Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Dom na Zanzibarze

Dom na Zanzibarze

Dorota Katende  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 288

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Dom na Zanzibarze

      Średnia ocena z 11 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Dorota Katende
    Wydawnictwo:
    Otwarte , Wrzesień 2009
    ISBN:
    978-83-7515-080-3
    Liczba stron:
    288
    Wymiary:
    136 x 205 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Dorota Katende
    Kategorie:
    proza polska > powieść
    Deszczowa jesień, początek lat dziewięćdziesiątych. Dorota, oczarowana Pożegnaniem z Afryką, marzy o podróży na Czarny Ląd, o bezkresnych sawannach i palącym słońcu. Ale przecież dzieci, praca, brak pieniędzy... Jednak kiedy znajduje ofertę wyjazdu na safari, przestaje szukać wymówek. W Kenii, kraju Masajów i dzikich zwierząt, odkrywa, że Afryka jest jej przeznaczeniem - że ma ją w duszy i w sercu, że jest odpowiedzią na dręczące ją wątpliwości i niespełnione nadzieje.

    Dom na Zanzibarze to prawdziwa historia Polki, która mimo przeciwności losu zbudowała dom na rajskiej wyspie i ułożyła swoje życie na nowo. Opowieść kobiety, która po długich poszukiwaniach znalazła swoje miejsce na ziemi i... miłość.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Dom na Zanzibarze
    Autor:
    Dorota Katende

    Prawdziwa, szczera i motywująca do działania (2010-05-21)

    Miss Jacobs 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Skusiła mnie zdecydowanie okładka i piękne wydanie książki. Wszystko jest w niej dopracowane do ostatniego szczegółu. Wspaniały papier, ten wzór na nim przypominający drewno i piasek - surowce nieodłącznie wiążące się z Afryką. Oby więcej takich wydań. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to książka inna niż wszystkie z gatunku „ wyjechałem do raju, zbudowałem dom”. Przede wszystkim jest bardzo szczera, za co autorce należy się wielki plus. Nie ma w niej ani krzty przesadnej słodkości i wszechogarniającej sielanki. Pokazuje jak silną jest kobietą, ale nie oczekuje za to pochwał. Jej przygoda zrodziła się pod wpływem Karen Blixen. Wpierw poznała ląd a potem wyspę Zanzibar. Nie chcę tutaj streszczać książki, bo przecież nie o to chodzi. Pani Dorota typowo kobiecym sposobem przywołuje zapachy, kolory, dźwięki tego wszystkiego, co ją otaczało. Robi to naprawdę profesjonalnie, czytając książkę czułam, że to wszystko jest wręcz namacalne. Emocje są bardzo wyrażone. W lekturze jest czas na śmiech jak i na zastanowienie. Tak jak pisałam wcześniej książka jest szczera, ale nie za wszelką cenę. Autorka rozprawiła się krótko z demonami przeszłości, bez wylewności, zachowując przy tym dużą klasę. W przyjemny i praktyczny sposób przybliża zwyczaje mieszkańców Afryki. Nie mogłam wyjść z podziwu czytając o Masajce, która sama rodzi dziecko w glinianej chacie a następnego dnia już krząta się wokół niej jak gdyby nigdy nic. Pokazuje też, na czym polega bycie białym w społeczności czarnoskórych. Dowiedzie się też skąd powstało słowo „Murzyn” i jakie ma ono znaczenie dla Afrykanów. Lektura z tego cyklu nie byłaby sobą bez przewrotności losu. Tak też dzieje się i tutaj. Ludzie, którzy krzywdzą popychają p. Dorotę do najlepszych decyzji w jej życiu. Bardzo spodobało mi się umieszczenie fragmentu jednego z listów, który wysłał syn podróżniczki (śmiało można Ją tak nazwać) podczas pobytu na wyspie. Widać jak bardzo wdał się w swoją mamę. Słoneczny, ciepły, pełen smaków list, choć już w męskim wydaniu. Choć niewiele wspomina o swoich dzieciach, (za co też chwała), to, gdy już to robi opisuje fantastyczne wsparcie i przyjaźń, jaka łączy całą czwórkę. Podoba mi się fakt, że dla niej dzieci nie oznaczają rezygnacji z marzeń. W końcu szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci. Nie zapomina o nich, kocha nad życie jak każda matka, ale też dba o siebie. Książka o silnej, ambitnej i walecznej kobiecie. Przeciwnościach losu, ale także i jego darach. Dołączone zostały zdjęcia z podróży na afrykański ląd jak i na wyspę. Można zauważyć, że czuje się tak jak ryba w wodzie. Razem z wizytami w Afryce zmieniała się sama autorka. Miłość, dobra kuchnia, świeże powietrze, plaża i ocean sprawiły, że z pani Doroty narodziła się piękna i pewna siebie kobieta, a co najważniejsze spełniona kobieta. Oby tak dalej, tego życzę z całego serca. Z czystym sumieniem polecam „Dom na Zanzibarze”.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Dobrze się czyta (2010-02-01)

    Monika Ptaszkiewicz  Więcej o recenzencie

    Gdybym miała jeszcze raz kupować, to z pewnością bym to zrobiła. Warto przeczytać, chociaż autorka/narratorka po lekturze książki nie wzbudza mojej sympatii, ale przecież nie o to chodzi.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Bez polotu (2010-01-21)

    Kamila Kot  Więcej o recenzencie

    Książka zawiodła mnie, wyrażałam sobie zaczarowana opowieść o poszukiwaniu/odnalezieniu swojego miejsca w świecie, o odległym egzotycznym kraju no i niby coś jest, ale ogólnie bardzo zdawkowo, płasko bez polotu, naiwne historie dojrzałej kobiety brzmią dość absurdalnie i irytująco w niektórym momentach. Ciężko mi było dobrnąć do końca. Wynika z tego, że "pisać każdy może...". Jak dla mnie za dużo naiwności, za mało emocji i głębi... Szkoda, bo książka pięknie wydana.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Rzecz gustu (2010-01-05)

    MoRaWa  Więcej o recenzencie

    Pamietacie, dawno temu, jak jeszcze ksiazki pisali pisarze, badz pasjonaci, powiesci podroznicze czytalo sie z zapartym tchem i wypiekami na twarzy...? No wlasnie... Tu tchu nie braknie, a i buzka blada. Ksiazka napisana w mysl zasady "pisac kazdy moze". Aczkolwiek moim zdaniem nie kazdy powinien. Bardzo plasko, kilka suchych faktow, zero dreszczyku przyrodniczej emocji, zaciecia tworczego, nic. Dla przykladu: czytajac takiego np. Tolkiena odplywalam, wyobrazajac sobie kazdy pagorek, las, goscince, gory, postacie... rzecz nieprawdziwa, a jednak pobudzajaca wyobraznie. Trzask, wracamy do domu na Zanzibarze...i nic. Cisza. Wyobraznia uspiona, nie ma dla niej pola do popisu. Zeby nie kilka zdjec, z calej "powiesci" nie zostaje nic, poza niedosytem i checia ....przeczytania prawdziwej ksiazki podrozniczej. Dla wielbicieli malych historyjek o silnych kobietach, spelniajacych sie marzeniach i happy endow. Wielbicielom z zylka podroznicza i tym, ktorzy lubia miejsca na swiecie jawiace sie wyobrazni, postacie objawiajace sie jak zywe, dreszczyk emocji i zaciekawienie "innym" zyciem - nie polecam, bo tu tego nie znajda. A szkoda, bo potencjal w temacie...

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Bardz, bardzo (2009-11-22)

    Beatunia  Więcej o recenzencie

    Nie rozumiem krytycznych wpisów na temat języka... pseudointelektualne czepianie się. Książka jest tym czym miała być - opowieścią o domu na Zanzibarze, o spełnianiu marzeń, o odwadze. Czytając ją nie mogłam uwierzyć, że kobietę stać na taką determinację, że można tak radykalnie zmienić swoje życie i scenografię życia - z szarej w rajską. Cudna opowieść, bo prawdziwa. Daje odwagę, by walczyć o swoje marzenia. Nie mogłam się oderwać, czytałam usypiając dzieci i w wannie. Dla wszystkich, którzy chcą skończyć z narzekaniem i wziąć życie w swoje ręce - będzie inspiracją.

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kiepsko. (2009-11-13)

    Maddi  Więcej o recenzencie

    Niby ciekawie, bo temat ciekawy.Pani poszukujaca pana i bojaca sie samotnosci w swoim domu na Zanzibarze i Pani malo zintegrowana z Afryka. Dosc mam powiesci typu:pojechala do Afryki i sie zakochala...a potem wielka przygoda. Nie mozna pojechac ot tak?

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    baaaardzo egzotycznie.... (2009-11-12)

    Piea  Więcej o recenzencie

    Autorka nigdzie nie napisała, że Zanzibar to ! Ludzie!Ludzie! A teraz do rzeczy: mnie się ta książka bardzo pobobała! i właśnie dlatego, że nie jest napisana przez pisarza karmiącego nas pieknymi, wyszukanymi zwrotami i opisami z czystym literackim duchem pisarstwa ( do którego zresztą nic nie mam!), ale pani Dorota nie jest pisarką!i nie ganię jej za to, że jej opowieść nie jest ucztą ani arcydziełem literackim! ( więc po co te zarzuty!), - jest zwykłą polką, kobietą, która urzeczywistniła swoje marzenia , pragnienia! i to jest piękne! a kartki tej książki napisane w formie wspomnień i pamietnika- bardzo mi odpowiadały- jako czytelniczce! Dorota to silna kobieta i twarda osobowość! - bo trzeba mieć "jaja", żeby byc taka babą z ikra i odważyć się na coś podobnego! Nie bedę oceniała pani Doroty jako matki!,( pojawjały się zarzuty pod jej adresem, że na tak długo zostawiała dzieci w Polsce z przyjaciółką czy kimś innym - to jest jej prywatna sprawa i nie nam jest potępianie jej życiowych wyborów! Zanzibar, Kenia - opisane świetnie. Można poczuć te aromaty i rozkosz ciepłego oceanu..... ( szczególnie w te ohydne listopadowe wieczory!). Dla mnie ta kobieta to po prostu niesłychanie odważna osoba - wielu z nas ma przeciez marzenia - takie, inne, czy podobne,- ale bardzo niewielu z nas stać na to, aby się zmierzyć z cierniami, które sterczą na drodze do ich urzeczywistnienia.... książkę polecam, jako wspaniale napisany pamietni i doskonałą rozrywkę, pełna mnóstwa ciekawostek na te dłuuuugie, szare, jesienne wieczory.

    (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Średnia (2009-10-28)

    Nirrod  Więcej o recenzencie

    Pomijając wszystko inne. Od kiedy Zanzibar przestał być częścią Tanzanii i przeniósł się do Kenii?

    (1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książka o życiowym poszukiwaniu (2009-10-21)

    Agnieszka Mikołaj  Więcej o recenzencie

    Książka o życiowym, prostym poszukiwaniu - taka jak Marta Fox ("Kobieta zaklęta..."), Katarzyna Grochola czy Katarzyna Krenz (też świetna!).

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nie każdy kto ma ciekawe życie musi być od razu ciekawym pisarzem... (2009-10-20)

    Bajonka  Więcej o recenzencie

    Autorka miała i ma z pewnością nietuzinkowe życie i bez wątpienia ukochała Afrykę (i jej mieszkańców). Ale jeśli spodziewamy się, że - jak u Beaty Pawlikowskiej - w parze idzie też sztuka pisarska wysokiej klasy, to się rozczarujemy. Język mało wyszukany, konwencja nieokreślona (ni to dziennik, ni to przewodnik, ni to wskazówki do prowadzenia biznesu na Czarnym Lądzie). Słowem - przeciętnie.

    (3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (11)

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!