"Doradziłbym wystąpienie z propozycją opublikowania pierwszych pięciu ksiąg. Mielibyśmy zapewniony sukces. Można by dać tytuł na przykład Desperaci z Morza Czerwonego" - pisze w recenzji wewnętrznej Biblii redaktor wydawnictwa.
Umberto Eco w Diariuszu najmniejszym z maestrią żongluje najrozmaitszymi formami literackimi. W ten sposób tworzy małe arcydzieła, które mają postać nie tylko fikcyjnych recenzji, ale też sfingowanych biografii, listów i rozpraw naukowych, parodii, mistyfikacji, wywiadów czy nawet radiowo-telewizyjnej transmisji z odkrycia Ameryki przez Kolumba.
Autor Imienia róży objawia się czytelnikom jako znakomity obserwator wszędzie obecnych absurdów, który w ironiczny i dowcipny sposób odsłania komizm otaczającej nas rzeczywistości.
Diariusz najmniejszy to pierwszy zbiór błyskotliwych i przezabawnych felietonów pisanych dla mediolańskiego "L'Expresso", których kolejne tomy ukazywały się też w Polsce jako Zapiski na pudełku od zapałek.
Filozoficzno-literackie czytanki różne... Z uśmiechem, z chichotem, z zadumą...
(2008-02-01)
Fuine
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
W przeciwieństwie do trzech tomów "Zapisków na pudełku od zapałek", które koncentrowały się głównie na współczesności, w felietonach z "Diariusza najmniejszego" Umberto Eco zabawia się wymiarami przeszłości i przyszłości. Myślę jednak, że ani to, ani też fakt, że przeważająca liczba utworów zebranych w tym tomiku pochodzi jeszcze z lat sześćdziesiątych, nie będzie wam przeszkadzać, jeśli szukacie lekkiej intelektualnej rozrywki w owym specyficznie humorystycznym stylu tego wybitnego włoskiego semiologa i pisarza. A zabawa podczas lektury jest przednia. Począwszy od analizy włoskiej kultury naszego wieku przez naukowców międzygalaktycznego kongresu badań archeologicznych na Syriuszu, poprzez wyjątkowo trafną analizę popularności "everymana" we współczesnym świecie (zupełnie nietracącą swojej aktualności, jeśli spojrzymy przez jej pryzmat na uczestników bieżącej edycji Big Brothera...) aż do całej serii humoresek i parodii czasów starożytnych oraz rozmaitych utworów literackich. Cóż jeszcze? Igraszki z formą owych felietonów pozwalają Eco zaprezentować nam zarówno transmisję radiową "na żywo" z odkrycia Ameryki przez Kolumba, jak i politematy filmowe, w których to widz z szeregu dopuszczalnych transformacji tworzy wersje akcji (czyż nie doczekaliśmy się już eksperymentalnych filmów tego typu?). Można także zapoznać się z referatem na temat upadku obyczajów społeczności ateńskiej, wynikami konkursu na kierownika katedry filozofii moralności w roku 360 p.n.e., absurdalnymi recenzjami najwybitniejszych dzieł z kanonu literatury europejskiej czy też rodzajem wywiadu z niebiańskim opozycjonistą w felietonie nazwanym "Inne niebiosa" (polecam!). Podsumowując, mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. A ponieważ oprócz wyzwania dla pokładów intelektu czytelnika i uśmiechu w trakcie czytania nie zbraknie, ta niewielka, tania i zabawna książeczka może być zarówno doskonałym prezentem dla najbliższej osoby, jak i lekturą na podróż pociągiem, długi jesienny wieczór, nudny weekend czy też jakąkolwiek inną okazję. Zajrzyjcie do niej - jest tego warta...
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji