Vicki Myron, Bret Witter "Dewey. Wielki kot w małym mieście"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Dewey. Wielki kot w małym mieście
- Autor:
- Vicki Myron , Bret Witter
Wielkie serce w (nie)małym kocie. (2008-09-29)
Luiza rutkowska Więcej o recenzencie
Koty potrafią kochać. Kochają całym sercem, mimo swojej przewrotnej, kociej natury. Wie to każdy, kto dzielił kiedykolwiek swoje życie z panem kotem. Jednak wspomnienie o Deweyu porusza głęboko, nawet doświadczonego kociarza. Chociaż Dewey przekroczył już tęczowy mostek, nadal daje radość, sięga z najgłębsze zakamarki duszy, by wydobyć z nich to co najlepsze.
(8 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wielki kot o jeszcze większym sercu (2008-09-25)
Beatrix ze Złoczewa Więcej o recenzencie
Kupiłam tę książkę zaintrygowana niezwykłością samego bohatera. Już na okładce patrzy na nas swoimi mądrymi oczętami, w obłoku rudych włosów. Historia o kocie Deweyu jest prawdziwa. Swoje piękne życie spędził prawie 19 lat w miejskiej bibliotece, w miasteczku Iowa. To tam, wśród opasłych książek dla poważnych czytelników, wśród kolorowych książek dla milusińskich, wśród półek, koszyków na gazety przy zapachu porannej kawy wiódł życie Dewey - "specjalista od szybkiego czytania". Swoją urodą, niezwykłością, mądrością i ciepłem do wszystkich, którzy kochają książki(lub dzięki niemu je poznali) otworzył serca ludzi, dla których stał się pupilem, przyjacielem, takim dobrym "duszkiem bibliotecznym". Swoją panią (tę samą która odkryła go porzuconego, malutkiego w pudełku) witał zawsze machnięciem swojej łapki. Nie tylko ona go pokochała i mali oraz duzi mieszkańcy Iowa. Stał się atrakcją dla mieszkańców dalszych rejonów Ameryki. Dzięki autorce poznaliśmy także i my postać tego pięknego kota. Z powodu tej książki może niektórzy zauważą koło siebie poczciwe, pręgowane polskie dachowce. Ja dostrzegłam świat koci dzięki pewnej małej miłośniczce kotów, która o kotach wie bardzo wiele. Ta książka utwierdziła mnie tylko w tym, że to cudowny świat, w którym prawdziwa kocia przyjaźń jest niezwykłym darem, bo wymaga oddania, czasu i zrozumienia kociej, tajemniczej natury. Mała znawczyni kociego życia już sięgnęła po tę "poważną" książkę, bo to nie lada gratka przeczytać taką prawdziwą opowieść o kocie wśród bibliotecznych zakamarków. Aż się prosi o odwiedzenie takiej biblioteki, w której po świecie książek oprowadzałby nas szacowny kot, niekoniecznie o rudym ubarwieniu. Książka ma bardzo smutne zakończenie i aż łzy cisną się do oczu, kiedy pomyślimy, że po Deweyu pozostał tylko ulubiony kłębek czarnej włóczki i przepiękne fotografie pupila. I choć kot Dewey nie mógł żyć bez końca - to mam nadzieję, że jego postać będzie wieczna w sercu czytelników bardziej niż bajkowy Kot w butach. Polecam tę bogatą w kocie i ludzkie sprawy opowieść dla miłośników kotów i dla tych, którzy nie dostrzegają koło siebie tych sympatycznych zwierzaków. Ta książka porusza naprawdę struny serca każdego wrażliwca, na różne sprawy naszego życia.
(18 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
- 1
- 2






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





