Opracowana przez lekarza - nowe, niezawodne podejście do problemu odchudzania.
Czym jest dieta "Sauth Beach"?
- stworzył ją lekarz kardiolog Arthur Agatson, by pomóc pacjentom z nadwagą, redukując ryzyko zachorowania na cukrzycę, zawały serca i wylewy przy jednoczesnej utracie wagi,
- zmiana metabolizmu, ograniczenie łaknienia, zwłaszcza wyeliminowanie ochoty na złe węglowodany, i bardziej efektywne spalanie tłuszczów przez organizm,
- zastąpienie "złych" tłuszczów (złożonych) zdrowymi dla serca tłuszczami prostymi, takimi jak oliwa z oliwek, orzechy, nasiona, ryby, avocado,
- zastąpienie "złych" węglowodanów "dobrymi" pochodzącymi z ziaren, owoców i warzyw,
- możesz jeść wszystko (po pierwszych dwóch tygodniach),
- nie liczysz kalorii, węglowodanów i tłuszczów,
- nie katujesz się na siłowni.
Dlaczego ten program jest skuteczny?
- najpierw uderza w najgroźniejszy i najtrudniejszy do zgubienia tłuszcz nagromadzony na brzuchu i talii,
- możliwa utrata aż 6 kilogramów w ciągu dwóch pierwszych tygodni,
- przyjemna dla kobiet i mężczyzn,
- proste reguły: zastąp złe tłuszcze i węglowodany
W miarę.
(2009-06-09)
Katarzyna
Walczak
Więcej o recenzencie
Co do samej diety ciężko mi się wypowiadać, bo dopiero ją zaczynam, ale jestem pełna nadziei, że zadziała. Natomiast co do książki - jest napisana ciekawie i lekko, wielokrotnie wybuchałam śmiechem. W związku z tym, że jest to dieta mająca na celu przede wszystkim poprawę pracy układu sercowo-naczyniowego, bardzo dużo miejsca poświęcono na te zagadnienia, a są one raczej mniej istotne dla osoby, która traktuje ten program jako typową dietę odchudzającą, jednakowoż pozwalają zrozumieć lepiej mechanizm jej działania, co i korzystnie wpływa na wybory produktów. Bardzo miło, że są przygotowane jadłospisy i przepisy do nich, ale często zawierają produkty dostępne w USA, a nieznane u nas. Tłumacz starał się podpowiadać, jakie są zamienniki w Polsce, ale nie zawsze się to udawało. Ponadto mnie nie podobało się to, że na opis Fazy I wystarczyło 3/4 strony. Chciałabym poznać nieco więcej teorii, ale konkretów, a nie w postaci obszernych wywodów o miażdżycy - ciekawych, niemniej nie do końca spełniających moje oczekiwania. Lista produktów dozwolonych i zabronionych także jest dość krótka, byłoby dobrze wiedzieć więcej, aby nie mieć wątpliwości, co można, a czego nie. Na ile polecać przekonam się, jak stanę na wadze po Fazie I ;). Aha, samą dietę od razu odradzam nielubiącym jajek. Może być ciężko z ułożeniem śniadań nie zawierających tychże ;).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji