Koszyk pusty
- polecamy
-
- Diuna (MOBI)
- cena: 39,9 zł
- (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
- Diuna (EPUB)
- cena: 39,9 zł
- (wysyłamy w ciągu: dostępne online )
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 5 recenzji (Dodaj własną)
Marek Francik Więcej o recenzencie
Diuna - rzecz oczywista - weszła do kanonu powieści fantastycznej i plasuje się gdzieś między science-fiction, a tym, co w Polsce zwykło się określać nazwą fantasy (czyli czary, mistyka itd.). Rozwinięty i spójny świat mający swoją historię, mitologię i geografię. Na tle - jakże modnych dziś - cyklów powieściowych "Diuna" jest w ścisłej czołówce. Powieść porywa i fascynuje, jest więc świetną lekturą odstresującą czy wakacyjną. Obecne wydanie Rebisu pretenduje do wydania luksusowego. Trochę na siłę: oprawa zniekształca się już po jednokrotnym przeczytaniu. Zbędne i irytujące ornamenty na dolnym marginesie każdej strony wyglądają śmiesznie, zaś pod kolumnami szpicowymi kuriozalnie! Zadrukowana ostatnia strona (spis treści), to błąd wydawcy nawet w tanim paperbacku. Drogi typografie z Rebisu, ostatnia strona książki ma być czysta! Na pochwałę zasługuje natomiast ładny krój czcionki oraz fenomenalne ilustracje Siudmaka. Tłumaczenie dobre, chociaż Marek Marszał nie ustrzegł się drobnych, choć wyrazistych, wręcz szkolnych, błędów. Na przykład skąd harcerze? Polska organizacja młodzieżowa na odległej planecie w odległej przyszłości?...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
wiwix rot
To fatalny tłumacz. Polecam przekład Jerzyńskiego.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Irena Chwist Więcej o recenzencie
Sięgając po to wielkie dzieło, nie byłem pewny, co ta książka sobą przedstawia. A jej zawartość przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Nie streszczę tu całej historii Atrydów i Harkonnenów, ale z pewnością warta jest ona zgłębienia.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Piotr Kwiatkowski
Ogrom twórczości literatury z gatunku science fiction czy też szeroko pojętej fantasy może spowodować zamęt przy wyborze lektury. Jak wybrać aby właściwie wybrać i nie tracić czasu na literaturę wtórną z tego gatunku? Należy szukać pozycji, które w dobie zalewu rynku wtórnością i literaturą mierną są ponadczasowe i nie tracą wraz z upływem czasu nic, co określiłbym mianem powiewu świeżości, oryginalności. Jedną z takich pozycji, rzekłbym punktem orientacyjnym w całym zamęcie literatury sf jest "Diuna" F. Herberta. W czym można dopatrywać się wielkości dzieła tego autora? Herbertowi udało się dokonać wcale nie łatwej sztuki umiejętnego wykreowania prezentowanego świata. Przekroczył on ów nieuchwytny moment, w którym otoczenie bohaterów dzieła przestaje być tylko tłem czy pretekstem do pokazania ich losów. Wykreowany świat sam stał się swoistym "bohaterem" i niejako wizytówką autora. Herbert w sposób barwny pokazuje nam mechanizmy rządzące światem Arrakis często przy pomocy faktów, informacji nie mających bezpośredniego wpływu czy związku z losem bohaterów. Tak mili Państwo w zamęcie konfliktu Harkonnenów z Atrydami należy zwrócić uwagę, kto jest bohaterem tytułowym dzieła Herberta. "Stworzenie" świata wraz ze wszystkimi jego aspektami jest sztuką trudniejszą niż wykreowanie pojedynczego bohatera. W tym należy upatrywać wielkość Herberta jako autora. Podobnej sztuki dokonał J.R.R. Tolkien we "Władcy pierścieni", a przede wszystkim w "Silmarillionie". Abstrahując od losów samej "pustynnej planety" lektura "Diuny" daje czystą przyjemność czytania, gdyż można odnaleźć tu podstawowe motywy, z jakimi stykamy się w najwcześniejszym okresie obcowania z literaturą, kiedy idee szlachetności walki dobra ze złem przekazywane są nam za pośrednictwem baśni. Potem dorastamy, a kiedy wpada nam w ręce "Diuna", choćby podświadomie wracamy do tego okresu, odnajdując w niej szlachetnych rycerzy i piękne księżniczki. Dziś owe idee zaszczepiane są dzieciom w sposób karykaturalnie wynaturzony za pomocą Pokemonów Dragonballi i innych tego typu rzeczy, bijących na głowę tradycyjną literaturę. Czy młody człowiek, kształtujący swój umysł na takiej pożywce sięgnie kiedyś (zakładając że w ogóle będzie sięgał po książki) w przyszłości po "Diunę"? A jeśli tak to co w niej odnajdzie? Czas pokaże i da odpowiedź ... oby nie gorzką, gdyż dzieło Franka Herberta nie zasługuję na zapomnienie. Reasumując, mam nadzieję, że moja opinia choć w małym stopniu zachęci kogoś do przeczytania "Diuny", a jeśli nie to może choć fakt przyznania Herbertowi nagród Hugo i Nebula właśnie za "Diunę". Miłej lektury! Naprawdę warto!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jakub Gałka
Uwielbiana powszechnie powieść będąca dziwną, ale bardzo dobrą, mieszanką mesjanizmu, ekologii i intryg dworskich. Pustynna planeta Arrakis - zwana Diuną - jest jedynynym źródłem najcenniejszej substancji we Wszechświecie - melanżu. Melanż (zwany potocznie przyprawą) jest narkotykiem o zadziwiających właściwościach geriatrycznych (powstrzymuje proces starzenia) i smakowych, umożliwia ponadto odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości. Ze względu na przyprawę, Arrakis staje się centrum wydarzeń, zmieniających oblicze calego wszechświata... Paul Atryda - nastoletni książę z rodu Atrydów - wraz z rodzicami musi przenieść się z rodzinnego Kaladanu na niegościnną planetę Arrakis. Padyszach Imperator Szaddam IV jest niezadowolony z dotychczasowego namiestnictwa rodu Harkonnenów, dlatego przekazuje Diunę w ręce Leto Atrydy ojca Paula. Harkonnenowie nie zamierzają jednak rezygnować z dochodowego źródła melanżu i przeprowadzają zdradziecki najazd na planetę, w wyniku którego Leto ginie, a Paul z matką zmuszeni są do ucieczki na pustynię, gdzie zostają przygarnięci przez pustynny lud Fremenów. Wśród tego tajemniczego ludu żyje przepowiednia o Mesjaszu, Muad'Dibie, który ma odmienić los Fremenów i całej planety... Tymczasem zakon żeński Bene Gesserit, którego członkinią jest matka Paula, Lady Jessica, już od wielu pokoleń prowadzi badania genetyczne mające prowadzić do stworzenia nadczłowieka - Kwisatz Haderach. Jessica ma być jednym z końcowych ogniw eksperymentu... Czyżby więc Paul Atryda miał być Kwisatz Haderach? A może jest Muad'Dibem - mesjaszem Fremenów? A jeżeli się okaże, że i jednym i drugim...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























