Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- A nie mówiłam
- Katarzyna Grochola
- cena: 33,49 zł
-
- Ostatnia Kohorta tom - 1,2 (komplet)
- Waldemar Łysiak
- cena: 64,99 zł
Nasza cena: 30,99 zł
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
24 godz.

Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Wrzesień 2006 - W prozie Agnieszki Drotkiewicz ludzie ciągną ku sobie, ale też manipulują innymi, ranią się bardzo boleśnie i cierpią, nie dorastając do swych marzeń. Tę bolesność międzyludzkich relacji autorka przedstawia z namacalną nieledwie ostrością i godnym uwagi stylistycznym kunsztem. Naprawdę warto...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)
Aleksandra Buła Więcej o recenzencie
Czytałam w recenzjach książek Agnieszki Drotkiewicz, że autorka "pisze Masłem" (czyli ma styl podobny do sposobu pisania jej koleżanki po piórze - Pani Masłowskiej). Byłby to niewątpliwie dla Pani Agnieszki komplement, gdyby rzeczywiście tak było. Ale nie jest - niestety. Lubię prozę Doroty Masłowskiej, bo wszystko jest w jej książkach doskonale naoliwione, słowa płyną tu wartko jak woda bystrej rzeki. A u Drotkiewicz - przykro mi to pisać, ale jeszcze żadna książka tak bardzo mnie nie rozczarowała. Umęczyło mnie w tej książce wszystko - i styl, w jakim jest napisana i jej bohaterowie. Dla mnie to stanowczo za dużo rozczarowań jak na jedną niegrubą książkę.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Agnieszka Sławińska Więcej o recenzencie
"Dla mnie to samo" Agnieszki Drotkiewicz to z pozoru niewinnie wyglądająca książeczka: niewielkie rozmiary, infantylne ilustracje autorstwa Zosi Dzierżawskiej, makulaturowy papier... Człowiek bierze ją do ręki i jest święcie przekonany, że szybko się z nią upora, że przejdzie przez nią bez najmniejszego problemu i być może coś zapamięta. Jak bardzo się myli! Przebrnięcie, a raczej przeczołganie się, przez każdą stronicę tej pozycji jest cudem, sięgnięcie po inną książkę pani Drotkiewicz niemożliwością! Autorka zniechęca czytelnika nie tylko do wszystkiego, co wyszło spod jej pióra, ale do słowa pisanego w ogóle. Pani Agnieszka robi to tak konsekwentnie, że nawet najbardziej zatwardziały miłośnik czytania po kilku stronach "Dla mnie to samo" ma ochotę zasiąść przed telewizorem, by beznamiętnym wzrokiem śledzić losy bohaterów tak często tu wspominanej "Mody na sukces". Autorka robi to nie tylko za pomocą zaprezentowanego tu ludzkiego, pozbawionego wszelkich optymistycznych akcentów, życia, ale przede wszystkimi zbyt dużą ilością cytatów w języku angielskim i wszelkiego rodzaju nawiązaniami literackimi - w ten sposób jakby drwi ze swojego odbiorcy, pokazuje mu, że jest od niego lepsza i zazwyczaj dużo młodsza. Młodość w tym wypadku nie jest atutem, wręcz przeciwnie, sprawia, że wyimaginowana awangardowość tej pozycji jest nie do zniesienia. "Dla mnie to samo" to książka wulgarna i niezwykle pesymistyczna. Dla jej bohaterów nie liczą się ani więzi międzyludzkie, ani tym bardziej normy etyczne. Jedyne, co ich interesuje, to ceny używanych przez nich produktów, np. "Nescafe Gold, rozpuszczalna, ok. 16 PLN za słoik" (s.22), "Milka (3,80 PLN)" (s.25), "kurtka marki Cottonfield (500 PLN)" czy seriale, przede wszystkim amerykańska opera mydlana wszech czasów, o czym świadczą częste odwołania do treści poszczególnych odcinków tego serialu. Pani Drotkiewicz bezwzględnie pokazuje czytelnikowi, że każda dziedzina ludzkiego życia uległa rozkładowi - rodzina, miłość, przyjaźń. Szacunek dla drugiego człowieka to coś, co w tej książce nie ma racji bytu. Czy współczesny czytelnik jest w stanie zaakceptować taką wizję świata? Czy będzie umiał uśmiechnąć się do drugiego człowieka wiedząc, że w dzisiejszych czasach liczą się tylko pieniądze? Jedyną godną uwagi rzeczą w tej książce jest rozpoczynające się od strony 217 "afterparty: którą postacią z <
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Agata Pyzik Więcej o recenzencie
W nowej książce Agnieszki Drotkiewicz absurdalna rzeczywistość skrzeczy i trzeszczy w rozpadających się ściegach. Na plan pierwszy wysuwają się portrety kobiece, takie jak: Adelka, bibliotekarka-niedojda, niewolnica mamusi-sadystki, złączone w miłosno-nienawistnym związku jak z „Pianistki” (autorstwa Jelinek). Jest Renata Pokuta - wymanikiurowana prezenterka TV Pokuta, której koszmarne życie osobiste nie przeszkadza faszerować widzów bzdurami o pozytywnym myśleniu. Albo Nina - puszczalska pielęgniarka, która poniża się, żeby od swoich mężczyzn wyżebrać choć trochę ciepła. O mężczyznach nawet nie warto wspominać – to człowiecze kreatury, zbyt przerysowane i zarazem za słabo zarysowane, aby mogły poruszać. Wszyscy biedni są tu straszni i cierpią. Pokawałkowana, zapętlona narracja mieszająca język podsłuchanych rozmów na ulicy, w parku, w kawiarni, medialny bełkot z telenowel i reklam, przypominają czasem zlepek stylistyk paru współczesnych pisarzy. Toksyczny związek matki i córki, parodystyczne postacie –karykatury, uwydatnienie upokarzającej pozycji kobiet w społeczeństwie, to najbardziej jaskrawe, twórcze zapożyczenia z noblistki i mistrzyni - Elfriede Jelinek. Na szczęście Drotkiewicz nasyca je własną wrażliwością i wyczuleniem na język. Bohaterowie mówią i myślą koślawymi zbitkami językowych klisz i banałów, co czyni z nich raczej parodie, niż pełnokrwiste postaci. U Drotkiewicz zdania są koślawe i źle zbudowane, dlatego, ze odzwierciedlają siermiężność i niedorobienie rzeczywistości wokół. Przed bełkotliwością broni książkę ironiczny zamysł autorki, która osobisty dramat bohaterów zamienia w groteskę, co jednak wcale nie umniejsza dramatu. Siłą są bystre obserwacje i umiejętność adekwatnego ich wyrażania.W tej parodii rzeczywistości bohaterki mogą ocalić resztki solidarności kobiecej. Niekiedy Drotkiewicz uprawia ujęty w cudzysłów interwencjonizm feministyczny. Podsumowując - zabawno-przygnębiająca ksiażka dla fanów Elfriede Jelinek.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























