-
-
Osiecka
- Katarzyna Nosowska
-
cena:
17,99
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Der Prozess
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Armia
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland,
Isound Labels
, 2009
- Nr katalogowy:
- 8578045
- Sprawdź inne tytuły:
-
Armia
Armia wraca w najlepszej formie od wielu lat! "Der Process" to poważna, mocna rockowa płyta na trudne czasy. Sam Tomasz Budzyński mówi o niej: "być może to najlepszy materiał jaki nagraliśmy od czasu "Legendy".
Armia to na polskiej scenie instytucja - zespół, który nagrywa rzadko, jednak jego głosu zawsze słucha się z uwagą i skupieniem. Nowy krążek grupy Tomasza Budzyńskiego zaytułowany "Der Process" to powrót do mocnych, punkowo-hardcore'owych korzeni. Zeszłoroczne koncerty z projektem Trupia Czaszka i reedycja legendarnych nagrań Siekiery oraz winylowe wznowienie "Legendy" przypomniały źródła estetyki zespołu. "Der Process" to pogłębiona, wzbogacona o duchowe oraz muzyczne doświadczenia ostatnich lat wykładnia tego uniwersalnego przesłania. Słowem: czad. Mocny i wyrazisty przekaz, którego brakuje na polskiej scenie.
Tytuł albumu jest oczywiście wyrazistym odniesieniem do powieści Franza Kafki. Budzyński wspomina, że powtórna - dojrzała i świadoma - lektura dzieła Kafki wywołała u niego wstrząs podobny do tego jaki przeżył przed laty oglądając film "Aguirre - gniew Boży". Pamiętamy, że tamto doświadczenie zaowocowało kanonicznym już utworem "Aguirre". "Der Process" inspirowany kafkowską wizją to - jak mówi Budzy - płyta równie "poważna i straszna". Lider Armii świadomie dbał o spójność poetyckiego przekazu: jednolity, chmurny, niemal ekspresjonistyczny klimat, bo nowe dzieło jego zespołu traktuje o sprawach niełatwych i - jak sam mówi - "stawia fundamentalne pytania". Choć opisując mroczny świat, daje iskierkę nadziei w finałowym utworze "Underground" nagranym z udziałem przyjaciół z forum Armii.
Ważkie treści idą tu w parze z zaskakujo potężnym brzmieniem, zrealizowanym w studio Roberta "Litzy" Friedricha. Mocny, doniosły wokal Budzyńskiego, ściany grzmiących gitar, nisko dudniący bas, perkusyjne kanonady i nieziemska waltornia Banana - to siła argumentów, którym trudno się oprzeć. Ta potężna orkiestra stanowi gwarancję niezapomnianej duchowej przygody. "Śpiew, wszechmogący śpiew" z "Niewidzialnej Armii" przebija się przez medialny szum i dziś brzmi bardziej doniośle niż kiedykolwiek.
| Utwory: |
| 1 . Zły porucznik |
|
| 2. Proces |
|
| 3. Statek burz |
|
| 4. Katedra |
|
| 5. Przed prawem |
|
| 6. Anima |
|
| 7. Underground |
|
- Der Prozess
- Wykonawca:
-
Armia
Opus dla nawróconych.
(2011-06-03)
Czarny Jack
Więcej o recenzencie
Słucham tej płyty od dwóch lat,zapadła we mnie,znam ją na pamięć.Nie będę porównywał jej do poprzednich albumów Armii.Odważę się na porównanie z czymś o kilkanaście lat starszym,stokroć bardziej ponurym i nie dającym nadziei,złowrogim.Ta druga płyta,o której piszę również kiedyś była mi bliska.Kiedyś,gdy byłem młodszy i głupszy.Ta druga płyta też ma czarno-białą okładkę i zawiera długie,pociagnięte głębokimi basami,prostymi riffami i perkusyjną kanonadą utwory.Nosi tytuł-w tłumaczeniu:"Kto zabrał nam światło"...
Natomiast nowa Armia daje światło tym,którzy dojrzeli do odbioru takiej muzyki i takich tekstów,nierzadko po latach spędzonych przy zgoła innej tematyce prezentowanej przy pomocy podobnych środków wyrazu."Der Prozess"to dla mnie biały,chrześcijański black metal.TAK.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Energia "Procesu" unosi jak kiedyś "Legenda"
(2009-02-24)
Marek
Tomalik
Więcej o recenzencie
Nie wiem co się wydarzyło w Armii, ale to jest Energia z "Legendy", nawet nie tyle podobieństwo ścian dźwięku ale czysta Energia, zresztą analogii muzycznych do płyty z 1991 roku nie brakuje. Świeżo, potężnie brzmi głos Tomka Budzyńskiego (hmmm... jak w "Legendzie"). Perkusja - to nie jest tupot białych mew - tylko finezyjna ostra gra, wreszcie okazało się, że przy tak szybkiej, dynamicznej grze można bardzo wiele urozmaicić (jeśli tak delikatnie to nazwać), to jest gra bardzo do przodu!
A samo przesłanie - wgniata, nie daje spać, przyłapałem się na tym, że płyta gra we mnie na okrągło, jak kiedyś - 20 lat temu Legenda grała (jeszcze na studiach)... nie mogę jej odłożyć, odłączyć...
Nie zgadzam się, że ostatni utwór Underground nie pasuje do płyty. Stylistycznie rzeczywiście odbiega, ale jest jak wentyl bezpieczeństwa. Jeśli się wsłuchać bardzo mocno w poprzednich 6 pieśni, jeśli zrozumieć o co tu biega - to potrzebny jest taki oddech. Bez niego duch mógłby sobie nie poradzić. Budzyński ma racje - to straszna płyta, zaraźliwa i między oczy. Mnie się udaje czerpać z niej Energię, ale zdaję sobie sprawę, że ta sama muzyka może rozłożyć...
Magiczna sprawa z powrotem takiej Energii, i trochę wbrew naturze.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta bardzo dobra, choć troszkę zbyt mało przestrzeni, wytchnienia w utworach.
(2009-02-10)
Łukasz
Sporyszkiewicz
Więcej o recenzencie
Znowu Armia nagrała płytę,której utwory tworzą jedną całość,tzw.koncept-album.Płyta-opowieść inspirowana jest „Procesem” Franza Kafki zarówno w warstwie muzycznej jak i tekstowej.Po zaznajomieniu się z materiałem„Der Prozess”stwierdzam: płyta bardzo dobra,choć nie wybitna.W mojej hierarchii zajmuje czwarte miejsce po „Triodante”, „Legendzie” i „Duchu”.Nowego dzieła słuchałem kilkakrotnie w różnych warunkach i muszę zaznaczyć, że słuchanie„Procesu”ma sens tylko na słuchawkach,w przypadku zestawu stereo tracimy wiele muzycznych smaczków.Album zawiera sześć utworów inspirowanych książką oraz bonusowy „Unerground”.Właściwe utwory płyty są długie,mimo to płyta przelatuje w uszach z prędkością TGV.Naprawdę nie czuję upływu tej niespełna godziny z„Procesem”,co jest zarówno zaletą (nie nuży), ale i niestety wadą,gdyż przy kończącym album„Undergroundzie”zupełnie nie pamiętam o utworze otwierającym „Der Prozess”. Zatrzymam się przy zamykającym płytę bonusie.Moim zdaniem jest niepotrzebny:niczego nie wnosi do materiału właściwego.Przerwa między utworami składającymi się na„Der Prozess”, a bonusem jest zdecydowanie za krótka i dodatkowy song zlewa się z resztą płyty.Każda płyta Armii nagrywana jest w innym składzie.Przy „Procesie”ta konsekwencja została zachowana.Koncept album nagrany został z nowym perkusistą którego gra mnie po prostu zachwyca.Krzyżyk wykonuje na płycie dobrą robotę i jest chyba pierwszym instrumentalistą Armii,który nie „wtapia się w szeregi niewidzialnej armii”,ale odcisnął na materiale własne piętno.„Der Prozess” jest ułożony z dobrze nam znanych armijnych kloców pochodzących z „Ducha”, „Ulima Thule”, „Triodante” i „Legendy”. Elementy armijne na „Procesie” poukładane są bardzo sprawnie i z pomysłem przez co materiał nie wydaje się przekombinowany lub w jakiś sposób kalkulowany.Uważam, że najnowszy album stanowi swoiste„best of”stylu kapeli.W tym udanym materiale muzycznym brakuje mi jednak poczucia integralności całej opowieści.Błędem drobnym ale irytującym są przerwy między utworami.Słuchając płyty chciałoby się by kolejne części opowieści przenikały się nawzajem.Na albumie„Der Prozess”zbyt dużo smaczków muzycznych przypada na te sześć utworów.Czasami mam wrażenie,że owe smaczki są upchane na siłę w jednej piosence.Przez to poszczególne części nie stanowią integralnej całości,tylko płyną w nie zawsze znanym kierunku.Przykładem może być tytułowy „Proces” z którego można by było spokojnie zrobić dwa kawałki.Podczas odsłuchu miałem wrażenie że utwór ten ze trzy razy zmierza do finału, ale on dalej pędził, jakby zespół nie umiał go przerwać i ciągnąć opowieści w kolejnym kawałku.W „Statku Burz” wokal jest zbyt cofnięty w stosunku do dźwięku.Aby dostrzec bogactwo muzyczne i tekstowe słuchawki są nieodzowne.Poruszę na koniec temat tekstów.„Proces” wydaje mi się jedną z najbardziej przystępnych płyt Armii.Nie mam kłopotów z przypisaniem poszczególnych utworów do etapów gehenny Franza K. ani interpretacją tekstów.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji