Frank Herbert "Diuna"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Diuna
- Autor:
- Frank Herbert
cd. majstersztyk (2009-05-13)
Izabela Lachowska Więcej o recenzencie
Zapomniałam dodać, że w skali od 1 do 5 naturalnie daję 5+
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Diuna, Arrakis, Pustynna Planeta (2009-04-03)
Elżbieta Grzesiak Więcej o recenzencie
"Diunę," jak każde arcydzieło, można tylko albo pokochać, albo znienawidzić. Nie można przejść obok niej obojętnie. To wielka powieść science fiction utrzymana w poetyce najlepszego fantasy. Styl Herberta jest jedyny w swoim rodzaju. Mamy tu planety rządzone przez wielkie rody, tajemniczą Gildię Planetarną i równie enigmatyczny zakon Bene Gesserit, który chce rządzić znanym wszechświatem zza tronów władzy, wielkie czerwie pustyni i honorowych, choć śmiertelnie niebezpiecznych Fremenów. Uwagę zwraca piękna oprawa graficzna i bardzo dobre tłumaczenie. Fragmenty takie, jak "Litania przeciwko Strachowi", są po prostu niezapomniane!
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Warto przeczytać. (2009-03-02)
Błażej Kusz Więcej o recenzencie
"Diuna" jest powieścią napisaną w dość specyficzny sposób. Przede wszystkim dziw budzi jej nasączenie religią, motywami takimi jak dżihad, wizjami których doświadcza główny bohater. Buduje to specyficzny klimat, który raz, że nie bardzo współgra z naukowym podejściem do większości zagadnień, a dwa, który mnie osobiście nie przypadł do gustu. Język, jakim napisane jest to dzieło z jednej strony zachwyca, z drugiej zaś, są momenty w których męczy - akcja bywa nadto rozwleczona na rzecz barwnych opisów wywołujących w końcu niesmak i nudę. Postacie zaś wydają się nader sztuczne, kompletnie nie przypominają realnych ludzi targanych troskami, namiętnościami. Przypominają raczej maszyny funkcjonujące w z góry zaprojektowany przez tworzącego je inżyniera sposób. Jednak mimo tych wszystkich wad, "Diuna" jest wspaniałym utworem, z którym naprawdę warto się zapoznać. Frank Herbert stworzył bowiem ciekawy, oryginalny i dopracowany świat w którym umieścił dojrzałą, interesującą fabułę. Lektura obowiązkowa.
(7 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najlepsza (2009-01-05)
katarzyna Łata Więcej o recenzencie
Mój mąż przeczytał tę książkę pierwszy jakieś 8 lat temu, cały czas mi o niej opowiadał, ale ja nie mogłam się przełamać, bo nie lubię tego typu książek. Fantastyka to nie moja dziedzina, ale z braku laku zaczęłam ją czytać. Po skończeniu uznałam ja za najlepszą książkę, którą czytałam i mam zamiar jeszcze raz ja przeczytać.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ostrzegam! (2008-12-18)
juliusz kajkowski Więcej o recenzencie
Nie jestem w stanie zrozumieć, jak coś takiego może mieć taką reklamę... Literaturą science fiction interesuję się już wiele lat i trochę przeczytałem w życiu. "Diunę" kupiłem ostatnio po lekturze entuzjastycznych recenzji na tej stronie. Porażka! Ostrzegam wszystkich, którzy nie gustują w swoistej manierze, w której napisany jest to dzieło. Trony, imperatorzy, padyszach(!), kopalnie, dochody, przychody, zyski, przy tym ślamazarna akcja i przede wszystkim - zalewający czytelnika, nieustający słowotok. Większość powieści to dialogi w hollywoodzkim stylu, nadęte, pełne jakichś aluzji, odwołań; przy tym puste i pozbawione większego sensu. Ani to science, ani fiction. Wyobraźnia autora jest mikroskopijna, w ogóle nie da się porównać do klasyków science fiction, jak choćby poczciwy Lem. Jego zainteresowania kręcą się ciągle wokół intryg, chciwości, różnych żądz, mniej lub bardziej prymitywnych emocji. Czyta się ciężko. Po chwili zapomina, jak hollywoodzki film. I to jest największa zaleta tego gniota.
(4 z 51 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nie do przeoczenia (2008-11-04)
NORBERT
WÓJCIK
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Od razu zaznaję, że nie należę do wielbicieli science fiction. Ale obok książki Herberta nie da się przejść obojętnie. Co prawda objętość pierwszej części opowieści o Diunie może nieco przerazić, ale kiedy zaczyna się czytać, to zapominamy, ile jeszcze stron przed nami. Dla mnie to wspaniała opowieść o wartościach po prostu ludzkich: przywiązaniu, miłości, przyjaźni.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Oko też chce mieć swoją radość (2008-07-07)
Paweł Majowski Więcej o recenzencie
Że "Diuna" to powieść wybitna, niesamowita i dająca do myślenia przekonywać nikogo nie trzeba. Można mieć uwagi krytyczne, pewnie, nawet wypada, lecz mimo wszystko obiektywnie jest to jedno z najważniejszych dzieł science fiction w historii gatunku. Teraz mamy wreszcie okazję nakarmić nie tylko umysły i dusze niezwykłą historią pustynnej planety. Teraz radość przyniesie także samo spoglądanie na powieść, bowiem wydanie Rebisu to po prostu arcydzieło wśród książek. Od czasu trylogii "Władca Pierścieni" wydanej przez Czytelnika w 1981 nie było wielu takich wydań: twarde, niemalże skórzane oprawy, ze złotymi tłoczeniami, na to wszystko obwoluta ozdobiona przepięknym obrazem Siudmaka. Karty powieści o niezwykłej wytrzymałości i grubości, a każda zdobiona klimatycznym znakiem. Po prostu cudo. Czapka z głowy przed wydawnictwem.
(12 z 12 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czy wiesz kim naprawdę jesteś? (2008-06-15)
Małgorzata Jabłońska-Nowak Więcej o recenzencie
Po raz pierwszy przeczytałam "Diunę" w połowie lat 80-tych. Edycja pierwszego polskiego wydania była taka, jak otaczająca nas rzeczywistość, szara i nijaka. Jednak wewnątrz książki znalazłam świat tak barwny, że nie mogłam oderwać się od lektury. Byłam wtedy na tyle młodą osoba, że mogłam zrozumieć tylko część przesłania zawartego w treści, ale oczarowanie "Diuną" pozostało. Przez wiele lat wracałam wielokrotnie do książki, aby... odnaleźć w niej odpowiedź na moje rozterki. Może niektórym wydać się to śmieszne, bo czegoż można się nauczyć z książki SF? Otóż jeśli odrzucimy niepotrzebny kamuflaż i dotrzemy do warstwy socjologiczno-filozoficznej "Diuny", znajdziemy tam skarbnicę wiedzy o nas samych. Tak naprawdę nie wiemy, jaki potencjał w nas drzemie, a napotykając przeciwności, poddajemy się bez walki, bowiem wydaje się nam, iż cele nie leżą w zasięgu naszych możliwości. Każdy z nas miewa takie chwile w życiu, kiedy chciałby coś w nim zmienić, ale nie podejmuje wyzwania. Jeśli i wy miewacie takie rozterki, sięgnijcie po "Diunę", czarodziejską opowieść o walce o własną duszę. Opowieść o odpowiedzialności i sensie cierpienia, o wygranej walce, w której najgroźniejszym wrogiem są własne ograniczenia. "Diuna" jest jedną z najpiękniejszych opowieści o feniksie, który mieszka w każdym z nas. Zachęcam do lektury.
(10 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wciągająca jak mało co (2008-04-17)
Wiewióreczka1986 Więcej o recenzencie
Książki początkowo nie planowałam przeczytać, gdyż jej grubość mnie odstraszała. jednak, gdy poznałam historię w niej zawartą z innego źródła, jej lektura okazała się nader łatwa. I zakochałam się w tej historii. Książka wciąga niesamowicie. A po jej zakończeniu zostaje tylko nostalgia, że to się tak szybko zakończyło. Oczywiście historii nie zdradzam. Polecam ją waszej lekturze.
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wydanie świetne, książka kiepska (2007-07-30)
nero Więcej o recenzencie
Nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Moim zdaniem jest koszmarnie infantylna. Mam dwa podstawowe zarzuty, po pierwsze strasznie proste są charakterystyki postaci a mianowicie w zależności od zajmowanej pozycji w hierarchii społecznej zależą indywidualne cechy każdej z nich. Dlatego postaci się nie uzupełniają a są nagminnie wartościowane, czyli ktoś jest lepszy od kogoś. Wiem, że wzorem było społeczeństwo feudalne, ale jak czytam, jaki to król jest sprawiedliwy, królewicz mimo młodego wieku charyzmatyczny i przebiegły tylko, dlatego że jest królewiczem, to mi się na wymioty zbiera. Po drugie książka jest koszmarnie patetyczna, momentami aż nie da się jej czytać "Paul, bądź łaskaw i przejmij obowiązki gospodarza. Paul wstał. Pragnął zapytać ojca, dlaczego odchodzi, ale wiedział, że musi okazać wielkopańskie maniery" czy "Uwagę księcia przyciągnęły szczególnie młode panny. Jaką wspaniałą partię stanowiłby książęcy dziedzic! Jednak Paul traktował je wszystkie równo z arystokratyczną rezerwą. Dobrze będzie nosił tytuł pomyślał Leto". Może moja ocena wynika stąd, że nie jestem fanem tego typu literatury albo też z faktu, że zbyt dużo oczekiwałem od niej na starcie. Ale absolutnie nie rozumiem jak można się tak zachwycać książką, która jest połączeniem (odnosząc to do filmu) "Króla Lwa" z "Pearl Harbor".
(9 z 72 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





