Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Devils & Dust
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Bruce Springsteen
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2005
- Nr katalogowy:
- 5200002
- Sprawdź inne tytuły:
-
Bruce Springsteen
Nowy studyjny album Bruce'a Springsteena i zarazem dziewiętnasty już krążek w jego karierze. Znajdziemy tutaj dwanaście kompozycji, których podwaliny powstały prawie dziesięć lat temu podczas pierwszej akustycznej trasy Spreengstena. "Byłem tak zainspirowany tamtą trasą, że schodziłem ze sceny i od razu zaczynałem pisać. Po czym odkładałem te utwory na półkę... i nie wiedziałem, że aż tyle czasu zajmie mi ich dopracowanie" - opowiada artysta. Całość została wyprodukowana ponownie przez Brendana O'Briena, z którym Spreengsteen nagrał już poprzedni album The Rising.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Devils & Dust |
|
| 2. All The Way Home |
|
| 3. Reno |
|
| 4. Long Time Comin' |
|
| 5. Black Cowboys |
|
| 6. Maria's Bed |
|
| 7. Silver Palomino |
|
| 8. Jesus Was An Only Son |
|
| 9. Leah |
|
| 10. The Hitter |
|
| 11. All I'm Thinkin' About |
|
| 12. Matamoros Banks |
|
| Bonus DVD |
|
| Filmed Acoustic Performances Of: |
|
| 1. Devils & Dust |
|
| 2. Long Time Comin' |
|
| 3. Reno |
|
| 4. All I'm Thinkin' About |
|
| 5. Metamoros Banks |
|
- Devils & Dust
- Wykonawca:
-
Bruce Springsteen
Springsteen refleksyjny, ale nie smęcący
(2006-12-27)
Zbigniew
Zegler
Więcej o recenzencie
Szczególna, bardzo dojrzała płyta Bossa. Jego mistrzostwo objawia się właśnie w takich wydawnictwach, gdzie nie wystarczy stuknąć obcasem, odliczyć "one, two, three, one, two, three, one, two, three" i jadziem!, ale trzeba stworzyć klimat, nie zburzyć go "po dordze", nie zamęczyć nim słuchacza, a na koniec zostawić perłę, po której będzie się chciało włączyć tę płytę kolejny raz. Albo nabierze się chęci na odpalenie DVD, bo mam właśnie wersję z zarejestrowanymi akustycznymi wersjami pięciu utworów z "Devils and Dust". Perłą jest "Matamoros Banks", co nie znaczy, że pozostałe utwory jakoś szczególnie odstają. Cała płyta jest bardzo równa, może nie tak hiciarska, jak "Born To Run" czy "Born in the U.S.A", ale z pewnością, przez swoją refleksyjność i dojrzałość, bardziej wartościowa i godna polecenia.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Trzecia do kompletu!
(2005-05-11)
Marek
Wilczak
Więcej o recenzencie
Myslałem, że wystarczą tylko dwie, czyli Nebraska i Tom Joad,
ale kiedy miesiąc temu w samochodzie wcisnęło mi się radio zamiast CD i poleciał Springsteen, to po jakiejś minucie zorientowałem się, że to nie jest oczekiwana Nebraska czy też Tom Joad. Prowadzący powiedział, że to kawałek z nowej płyty i wiedziałem, że muszę ją mieć. I nie zawiodłem się -
mam tylko uwagi, co do jakości nagrania, ale jeszcze sprawdzę na sprzęcie lepszym od mojego (nie będzie łatwo znaleźć ;-).
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji