Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Dobry pies
Średnia ocena z 19 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jon Katz
- Wydawnictwo:
-
Galaktyka
, Październik 2007
- ISBN:
- 978-83-89896-82-7
- Liczba stron:
- 232
- Wymiary:
- 145 x 250 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jon Katz
Dobry pies to poruszająca opowieść
o przyjaźni człowieka z psem. Historia psa, który uwielbiał swego pana, ale nie potrafił poskromić swoich niekontrolowanych zachowań, którym żadne szkolenia, leki, czy nawet praktyki szamańskie nie potrafią zaradzić. Piękny biało-czarny border collie, mający awersję do wszelkich rozkazów, nie poddający się szkoleniu czy tresurze, był przyczyną i źródłem wiecznych problemów, kłótni, awantur, konfrontacji, stresów, nieporozumień i wydatków.
Jon Katz, jak mało kto, doskonale rozumie psy. Przenikliwie bada
relacje między ludźmi, a ich ukochanymi zwierzętami, wraz z niewysłowionymi
radościami
i rozdzierającymi smutkami, jakie się z nimi wiążą. O sekretach psiej duszy
opowiada mądrze i pięknie, bez zbędnego sentymentalizmu, pozostawiając wiele
do myślenia każdemu, kto kiedykolwiek zmagał się z uwielbianym, ale trudnym
zwierzakiem -
John Grogan autor książki Marley i ja
?Ludzie, którzy kochają psy, często mówią o ?psie swojego życia?. Wiele razy
słyszałem to określenie, zanim zacząłem rozumieć jego rzeczywiste znaczenie.
Pies mojego życia, to ten, którego kocham szczególnie mocno, czasami wręcz w
sposób niewytłumaczalny" - autor
- Dobry pies
- Autor:
-
Jon Katz
Zrozumieją pasjonaci
(2008-01-16)
Zbigniew
Heliński
Więcej o recenzencie
Książka o czasami szorstkiej miłości człowieka do psa. Mężczyzna w średnim wieku prowadzi ustabilizowane życie, ma żonę, córkę, psy. Tak naprawdę jednak i żona i córka są nieobecne, liczą się tylko psy, a właściwie jeden pies, którego za nic na świecie nie da się ułożyć.
Sporo dowiadujemy się o zwyczajach i cechach rasy Border Collie. Nie jestem wielkim znawcą i miłośnikiem psów, dlatego monotematyczność tej opowieści (wszystko kreci się wokół psa) nieco mnie znudziła. Nie mam psa, jednak gdybym miał, książka dostarczyłaby mi ona kilku pomysłów na jego wyszkolenie. Powinni ją też przeczytać wszyscy, którzy psa chcą mieć, gdyż będą mogli się przekonać, że to nie tylko przyjemność, ale nade wszystko obowiązki przez lata.
Jeśli damy psu miłość, on odwzajemni się tym samym, na swój sposób oczywiście. Autor doskonale rozumie swojego czworonożnego przyjaciela. Wścieka się na niego, wybucha, ale jest z nim związany na dobre i na złe. Jak dwie bratnie dusze, jak "a" i "b" bardzo często obok niego. Przyjaciel i partner. Absolutnie nie właściciel.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
O miłości i odpowiedzialności
(2008-01-10)
Anna
Krawczyk
Więcej o recenzencie
Katz podejmuje się ciężkiego zadania: przyjmuje do rodziny tzw. trudnego psa. Stara się zrobić wszystko, naprawdę wszystko co możliwe, aby pies, który przejawia niekontrolowaną agresję w stosunku do ludzi, mógł normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Daje mu miłość, pracę, opiekę. Po wyczerpaniu możliwości postanawia psa uśpić. Opisany został doskonały przykład odpowiedzialnego stosunku do zwierząt. Wielka miłość, przywiązanie, ale również świadomość, że nie można narażać człowieka na niebezpieczeństwo ze strony swego ukochanego czworonoga. Decyzja, którą Katz podjął, była słuszna. Książkę powinni przeczytać wszyscy niefrasobliwi właściciele psów, którzy wszelkie przejawy agresji w stosunku do ludzi i zwierząt ze strony swego pupila tłumaczą najczęściej niepożądanym zachowaniem atakowanego. Niestety takie dziwne pojęcie miłości do zwierząt powoduje nieszczęścia. Katz postanowił do nich nie dopuszczać, choć pewnie wiele egzaltowanych pseudomiłośniczek psów mu tego nie wybaczy.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka jedyna w swoim rodzaju...
(2007-11-17)
kasia
m
Więcej o recenzencie
Chciałoby się tak rzec... I tak właśnie jest. Jej wyjątkowość polega przede wszystkim na tym, że doskonale łączy w sobie epicką opowieść oraz sztuki szkolenia i podstawowe zasady życia z psem (psami) pod wspólnym dachem. Książka wiele zyskuje dzięki autentyczności. Jon Katz opowiada historie swojego życia. Do jego spokojnego domu z niezwykle ułożonymi psimi towarzyszami trafia pies, pies szaleniec. Przysparza mu niezwykle dużo problemów, jednakże właściciel nie szuka rozwiązania takiego, którym posłużyłaby się większość ludzi - nie oddaje go ani też nie usypia. Początkowo niebywale wytrwale walczy z przeciwnościami losu tworząc niezwykłą więź ze zwierzęciem... Opowieść napisana w sposób ciekawy i silnie oddziałująca na czytelnika. W najmniej oczekiwanym momencie pojawia się scena, która wyciska z nas ostatnie łzy. Opowieść jest jednocześnie poradnikiem pokazującym zdrowe granice we wspólnym życiu. Gorąco polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jedno zdanie tego nie odda - musisz przeczytać!
(2007-10-23)
aleusha
*
Więcej o recenzencie
"Dobry pies" to cudowna, wzruszająca opowieść o prawdziwej miłości do psa. Prawdziwej, bo nie ślepej, lecz odpowiedzialnej, gotowej na wszelkie wyzwania, pokonywanie przeszkód, podejmowanie trudnych, ale słusznych decyzji. Przeżycia autora pokazują nam, że posiadanie psa, przyjaźń z nim i przygotowanie go do życia w świecie ludzi nie jest zadaniem łatwym. Wymaga poświęceń i kompromisów. Wymaga zawarcia umowy szanującej prawa i potrzeby obu stron. Ale przede wszystkim wymaga odpowiedzialności i odwagi, aby w tych najtrudniejszych chwilach pomóc zarówno psu jak i sobie. Odwagi, aby uszanować zasady psiego i ludzkiego świata, aby umieć ustalić hierarchię wartości. Odwagi, aby w odpowiednim momencie kazać i jednocześnie pozwolić odejść psu "pod psią gwiazdę".
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Trzy psy na farmie, nie licząc pana
(2007-10-14)
Anita
Sosinka
Więcej o recenzencie
Życie pisze wiele historii wielkich ludzko-psich miłości. Ta została pięknie opisana przez zakochanego w psach pisarza - Jona Katza. To miłość, dla której warto poświęcić bardzo wiele, bo jeszcze więcej dostaje się w zamian. Ale by jej doznać, trzeba, zdaniem pisarza, trafić na tego jedynego przeznaczonego nam psa, niczym na druga połówkę (karkołomnego genetycznie) jabłka. Odważne, prawda?
Pewnego dnia Jon przyjął do siebie żywiołowego border collie Devona (nazwanego później Orsonem), a wraz z nim wielkie katastrofy, niewyobrażalne szczęście i definitywny koniec życia, jakie wiódł dotychczas. Jego opowieść o życiu z Orsonem i pozostałymi psami, to intymna analiza niesamowitego związku, jaki od tysięcy lat nawiązuje się między człowiekiem a psem. Uświadamia czytelnikom proces personifikacji jakiemu bezustannie poddajemy mieszkające z nami zwierzęta, przypisując im nasze emocje i intencje, co często prowadzi do niezrozumienia, niezadowolenia, a w końcu frustracji. Człowiek oczekuje od psa powściągnięcia jego instynktów biegania, pogryzania, szczekania i podporządkowania swej natury oczekiwaniom człowieka. Ale pewne psy po prostu nie dają się ułożyć.
To mądra książka dla wszystkich, którzy kiedykolwiek nie rozumieli gwałtownych reakcji swoich czworonogów, ich napadów agresji, nadpobudliwości, uporczywego nieposłuszeństwa. O tak, to książka dla tych, którym mimo marzeń i wysiłków nie udało się wychować idealnie ułożonego psa. Nie znajdą tu 10-ciu kroków, jak wyszkolić psa, ale znajdą pomoc w zrozumieniu własnych i psich oczekiwań i, przede wszystkim, ograniczeń.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobry pan dla psa
(2007-10-10)
vrediana
Więcej o recenzencie
"Można lubić i doceniać towarzystwo wielu zwierzęcych pupilów, ale z żadnym nie poczujemy tej szczególnej jedności, co z psem" - napisał Katz. I właśnie o tym jest ta książka. O miłości do psa, o nieprawdopodobnie silnej więzi między psem i jego człowiekiem. O "psie życia", czyli o takim psie, którego się kocha najbardziej ze wszystkich, często w sposób irracjonalny i niewytłumaczalny.
Devon, border collie, był już dorosłym psem, kiedy Katz go przygarnął. Wiadomo było, że uczestniczył w jakichś szkoleniach, że to pies po przejściach i że został oddany, bo był tzw. psem trudnym. Miał skłonności do dominacji i wybujały instynkt pasterski. A mimo to "od pierwszego wejrzenia pokochałem go tak, że brak mi słów, by to wyrazić - dziwne wyznanie jak na pisarza", wyznaje Katz. Książka zaczyna się od opisu, jak to Devon zaciekle próbuje zaganiać autobus, strasząc przy tym dzieci, aż zdenerwowani rodzice wzywają policję. Śmiejemy się z właściwie przerażającej sceny, w której Katz z piętnastokilowym Devonem na rękach ucieka przed policją bocznymi uliczkami. Potem jest już tylko gorzej.
