Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Distancia, Witoldo! - czyli: Gombrowicz oczyma argentyńskich prz

Distancia, Witoldo! - czyli: Gombrowicz oczyma argentyńskich przyjaciół

Krzysztof Miklaszewski  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 234

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Z tej samej serii:

  • Gęstwina, Bogusław Latawies, Książki, cena: 29,99 zł

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Distancia, Witoldo! - czyli: Gombrowicz oczyma argentyńskich przyjaciół

      Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Krzysztof Miklaszewski
    Wydawnictwo:
    Twój Styl , Marzec 2004
    Seria:
    Wielki Wóz
    ISBN:
    83-7163-255-X
    Liczba stron:
    234
    Wymiary:
    110 x 195 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Krzysztof Miklaszewski
    Kategorie:
    biografie > biografie
    biografie > wspomnienia
    literatura faktu > wywiady
    Napisana przez lata metodą niemal detektywistycznej konfrontacji dialogowana opowieść o Witoldzie Gombrowiczu. Książka, którą zainspirowały dwa pobyty autora w Argentynie, przynosi odbiegający od utrwalonego obraz pisarza malowany przez najbliższy mu krąg przyjaciół. To oni spróbowali zweryfikować nie tylko fakty i zdarzenia, opisywane przez Gombra, ale przede wszystkim sądy pisarza o nich samych. Część pierwsza: "O wdzięcznej pamięci kobiet" to rozmowy z Wielkimi Przyjaciółkami Witolda: Marią Świeczewską, Alicją Giangrande, Haliną Grodzicką i Zofią Chądzyńską, inkrustowane fragmentami "Dziennika" i nieznaną korespondencją do małżeństwa Świeczewskich. Część druga: "O niewdzięcznych wypominkach mężczyzn" to nigdy dotąd nie publikowane zapisy rozmów z Mężczyznami: Mariano Betel, Alejandro Russovitchem, Juanem Carlosem Gomezem i Zygmuntem Grocholskim, uzupełnione równie nieznaną ikonografią. Książka "Distancia, Witoldo!", której tytuł to skierowany do pisarza okrzyk Pani Giangrande, usiłującej wymusić dystans Witolda do jego interprentacji rzeczywistości, to dowód na łączność biografii i twórczości, życia i sztuki. A że ów "przekład" realności na literaturę pełen jest luk i niedopowiedzeń, penetracji postawy Gombrowicza też ten dystans zachować musi. Dla czytelniczka zapewne to rzecz najciekawsza.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Distancia, Witoldo! - czyli: Gombrowicz oczyma argentyńskich przyjaciół
    Autor:
    Krzysztof Miklaszewski

    Recenzja-Gazeta Wyborcza

    Cezary Polak  Więcej o recenzencie

    Argentyńskie lata Witolda Gombrowicza we wspomnieniach jego tamtejszych przyjaciół. Wywiadom towarzyszą fragmenty z "Dziennika", reprodukcje rękopisów, zdjęć i rysunków. W pierwszej części, "O wdzięcznej pamięci kobiet", rozmówcami autora są Maria Świeczewska, Alicja Giangrande, Halina Grodzicka i Zofia Chądzyńska. W drugiej, "O niewdzięcznych wspominkach mężczyzn", na pytania odpowiadają: Alejandro Russovich, Juan Carlos Gomez, Mariano Betelu oraz Zygmunt Grocholski. Uczniowie, wielbiciele, artyści, literaci. Miklaszewski pisze o Gombrowiczu Gombrowiczem. Z dystansem, bez emocji, z konsekwencją drąży rozmówców. Dotyka problemów intymnych, kłopotliwych dla interlokutorów. "Gomber", jak wspomina Maria Świeczewska, żona Karola, drobnego fabrykanta i mecenasa pisarza, epatował otoczenie tak, że często "wstyd było żyć w jego pobliżu". Uwielbiał grać i jak dobry aktor zawsze się kontrolował. Budował swój mit. "Idę po swojej własnej drodze jak wszyscy geniusze" - mawiał. Kiedy wymawiano mu, że odwiedza szefa polskiej Pocztowej Kasy Oszczędności, osobnika o średniej reputacji, odpowiadał: "Ubranka pana prezesa pasują na mnie jak ulał". Nakłaniany przez współlokatorów do sprzątania wynajmowanego mieszkania odpalał: "My, hrabiowie, jesteśmy niechlujni".Odrzucał wszystko, co było dziełem sentymentu lub uczucia, bezlitośnie kompromitował przyjaciół. Przebywanie w jego towarzystwie było nieustanną walką. Jak wspomina malarz Zygmunt Grocholski, Gombrowicz pasjami studiował miny, potem znienacka na kimś je sprawdzał. Maria Świeczewska: "Pisał w całkowitej izolacji, w nocy". A więc prawdziwy był tylko sam ze sobą? A może to kolejna "gęba"? Może autentyczny był w swoich dziwactwach? Spał do południa, bał się wariatów, nieustannie powoływał się na swoje (wydumane) arystokratyczne korzenie, unikał plaży, bo obsesyjnie dbał o czystość skarpetek, nigdy nie był w teatrze (!). Opublikował pod pseudonimem cykl artykułów erotycznych.Jego obciążenie polskością też miało bardzo prozaiczną przyczynę. Filozof Alejandro Russovich zapamiętał, że pisarz niesłychanie tęsknił za polską kuchnią, zsiadłym mlekiem i bigosem. Miklaszewski nie odbrązawia Gombrowicza. Pokazuje, jak dwuznaczną i nieprzeniknioną postacią był nawet dla bliskich.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Recenzja-Rzeczpospolita - Polskie plotkarki, argentyńscy mitomani

    Janusz R. Kowalczyk  Więcej o recenzencie

    Ukazała się właśnie książka Krzysztofa Miklaszewskiego "Distancia, Witoldo!". Takim okrzykiem grono pań z kręgu najbliższych argentyńskich znajomych Gombrowicza wymuszało na nim powrót do rzeczywistości, gdy pisarz oddawał się zbyt wyrafinowanym spekulacjom lub niebezpiecznym grom towarzyskim. Miklaszewski robi to samo w swojej książce, obalając wiele mitów o autorze "Ferdydurke". Promocja książki o Gombrowiczu widzianym oczyma jego argentyńskich przyjaciół odbędzie się dziś, o godz. 18.00 w warszawskim Traffic Clubie przy Brackiej 25. Z autorem rozmawiać będzie Katarzyna Merta, redaktor naczelna Wydawnictwa Książkowego Twój Styl. Fragmenty książki przeczytają Anna Dymna i Henryk Talar. Dwa pobyty Krzysztofa Miklaszewskiego w Argentynie z Teatrem Cricot 2 Tadeusza Kantora zaowocowały odbiegającym od utrwalonego portretem pisarza, którego stulecie urodzin właśnie obchodzimy. W tomie, w części "O wdzięcznej pamięci kobiet", znalazły się m.in. rozmowy z przyjaciółkami Gombrowicza: Marią Świeczewską, Alicją Giangrande, Haliną Grodzicką i Zofią Chądzyńską oraz, pod wspólnym tytułem "O niewdzięcznych wypominkach mężczyzn", niepublikowane dotychczas zapisy wywiadów: z Mariano Betelu, Alejandro Russovitchem, Juanem Carlosem Gomezem i Zygmuntem Grocholskim. "Jak pan pewnie słyszał od tych polskich plotkarek i argentyńskich mitomanów, Witold miny studiował, a potem, z nagła je na kimś wypróbowywał" - zdradza Grocholski. Nic dziwnego, że Miklaszewskiego, autora cyklu słynnych aktorskich portretów "Twarze teatru" w TVP, zafrapowało wydobycie spod wielu masek prawdziwego oblicza pisarza. Szukał go wśród osób, które w Argentynie poznały Gombrowicza najlepiej i najbliżej. Zadawał pytania nie zawsze wygodne, czasem na granicy obyczajowego ryzyka. Książka Krzysztofa Miklaszewskiego jest ciekawie ilustrowana. Zawiera reprodukcje wielu niepublikowanych wcześniej listów, dokumentów, rysunków i fotografii. Autor ukazał nie tylko miny, które prowokator Gombrowicz uwielbiał robić, ale także smutną prawdę o egzystencji pisarza w Argentynie, która często ocierała się o granice ubóstwa.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!