Nasza cena: 24,99 zł

Cena rynkowa: 27 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Dojczland

Dojczland

Andrzej Stasiuk  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: druk
liczba stron: 112
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (3)

Październik 2007 - "Osnowa fabularna tej książeczki - śmiesznej, a zarazem melancholijnej - jest prosta: od kilkunastu lat Andrzej Stasiuk jako pisarz odbywa tury objazdowe po krajach niemieckojęzycznych. Czyta, odpowiada na pytania, wraca do hotelu, rano wsiada w pociąg, idzie na spotkanie, czyta, odpowiada na...

Pełny opis produktu...

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Dojczland

      Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Andrzej Stasiuk
    Wydawnictwo:
    Czarne , Październik 2007
    ISBN:
    978-83-7536-005-9
    Liczba stron:
    112
    Wymiary:
    125 x 195 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Andrzej Stasiuk
    Kategorie:
    proza polska > powieść
    "Osnowa fabularna tej książeczki - śmiesznej, a zarazem melancholijnej - jest prosta: od kilkunastu lat Andrzej Stasiuk jako pisarz odbywa tury objazdowe po krajach niemieckojęzycznych. Czyta, odpowiada na pytania, wraca do hotelu, rano wsiada w pociąg, idzie na spotkanie, czyta, odpowiada na pytania, wraca do hotelu ..."
    Przemysław Czapliński

    "Jest to opowieść o niełatwym losie literackiego gastarbajtera. Pełna jest celnych obserwacji, błyskotliwych refleksji oraz niewyszukanego humoru."
    Autor

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Dojczland
    Autor:
    Andrzej Stasiuk

    Zupełnie inny Stasiuk (2010-01-17)

    Jacek Bąk  Więcej o recenzencie

    Książki Stasiuka nie trafiają do mnie. A ta trafia. Błyskotliwa w przeciwieństwie do pozostałych - rozgadanych i przegadanych; ironiczna - w przeciwieństwie do pozostałych, które konstatują rzeczywistość i tyle. Niesprawiedliwa dla Niemców i właśnie o tym warto dyskutować.

    (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Stasiuk - profesor stosunków środkowoeuropejskich (2008-06-02)

