"Człowiek bez twarzy" to zarówno udany debiut reżyserski jak i wspaniała kreacja aktorska - Mela Gibsona. Justin McLeod, były nauczyciel, którego twarz w następstwie wypadku samochodowego została potwornie oszpecona, mieszka samotnie w domu na wybrzeżu. Stroniąc od ludzi, którzy nie akceptują jego odmienności, coraz bardziej zamyka się na świat. Pewnego dnia los sprawia, ze nieufny Dotą mężczyzna, poznaje małego chłopca. Między nimi dwoma rodzi się prawdziwa przyjaźń. Chłopiec w krótkim czasie staje się powiernikiem Justina, ten natomiast zastępuję mu ojca. Niestety wkrótce wychodzą na jaw podejrzenia, jakie w przeszłości ciążyły nad Austinem. Czy obciągające zarzuty okażą się prawdziwe?
Enigmatyczny debiut reżyserski Mela Gibsona - wielki w swej skromności
(2008-09-21)
MarS
Więcej o recenzencie
Motywami z "Człowieka bez twarzy" zasłaniam zawsze swą niewiedzę i burzę krępujące milczenie. W tym skromnym filmie umieszczono spory potencjał - do czerpania na każdą okazję. Film Gibsona to dramat nie mieszczący się w granicach, które można zmierzyć jakimkolwiek przyrządem badawczym czy badawczym wzrokiem. Z początku potraktowałem dzieło jako historię bez podtekstów. Zachwycał mnie poziom napięcia i aktorstwa (tak młodego, jaki i starego). To, jak Gibson potrafi wykorzystać swój chropawy głos i kilka cieni oszpeconej twarzy. Pozbawienie postaci czytelnej mimiki podkreśliło jej enigmatyczność. Kreacja wręcz przykuwa wzrok. Debiut reżyserski autora "Pasji" to prowokacyjna opowieść, tylko z pozoru trzymająca się akademickich wzorców. Autor, u którego dziś już nie dziwi to, że lubi szokować; na początku swej reżyserskiej drogi subtelnie prowokuje. Z czytelnych aluzji przenosi nas do krainy, gdzie nikt nigdy nie nazwał obcych istot. Związek uczeń-mistrz nabiera tu dziwnych, szokujących cech. Gibson odgrywa nauczyciela odsądzonego od czci i wiary, który wie wszystko i wszystkim już gardzi. Młody chłopiec prezentuje dziecko przedwcześnie dojrzałe, pragnące tu i teraz wiedzieć wszystko. Przebywając ciągle ze sobą, stają się nierozłączni, a to w świecie dorosłych prowokuje do ponurych podejrzeń... Co ważne, mamy do czynienia z ciekawym wydaniem - z dodatkami z prawdziwego zdarzenia, zwłaszcza jak za taką cenę.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji