sprowadzimy i wyślemy w około 3 do maksymalnie 6 dni.

Wysyłka w 7-14 dni roboczych

Towar sprowadzimy i wyślemy w około 7 do maksymalnie 14 dni roboczych.

Wysyłka do 21 dni roboczych

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

Wysyłka do 60 dni roboczych

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

W sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

Ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

Towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.

Zapowiedzi i premiery

Zamów towar już dziś, a dotrze w pierwszej kolejności do Ciebie natychmiast po
pojawieniu się w sprzedaży.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu 3-6 dni roboczych

34,99 zł

29,99 zł

Cena przekreślona

Co to jest cena przekreślona?
Na naszych stronach, przy towarach objętych promocją w tym, Klub Merlina oraz rabat jubileuszowy, obok ceny sprzedaży pokazujemy także cenę przekreśloną.
Cena przekreślona jest to cena towaru gdy nie jest on objęty promocją. Mamy nadzieję, że informacja o tej cenie będzie dla Ciebie dodatkową wskazówką przy decyzji o zakupie.

zamknij

Dodaj do koszyka

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Czerwień rubinu

    Średnia ocena 4,9 na 5 z 10 recenzji   (Dodaj własną)

    Autor:
    Kerstin Gier
    Wydawnictwo:
    Egmont , Maj 2011
    Seria:
    Trylogia czasu
    ISBN:
    978-83-237-3438-3
    Wymiary:
    14 x 20,5 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Kerstin Gier
    Kategorie:
    proza obca > powieść
    "Podróże w czasie, niebezpieczeństwa czyhające w najmniej spodziewanym momencie, miłość, która nie zna granic czasu - ta książka Cię pochłonie. Dla Ciebie również czas przestanie mieć znaczenie. "Absolutnie wciągający miks tajemniczego thrilleru, romantycznej przygody i scince-fiction, który czytelniczki najprawdopodobniej połkną na raz." Augsburger Allgemeine Zeitung"

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Czerwień rubinu
    Autor:
    Kerstin Gier

    Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Trylogia czasu 1 ()
    Ocena 5 na 5  

    Gwendolyn jest bohaterką, która zyskuje sobie sympatię czytelników i z zacięciem trzymamy za nią kciuki, kiedy przechodzi kolejne perypetie. Trylogia Czasu jest niezwykłą opowieścią, intrygującą, oryginalną i świetnie napisaną. Czyta się ją jednym tchem i po zakończeniu tomu już zaczynamy rozglądać się z kolejnym, aby kontynuować przygodę razem z Gwen. Towarzyszymy jej cały czas, miałam wrażenie jakbym sama podążała jej śladami – opisy są bardzo sugestywne i barwne, przemawiają do wyobraźni czytelników. Na uwagę zasługują również znakomite kreacje bohaterów powieści, bardzo wyraziste, przemyślane i doskonale skonstruowane. Całość tworzy imponujące wrażenie i pozostaje w pamięci czytelnika na długo. Pierwszy tom dawał zaledwie zarys tego, co będzie się działo dalej. Drugi był już bardziej konkretny, intrygował, ciekawił, ale nie odkrywał wszystkich tajemnic. Trzeci za to, był mega ciekawy i porywający. Akcja powieści mknie jak burza i porywa wszystko wokół, nie oszczędzając czytelników. Tajemnice, niedopowiedzenia, spekulacje i knucie za plecami zabarwione wątkiem miłosnym, gdzie znajdziesz i miłość i przyjaźń i zdradę. Bardzo mi się podobało! Trylogia ma tylko jedną wadę… już się skończyła… :(

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Ponad czasem ()
    Ocena 5 na 5  

    Główną bohaterką jest nie kto inny jak nastolatka, mieszkająca w okazałej posiadłości należącej do rodziny jej matki od wielu pokoleń. Wcześniej przed śmiercią ojca wiedli szczęśliwe życie z dala od babci i ciotek. Nie żeby były one jakieś straszne. Po prostu rodzina Gwen cechuje się niezwykłymi darami, mianowicie jeden z potomków dziedziczy gen umożliwiający podróże w czasie. W tym wypadku padło na cioteczną siostrę Charlottę, która od najwcześniejszych lat była przygotowywana do tego wielkiego wydarzenia. Symptomami przepowiadającymi miały być mdłości, bóle głowy a nawet wymioty. Dziewczęta uczęszczały do tej samej szkoły i klasy , lecz bardzo się od siebie różniły. Charlotta zawsze opanowana, niewiele się odzywająca. Gwen typ niezdary, widząca duchy o wybujałej fantazji. Wspólne posiłki w domu były dla niej strasznie męczące, bo ciotka wraz z babką na okrągło wypytywały kuzynkę czy już nie wyczuwa zbliżającej się chwili przeniesienia w czasie. Zazwyczaj to pierwsze miało być krótkie i nie zagrażające życiu, ale należało zachować wszelkie ostrożności. Przede wszystkim nie przebywać w nieodpowiednim miejscu. Ku zdziwieniu całej rodziny a najbardziej Gwen to ona została posiadaczką tego "daru", nieświadoma co się jej dzieje cofa się czasie, znajdując się na tej samej ulicy, gdzie wcześniej stała tylko w innych czasach. Najgorsza jest świadomość,że to ona zamiast Charlotty otrzymała gen. Zanim jednak przyzna się do podróży w czasie przeżyje jeszcze dwie takie wyprawy. Matka Gwen zawożąc córkę do ludzi, którzy zajmują się osobami posiadającymi gen czuje,że wszystko spowite jest dziwną i niekoniecznie bezpieczna tajemnicą. Co gorsza jej siostra dowiadując się,że to Gwen a nie jej córka jest obdarzona zdolnościami podróżowania w czasie zarzuca kłamstwo. Niestety ku jej ogromnej niechęci wszystko okazuje się prawdą. Od tej chwili nastolatka będzie musiała przejść przez wiele nieprzyjemnych, niekiedy niebezpiecznych przygotowań. Poznaje jednego z członków genu, chłopca nieco od niej starszego. Giedeon jest niechętnie nastawiony do takiej zmiany, o wiele bardziej przypadła mu do gustu opanowana Charlotta. Czerwień rubinu jest naprawdę wciągająca i szczerze polecam każdemu czytelnikowi, ja zarwałam pół nocy na przeczytanie do samego końca. Żałowałam,że nie posiadam drugiej części bo chyba bym wcale nie poszła spać.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam. ()
    Ocena 4 na 5  

    Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam. A gdzie konkretnie znajduje się Gwendolyn, w czasie gdy w tajemniczy sposób rozpływa się w powietrzu? Tego nie wiadomo. Zupełnie nieprzygotowana do podróży pomiędzy epokami nastolatka może cofnąć się zarówno do wieku dwudziestego jak i znacznie dalej. Dlatego, aby zapobiec wszelkiego typu niespodziankom, dziewczyna musi poddawać się zabiegowi elapsji, dzięki czemu w swobodny sposób może kontrolować lata, w których przyjdzie się jej znaleźć. Początkowo wszyscy wierzą, że gen podróżowania w czasie nosi Charlotta. Dziewczyna od najmłodszych lat jest przygotowywana do pełnienia swojej przyszłej misji. Pobiera lekcje zarówno z języków obcych, sztuk walki jak i dobrego obycia. Oczywiście już od pierwszych stron książki bardzo łatwo można się domyślić, że to nie Charlotta a niczego nieświadoma Gwen będzie zapowiadaną podróżniczką w czasie. Właśnie dlatego przesadne i sztuczne zachowanie jej rudowłosej kuzynki niezwykle mnie bawiło. Aczkolwiek Gwen nie widzi nic zabawnego w sytuacji, której musi stawić czoła. Nie dość, że szesnastolatce brakuje podstawowych wiadomości z zakresu chociażby historii, to ponadto dziewczyna wraz z jednym z przedstawicieli rodu de Villiers musi podjąć się trudnego zadania, które należy wykonać w przeszłości. Należy podkreślić, że pisarce w znakomity sposób udało się przedstawić cały proces podróżowania w czasie. W książce nie znajdziemy żadnych błędów logistycznych czy dziwnych sprzeczności. Ponadto, czytając Trylogię Czasu trudno o nudę. W powieści akcja toczy się w mgnieniu oka. Aż trudno uwierzyć, że od chwili kiedy Gwen odkryła swoje zdolności minęło zaledwie kilka dni. Ku uldze niektórym czytelnikom, nadmienię też, że akcja powieści nie toczy się w Niemczech (skąd pochodzi Kerstin Gier) lecz w Anglii. Jak dla mnie stanowiło to niewątpliwy plus. Byłabym zaskoczona, gdyby Gwen nie zakochała się w przystojnym Gideonie. W końcu co to za literatura młodzieżowa bez wątku miłosnego? Tak więc, ku wielkiemu „niezdziwieniu”, szesnastolatka zadurza się w nowo poznanym chłopaku. Wydawało mi się to wielce zastanawiające, biorąc pod uwagę fakt jak opryskliwie i arogancko nastolatek zachowywał się w stosunku do głównej bohaterki. Jednak, jak mówią, miłość jest ślepa, więc biorąc pod uwagę to powiedzenie jak i inne zalety książki, mogę częściowo wybaczyć autorce ten paradoks. Jestem przekonana, że dzieło Kerstin Gier przypadnie do gustu nie tylko młodzieży, ale i starszym czytelnikom. Przedstawiona w powieści fabuła, wciąga od pierwszych stron i nie daje od siebie odpocząć. W dosłownym tego zdania znaczeniu. Nie dość, że książkę pochłonęłam w jeden dzień to jeszcze moje myśli w każdy momencie wolnym od czytania, nieustannie płynęły w kierunku mających się zdarzyć sytuacji. „Czerwień rubinu” jest swego rodzaju fenomenem. Ja jednak miałabym pewne trudności ze stwierdzeniem, czemu konkretnie ta książka zawdzięcza swoją popularność? Tego, że historia Gwendolyn jest niezwykle wciągająca, chyba nie muszę nikomu powtarzać. Aczkolwiek co jeszcze sprawia, że tak wiele osób wychwala wręcz pod niebiosa utwór niemieckiej pisarki? Przecież wątek podróżników w czasie nie jest ani innowacyjny ani rzadki. Co więcej charakter głównej bohaterki raczej nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym na tle innych nastolatek.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    "rubin to początek, lecz i zakończenie."* ()
    Ocena 5 na 5  

    Do Trylogii Czasu zabierałam się od dłuższego czasu, ale zawsze coś było ważniejszego i odchodziła ona na dalsze tory. Ostatnio jednak to się zmieniło i mam za sobą właśnie część pierwszą. Z obawą podchodziłam do tej książki jak i całej serii ponieważ kto po nią nie sięgał zachwycał się nad nią pod niebiosa, a jeszcze pamiętam moje rozczarowanie „Igrzyskami śmierci”. Szybko jednak to minęło bowiem od pierwszych stron historia mnie porwała. Czytelnik jest rzucany na głęboką wodę prawie, że od początku i wraz z bohaterką próbuje odnaleźć się w zaistniałej sytuacji. Nie jest to wcale takie proste gdy nie ma się zielonego pojęcia w czym właśnie bierze się udział, a informacje, które otrzymuje tak naprawdę dużo nie wyjaśniają. To co w ogóle skłoniło mnie do przeczytania tej książki to podróżowanie w czasie. Uważam, że zobaczyć nasze otoczenie na własne oczy kilkaset lat temu to niesamowita przygoda. W „Czerwień rubinu” cała ta otoczka z przemieszczaniem się do innych czasów była dopięta na ostatni guzik. Wszystko co z tym związane miało swój czas i miejsce, nie było chaotycznych zdarzeń, tylko przygotowywano się do tego: stroje, uczesanie, zachowanie. Starano się by było realistycznie. W ogóle w całej powieści widać starania by wszystko grało i cykało. Gier prócz fabuły obdarowała nas wartką i nieprzewidywalną akcją, szczegółowymi, aczkolwiek nie nużącymi opisami oraz szeroką paletą uczuć. Polubiłam Gwendolyn za jej sposób bycia. Zabawna i wesoła, lekko zdystansowana do samej siebie. Nie wywyższa się i stara się żyć normalnie jak tylko się da. Od samego początku nie podoba jej się to co się dzieje i mówi o tym głośno. Nie stara się być na siłę kimś innym. Jej poczucie humoru dodaje temu wszystkiemu smaczka. Często wyraża się z ironią, która bawi i rozśmiesza. Co do Gedeona mam mieszane uczucia. Ma on duże poczucie obowiązku i pewność, że każdy musi go słuchać. Jest samowystarczalny i nigdy nie omylny. Uważa też, że Gwen nie jest mu potrzebna do misji i będzie tylko zawadzać. Tych dwoje na początku nie przepada za sobą, choć to mało powiedziane, i jawnie to okazują. Z czasem jednak wrogość zmienia się w sympatię, przyjaźń, a może nawet coś więcej… Co do innych bohaterów to bywało różnie. Rodzina bohaterki, a szczególnie kuzynka jej mama i babcia irytowały mnie tym całym szumem wokół tego wszystkiego - zachowywały się jakby nie wiem jaki zaszczyt ich spotkał. Za to prababcia Maddy oraz szkolna przyjaciółka Gwen, Leslie z miejsca mnie zauroczyły i podejrzewam, że tak pozostanie do końca. „Czerwień rubinu” to niezwykle wciągająca opowieść napisana w dobrym stylu. Wszystko razem i z osobna sprawia, że czyta się ją szybko i przyjemnie. Książka ta jest świetnym początkiem trylogii i mam wielką nadzieję, że trylogia utrzyma poziom. Nie mniejszym na dzień dzisiejszy dołączam do fanów Trylogii Czasu, a Was zachęcam do sięgnięcia po nią. Warto! *str. 105

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Książka na pewno jest godna polecenia! ()
    Ocena 5 na 5  

    Wracasz pieszo do domu. Pogoda całkiem ładna, ale jakie to ma znaczenie? Nic szczególnego się nie dzieje. To po prostu kolejny, zwyczajny dzień, ale czy na pewno? Przyspieszasz kroku, bo jesteś bardzo zmęczony, i jedyne, o czym teraz marzysz, to powrót do domu. Idziesz, aż tu nagle... skurcz żołądka - nie masz pojęcia, co mogło to spowodować. Przystajesz, zamykasz oczy... I czekasz aż dojdziesz do siebie. To uczucie znikło, ale coś tu jest nie tak... Ulica, którą wcześniej szedłeś, teraz jest inna. Jakbyś się przeniósł w czasie. A może właśnie to zrobiłeś? „Co było gorsze? Zwariować czy naprawdę podróżować w czasie? Chyba to drugie, pomyślałam. Na to pierwsze pewnie można brać jakieś tabletki.” Trylogię czasu chciałam przeczytać już dawno temu. Po jakimś czasie czułam się, jakbym tylko ja jeszcze po tą Trylogię nie sięgnęła. Aż do wczoraj, gdy skończyłam czytać Pierwszą część, i muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem. :D „Rubin to początek, lecz i zakończenie.” Londyn. Gwendolyn mieszka ze swoją liczną, zwariowaną i (nie zawsze) kochaną rodziną. Jej babcia oraz rodzina kuzynki coś ukrywają.. Jakąś tajemnicę. Tylko jaką? Pewnie to coś związane z genem, który umożliwia osobie nim obdarzonej podróżować. Podróżować w czasie. Czy to nie brzmi pięknie? Chociaż według mnie - raczej trochę przerażająco. „Wiem,że istnieją rzeczy na niebie i ziemi, których nie potrafimy sobie wytłumaczyć. Ale być może nadajemy tym rzeczom zbyt wielkie znaczenie, zajmując się nimi tak mocno.” Charlotta, kuzynka Gwen. To na niej skupia się cała uwaga rodziny (pff). Dziewczyna jest dosłownie chodzącym ideałem. Od dziecka była szkolona w lekcjach fechtunku,tańca, języków obcych i historii. Gdy dziewczyna czuje ból głowy, lub ma mdłości, cała rodzina znajduje się w stanie najwyższej gotowości. Ale dlaczego te objawy są takie ważne? Bo właśnie wtedy może wystąpić niekontrolowany przeskok w czasie. Interesujące, prawda? Niestety, za każdym razem alarm... okazuje się fałszywy. To nie kuzynka posiada ten dar. Gwendolyn dokonuje jako pierwsza przeskoku w czasie. Ale jak to możliwe? „Okej. To ja sobie teraz zemdleję.” Załóżmy, że jesteś nieobecny w szkole przez miesiąc. W każdy dzień pani z historii robi powtórzenie materiału na wielki test. Ty przychodzisz, akurat w dzień testu. Przez ten cały ten czas nie ma u Ciebie prądu, a masz wszystko połamane, w dodatku mieszkasz bardzo daleko od swoich kolegów z klasy. Nikt nie może Ci powiedzieć, co będzie na teście. Nie wiesz nic. Tak czuje się Gwen. Nie była w ogóle przygotowana na to, że będzie podróżować w czasie. Nie wiedziała nawet, że coś takiego może się jej przydarzyć! Czy nadrobi zaległości? „A pan, Walterze, natychmiast pójdzie na górę i coś na siebie włoży. Pana owłosione łydki nie są wczesnym rankiem miłym widokiem.” Mogę bez zastanowienia stwierdzić, że ta książka jest godna polecenia. Ale pewnie wszyscy to już wiedzą. Ogromny plus za tajemnice. Kolejny za bohaterów, których po prostu nie da się nie obdarzyć sympatią. Mam nadzieję, że następne części będą tak samo dobre. Naczekałam się trochę na tą Trylogię, ale przyznam się bez bicia - że warto było. „- Jest w nim zakochana. - Nie, nie jest. - Ależ tak, jest. Tylko jeszcze o tym nie wie.”

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Kocham tę książkę!!!!!! ()
    Ocena 5 na 5  

    To że wolno czytam to prawda. Ta książka mnie wciągnęła i przeczytałam ją strasznie szybko!!!! POLECAM!!!!!!!!!

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Wciągająca. ()
    Ocena 5 na 5  

    Czytając opis na okładce można odnieść wrażenie, że jest to historia o kolejnej naiwnej nastolatce bojącej się własnego cienia. Nie do końca. Poza wątkiem miłosnym pojawia się także tajemnica. Po przeczytaniu prologu czytelnik myśli, że pozjadał wszystkie rozumy świata i zna już doskonale całą książkę. Błąd. Autorka prologiem zaciekawia do tego stopnia, że musisz zakończyć czytanie tej książki. Jest napisana prostym językiem, skierowanym do nastoletnich czytelników. Dziewczynom bardzo łatwo utożsamiać się z Gwendolyn. Nie jest to wyidealizowana, cudowna nastolatka, której wychodzi wszystko. Popełnia błędy, odczuwa to samo co przeciętne nastolatki, a do tego wszystkiego podróżuje w czasie. Ponadto intrygująca postać Gideona. Nie potrafiłam go nie lubić, nie ważne jak bardzo momentami mnie denerwował. Dodatkowo ogromny plus za okładkę. Wiadomo, iż książki nie ocenia się po okładce, ale prawdą jest, że to ona jest pierwszą rzeczą jaką dostrzegamy. W przypadku "Czerwieniu rubinu" graficy wykonali kawał dobrej roboty.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Wspaniała! ()
    Ocena 5 na 5  

    Czytanie „Czerwieni rubinu” było prawdziwą przyjemnością. Dawno nie zdarzyło mi się tak dobrze bawić przy lekturze. Fabuła była ciekawa, a bohaterowie wyraziście odmalowani. Na dodatek pierwszoosobowa narracja Gwendolyn bardzo przypominała mi sposób mówienia Sophie Mercer z książek o Hex Hall – ten sam typ humoru, ciętych ripost, szalonych i czasami niezbyt mądrych (ale za to jakże zabawnych) spostrzeżeń na świat. To właśnie dzięki Gwen „Czerwień rubinu” jest tak wyjątkowa. Od książki nie sposób się oderwać, należy ona do tego typu powieści, przy których czytaniu obiecujemy sobie „jeszcze tylko jeden rozdział” i ani się obejrzymy, a nie zostanie nam ani jedna kartka. Z całego serca polecam „Czerwień rubinu”. Spodoba się ona przede wszystkim osobom spragnionym nowości, którym zbrzydły wszystkie schematyczne powieści młodzieżowe wydawane w ostatnich latach. To książka lekka, pochłaniająca całą uwagę i dająca to, co w literaturze najważniejsze – radość czytania.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Świetna przygoda! ()
    Ocena 5 na 5  