    Jerzy Lengauer  Więcej o recenzencie

    Książka także o nas, Polakach. Nauczyciel europejskich stosunków – Andrzej Stasiuk przywołuje nas do tablicy, do odpowiedzi. Kpi z zaściankowych poglądów? Karci? Z tyłu okładki autor pisze, że „jest to opowieść o niełatwym losie literackiego gastarbajtera”. Ejże! Bez żartów i krygowania! Bezpłatne hotele, jedzenie, alkohol, bilety, niemieccy czytelnicy. Można było się ubrać w garnitur i zabrać walizkę zamiast plecaka! Zamiast jima beana na kolację i papierosa na śniadanie mogły być kulturalne posiłki w hotelowych restauracjach. Ale czy wtedy dałoby się napisać taki esej? Pisarz przechadza się po Niemczech nieznanych, siada nocą na ławkach, przemierza kraj pociągami i samochodami jako kierowca i autostopowicz. Czasami rzeczywistość zasnuwa mgła kaca lub pijaństwa, chociaż… Chociaż obserwacje są tak wnikliwe, iż śmiem wątpić w owe wypite przez pisarza litry piwa i whisky. A może należy się ukłonić przed tak mocną głową, bądź znajomością granicy dla wypitego alkoholu? A może to cały urok tych podróży? Może, gdyby nie te dwa piwa, czy pół butelki jima beana, to trzeźwej głowie nie wpadłoby na myśl wyjść z hotelu? A trzeźwe nogi nie zaprowadziłyby pisarza do autobusu jadącego na peryferie, na podkościelną ławkę w środku nocy? Przez książkę przewijają się nazwy miast, ulic, dzielnic przemysłowych, fabryk, rzek. Wśród nich różnorodność postaci, ale nie tylko mieszkańców Niemiec. I wszędzie, dosłowne wszędzie – jakieś skojarzenia autora z innymi czasami, ze sztuką, innymi krajami, innymi narodami. Na każdej prawie ze stron podejmuje nowy temat. Czasami czytelnik gubi się w mnogości opisywanych zdarzeń i skojarzeń. Stasiuka kompletnie nie interesuje wycieczkowe zwiedzanie. Wprawdzie ma w plecaku przewodnik Pascala, ale czy z niego dowiemy się, że: „Na ulicach stoi blada, skacowana żulia we fryzurach z lat siedemdziesiątych: z przodu krótko, a z tyłu plereza sięgająca ramion. Nigdzie się już tego nie widuje, tylko przy frankfurckim dworcu”. Tych niezwykle interesujących postaci jest mnóstwo. Przed czytelnikiem przewija się film dokumentujący środkowoeuropejskie społeczeństwo od cekinowatych nowobogackich, przez garnitury bossów i urzędników, po cuchnących tanim winem mieszkańców byłych pegeerów. Tak wiele informacji w tej krótkiej, około stustronicowej opowieści. Z wielką swadą, prosto z mostu Stasiuk rozprawia się ze środkowoeuropejskimi czy też polsko-niemieckimi mitami. Jakby chciał pokazać, żebyśmy się w końcu przestali przejmować, stroszyć, nadymać, denerwować. Trochę żartobliwych odniesień do historii ma nam osłodzić stęchłe przesądy. Kompleksy, kompleksy – zatem i nie dało się uniknąć polityki. Wzbudza chichot taki oto fragment: „Niby tacy sprytni i odważni, ale jak mieli do Niemiec pojechać, to jeden dostał sraczki ze strachu. Zdaje się, że prezydent”. Czyli, co? Od Dojczlandu i Szwabów po „dolegliwości gastryczne”? A bywa jeszcze śmieszniej: „Albo pytano: ‹Kiedy w końcu przestaniecie kraść nasze samochody?›. Odpowiadałem zgodnie z własnym przekonaniem: ‹Raczej nieprędko. Przecież nie będziemy kradli białoruskich›”. Książka bardzo dobra. Osładzająca nam żenadę naszej polityki zagranicznej. Dająca wiarę, że to społeczeństwa, narody powinny tworzyć stosunki sąsiedzkie. Zachęcająca do podróży, do poczucia się Środkowo-Europejczykiem. A zatem: trzydzieści osiem niemieckich miast, pięćdziesiąt pięć niemieckich dworców…

    (3 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Rumunia über alles... (2008-01-17)

    Patrycja Laskowska  Więcej o recenzencie

    Nie ukrywam, że zaczynałam czytać "Dojczland" z nieufnością i dystansem. Zastanowiła mnie wielka czcionka i niewielka stosunkowo liczba stron. Jednakże rychło było mi dane się przekonać, że i nie w tym przypadku litery należy ważyć. Czuję wprawdzie niedosyt, ale i miłe zaskoczenie. Bo Niemcy. Bo trafnie niejednokrotnie. Bo egzotycznie. Bo płycej. To książka o Niemczech widzianych oczyma gastarbeitera, jak siebie samego pan autor nazywa. Gastarbeiter w drodze i w hotelach. Na dworcach, w nieustannym niemalże upojeniu alkoholowym. Samotny. W którymś momencie czytamy: "Jeśli chcesz przeżyć prawdziwą samotność, powinieneś pojechać do Niemiec". I w zasadzie wszystkie opowieści, rozważania i wspomnienia wokół tej niemieckiej samotności krążą. "Gdy się bez przerwy jedzie to człowiek jest dość samotny i ma tylko to, co spotkało go wczoraj albo przed godziną" - kolejna myśl, którą autor raczył się z nami podzielić. A czytelnik może to przyjąć bądź odrzucić... Pan Stasiuk twierdzi, że melancholia i nostalgia to jedyny sposób, aby w Niemczech nie zwariować. Hmm. Dziwnym trafem czytałam to wszystko podczas niedługiej podróży. A później, w Niemczech, myślałam o tej książce niemało. Nie umiem się z nią zidentyfikować, a szalenie ją lubię. Może nawet wrócę do niej kiedyś podczas do Niemiec podróży...

    (6 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!