Koszyk pusty
- polecamy
-
- Into
- cena: 26,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
- Best Of 2001-2009
- cena: 48,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Hellofacollection
- cena: 60,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 14 recenzji (Dodaj własną)
| Utwory: | ||
|---|---|---|
| 1. First Day of my Life | ||
| 2. In the Shadows | ||
| 3. Still Standing | ||
| 4. In my Life | ||
| 5. Time to Burn | ||
| 6. Guilty | ||
| 7. Not like the other Girls | ||
| 8. The one I Love | ||
| 9. Back in the Picture | ||
| 10. Funeral Song | ||
MaRik
Piosenki "The Rasmus" są czarujące, wokal wspaniały, a gitara elektryzująca. Chciałabym grać w zespole muzycznym podobnym do tego.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
MaRik
Piosenki "The Rasmus" są czarujące, wokal wspaniały, a gitara elektryzująca. Chciałabym grać w zespole muzycznym podobnym do tego.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tomek Troku
"Pewnego zimowego wieczoru...."- tak rozpoczyna się historia grupy The Rasmus. Ci czterej fantastyczni Finowie, grający już dziesięć lat muzykę rockową, udowodnili, że 2003 rok należy do nich, a to za sprawą wspaniałego krążka "Dead Letters". Piosenkarz grupy Lauri śpiewa, że stracił swoją miłość i teraz już nie może bez niej wytrzymać. Są tam poruszone szczególnie wątki nieudanej miłości i jej następstw. Gitarzysta dokłada wspaniałe, gitarowe brzmienie. Również Eero, grający na basie i Aki, zamiatający na perkusji uzupełniają tą muzykę, przyczyniając się do powstania czegoś genialnego. Chłopaki potwierdzili, że potrafią grać wspaniałą muzykę, ale również zaprzeczyli pomówieniom, jakoby The Rasmus przestał istnieć - oni po prostu ukazali się w doskonałym momencie i zrobili to, co do nich należało. A mianowicie, zawojowali rynek muzyczny genialną muzyką, z której szczególnie ja jestem bardzo zadowolony.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
ANETA SŁOTKA Więcej o recenzencie
Wasze zdanie, każdy ma inne. Ja uważam, że płytka jest ekstra, nigdy nie słyszałam piękniejszej muzyki. Wszystkie piosenki na niej zawarte, począwszy od "First Day Of My Life" do "Funeral Song" mają w sobie coś, co każe ich słuchać wciąż od nowa i ciągle do nich powracać. Po prostu wspaniały wokal Lauriego i podkładzik gitarowy Pauliego i Eera oraz perkusja Akiego. Polecam jeszcze inne płytki tego zespołu, w którym jestem zasłuchana i zakochana po uszy, mianowicie "Peep","Playboys","Hellofatester", "INTO", "Hellofacollection" oraz "INTO"! Kiitos!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Iza Kokocińska
Wszystkie te "ahy" i "ohy" nad jej zawartością są trochę przesadzone, ale to dobry kawałek rockowego grania. Na uwagę zasługują oprócz "In The Shadows": "In My Live", "Guilty" oraz "Funeral Song" - znakomita sekcja skrzypiec. Są ciekawe i odstają od pozostałych. Reszta piosenek jest do siebie nieco podobna... ale nie jest źle. Z poprzednich utworów polecam "Heartbreaker".
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Monika ll
Gdy po raz usłyszałam "In The Shadows", pomyślałam sobie, że kroi się niezły hit, a wokalista tego (nieznanego mi dotąd) zespołu ma świetny głos. Po wypuszczeniu teledysku do "First Day Of My Life" wiedziałam, że The Rasmus jest zespołem, który może dać mi coś więcej, niż te, których do tej pory słuchałam. Kupiłam ich płytkę i... Zakochałam się. Mogę ich słuchać godzinami, szczególnie pięknego, melodyjnego "Not Like The Other Girls". Pozostałe piosenki trafiają do mnie równie mocno. Wszystkie utwory zostały napisane przez Lauriego Ylönena, człowieka o wspaniałym głosie i uczuciach, którymi chce się podzielić z całym światem. Ma on świetny głos, pisze najpiękniejsze piosenki, które trafiają w najczulsze miejsca naszych serc. Jednak, na "Dead Letters" się nie skończyło, zaczęłam szukać w Internecie wcześniejszych płyt chłopaków. Nie zawiodłam się. Piosenki z innych, wcześniejszych płyt, również zachwycają melodyjnością utworów i wspaniałymi tekstami. Jestem wielką fanką The Rasmus, cieszę się z każdego ich sukcesu i życzę im wielu płyt takich, jak ta:).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Anonimowe Adjsbd
Przesłuchałam tę płytę i stwierdziłam, że jest najlepsza! W ogóle "The Rasmus" tworzą piękne piosenki. Są przepiękne i można ich słuchać całe życie. Jestem zachwycona. Po prostu nie mam słów.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Hanna Więcej o recenzencie
Nie wiem, od czego zacząć - czy od beznadziejnego wokalu, czy od beznadziejnego tła muzycznego - zespół jest całkowicie bez pomysłu jego wizerunek jest tandetny, a muzyka żalosna.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kamil Pawłowski Więcej o recenzencie
Co to ma być? Ta płyta, to esencja komercji i złego gustu. Jest żałosna. Nie cierpię takiej pseudomuzyki i mam nadzieję, że w życiu nie usłyszę nic gorszego, choć mało prawdopodobne, aby udało mi się usłyszeć większy kicz i chałę. Wykonanie poszczególnych kawałków - dno plus metr mułu! Wokal tego gościa przyprawia mnie o wymioty, a gitara o konwulsje. Odradzam stanowczo słuchania tej - nazwijmy to - "muzyki". Co w właściwie za gatunek. Komerchorock? Chałopopometal? Powtarzam - nie kupujcie. Jak kupicie, zrozumiecie, dlaczego tak odradzałem.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Beata Karczewska Więcej o recenzencie
Kolejna płytka fińskich rockmanów jest bardzo melodyjna. Nadaje się na imprezę, ale także do słuchania w domu. Polecam utwory "Guilty", "Back to the picture" i "In my life". Mają w sobie piękne i prawdziwe przesłania, a po ich przesłuchaniu od razu dostajemy zastrzyk energii. Są tam także wolniejsze piosenki-"Not like the other girls" oraz "Funeral Song". Są po prostu piękne-bez dwóch zdań. Polecam tę płytę wszystkim, którzy lubią dobry rock (niekoniecznie z Finlandii).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