Katz razem z Devonem trafia na szkolenie psów pasterskich u Carolyn Wilki, gdzie okazuje się, że pies nie jest w stanie przyswoić sobie prawie żadnych pasterskich komend. To, co inne bordery mają we krwi, zdaje się zupełnie nie przystawać do Devona, który rozgania owce, zamiast je zaganiać, podgryza je, zamiast delikatnie podszczypywać, i za nic w świecie nie chce słuchać poleceń. Katz rozumiał, że "powodzenie w postępowaniu z Devonem mniej zależy od jego posłuszeństwa, a bardziej od mojej zdolności stania się lepszym człowiekiem - nie nerwowym i wymagającym, tylko cierpliwym, spokojnym i otwartym". Kupił więc farmę na wsi i rozpoczęli obaj nowe życie.
Nieprawdą byłoby, gdybym napisała, że zrobił to wyłącznie dla psa. Powodów było kilka. Ale rzeczywiście Orson i inne psy (przewija ich się w książce całkiem sporo - borderów i labradorów), Orson jednak szczególnie, to główny powód tej zmiany. Dzięki niemu Katz zainteresował się psami pasterskimi i szkoleniem ich. Kupił niewielkie stadko owiec i codziennie, metodycznie, zaczął z psem pracować. A to było szalenie trudne, bo poza ADHD porównywalnym z ADHD Marleya z książki Grogana, Orson przejawiał też agresję, i to nie tylko wobec psów, ale i ludzi, także ludzi, których znał i lubił.
"Dobry pies" to znakomita książka. To opowieść o nieprawdopodobnie silnej więzi między psem i jego człowiekiem, zupełnie na przekór wszelkim przeciwnościom. To książka o tym, jak człowiek ratował psa i jak pies ratował człowieka.
Ta książka dostarcza wszelkiego rodzaju odczuć. Napawa nadzieją, że na świecie są jeszcze osoby zdolne być dobrymi ludźmi dla psa. Uświadamia, że pies jest pełnoprawnym członkiem rodziny, którego na równi z innymi bierze się pod uwagę w podejmowaniu życiowych decyzji. Otwiera przed czytelnikiem barwny i żywy świat miłości ludzko-psiej, pokazuje, jak silną i piękną relację można mieć z psem, szczególnie z "psem życia". Pokazuje, że zawsze jeszcze jest coś do zrobienia, nawet jeśli pies jest ciężko doświadczony, a przypadek zdaje się beznadziejny. A na koniec rodzi już tylko jedno świdrujące pytanie: Jak można było...?
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Po prostu przeczytaj
(2007-10-04)
Wiola
Walczak
Więcej o recenzencie
Jon Katz opowiada nam o psie swojego życia - Orsonie, doskonale opisuje on uczucia łączące go z pupilem. Gdy Jon jedzie na lotnisko odebrać Devona-Orsona nie spodziewa się jeszcze. że ten pies całkowicie odmieni jego życie. Orson (pies pasterski) jest nieposkromionym border collie, a pobyt w ruchliwym mieście New Jersey okazuje się ciężki nie tylko dla niego ale i dla jego pana, pies biega za autobusami, nie poddaje się szkoleniu czy tresurze, jest przyczyną wielu awantur i sporych wydatków. W ostateczności Jon kupuje farmę ze zwierzętami w uroczym Bedlam Farm i tam zamieszkują. Jednak po pewnym czasie Jon decyduje się na uśpienie psa...
"Dobry Pies&" jest piękna i mądrą książką poruszającą serca wszystkich czytelników. Bez względu na wiek książkę czyta się z zapartym tchem. Opowieść ukazuje czytelnikowi wielkie uczucie łączące psa i człowieka jakim jest miłość.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Miłość niejedno ma imię
(2007-10-04)
Elżbieta
Naskrent
Więcej o recenzencie
Kochać można wszystkich i wszystko... lecz stopień zaangażowania zależy już od nas samych. Ktoś powiedziałby: "Kochać psa? Zrobić dla niego więcej niż można to sobie wyobrazić??" i popukałby się w głowę. To takie dziwne zachowanie a jakież znajome... Miłośnicy zwierząt niejednokrotnie uważani są za
głupich, żeby do tego stopnia dać ponieść się uczuciu przywiązania, miłości do np. psa jak w tym przypadku. "Dobry pies" jaki by nie był - zawsze jest dobry. Po przeczytaniu książki jestem pod wrażeniem zmian jakie osiągnęli człowiek - autor i jego pies. Jak wiele pies zawdzięcza swojemu panu i na odwrót. Niesamowite, iż książka ta oparta jest na faktach. A fakty nie kłamią... Polecam.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(19)