    Ta powieść to wspaniały przykład na to, że można napisać coś lekkiego i niegłupiego zarazem. Coś, co przeczyta się błyskawicznie i z prawdziwą przyjemnością. Kerstin Gier świetnie oddała psychikę dorastającej dziewczyny – lojalnej wobec najbliższych, znającej swoją wartość i nieprzewrażliwionej na swoim punkcie, czułej jak to w przypadku nastolatki na wdzięki płci przeciwnej i robiącej wszystko, by nie wyszło to na jaw.„Czerwień Rubinu” rozbudza ciekawość, zaspokaja ją, po czym znowu zaczyna intrygować. Ma momenty, które bawią i jest tak skonstruowana, że nie nudzimy się nią nawet na chwilę. To dobra literatura rozrywkowa, której cechy mają za zadanie uwieść czytelnika z kręgu młodzieży, ale jest przekonująca i dla dorosłego. Musi on tylko wcześniej przyjąć, że podróże w czasie są możliwe, a konfesjonał w kościele bywa awaryjnym miejscem przerzutowym. Dlaczego nie? W końcu po to czytamy, by oderwać się od rzeczywistości, a „Czerwień Rubinu” to gwarantuje.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Wciągająca ()
    Ocena 5 na 5  

    Lubicie czekoladki? Czy zdarzyło wam się kiedyś powiedzieć do siebie „Jeszcze tylko jedna” i nagle zorientować się, że macie przed sobą puste pudełko? Wczoraj wieczorem to samo przydarzyło mi się podczas lektury Czerwonego rubinu. Jeszcze tylko jeden rozdział, kilka stron… Choć usilnie próbowałam, zupełnie nie mogłam się od tej historii oderwać. O podróżach w czasie Gwendolyn słucha od najwcześniejszego dzieciństwa. To dla niej kwestia zupełnie naturalna – choć jednocześnie niedostępna. Gen potrzebny do przenoszenia się między wiekami ma należeć bowiem do jej kuzynki, Charlotty. Jest ona starannie kształcona, by móc sprostać wyzwaniu. Pewnego dnia okazuje się jednak, że wszystkie te wysiłki spełzną na niczym. Gwen niespodziewanie cofa się o sto lat. Od tej pory staje się obiektem zainteresowania pewnej tajemniczej organizacji i częścią tajemniczego planu. Opowieść opiera się na typowym dla tego gatunku schemacie: zupełnie przeciętna nastolatka/nastolatek nagle okazują się posiadaczami niezwykłych mocy. Jednak schemat ów zrealizowany jest w interesujący, atrakcyjny dla czytelnika sposób. Z główną bohaterką, Gwen, mogą utożsamiać się setki, jeśli nie tysiące młodych dziewczyn. Mnie chwilami lekko irytowała jej niewiedza dotycząca podstawowych faktów historycznych, to jednak nie przeszkodziło mi wcale w polubieniu tej nieco zadziornej, odważnej i roztrzepanej panny. Jeszcze większą sympatią obdarzyłam jej przyjaciółkę, Leslie, mającą spore umiejętności detektywistyczne i wiernie wspierającą Gwendolyn w jej kłopotach. Niektóre postacie drugoplanowe nie miały jeszcze okazji zaprezentować się w pełni, zdążyły jednak mocno mnie zaintrygować – szczególnie tajemniczy Czarny Lampart – Rakoczy, kojarzący się mocno z wampirami i hrabią Draculą. Ciekawa jestem również, jak rozwinie się wątek związany z panem Whitmanem, nauczycielem – czy ostatecznie okaże się jednym z tych dobrych, czy tych złych? Nie mogłabym nie wspomnieć o przeuroczym Gideonie. Co takiego jest w tych złych chłopcach, że bez trudu podbijają nasze serca? Gideon jest nieco arogancki i bezczelny, niejedna młoda dama chętnie towarzyszyłaby mu jednak w podróżach w czasie, nawet ryzykując, że zostanie zaatakowana i będzie musiała bronić się przy pomocy szabli, co spotkało Gwen. Co prawda, jak na mój gust wątek miłosny związany z tymi postaciami rozwinął się zdecydowanie za szybko – jako nieuleczalna poszukiwaczka romantyzmu w literaturze liczyłam na długie rozmowy przy świetle księżyca, męczące bohaterów uczuciowe rozterki i długie zrywanie płatków z kwiatów z obowiązkową wyliczanką kocha, lubi, szanuje… A tu – rach, ciach, i z niechęci mamy zakochanie. Mam nadzieję, że autorka interesująco rozwinie ten temat w następnych częściach i nie każe bohaterom rozstać się równie szybko, jak się zeszli – szkoda by mi było tej chemii między nimi! Z niecierpliwością będę oczekiwać również na rozwiązanie choć części zagadek, które stawia przed nami tom pierwszy.

    (4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji