Dom na Zanzibarze (wydanie kieszoknowe)
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 286
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
2011 - Deszczowa jesień, początek lat dziewięćdziesiątych. Dorota, oczarowana Pożegnaniem z Afryką, marzy o podróży na Czarny Ląd, o bezkresnych sawannach i palącym słońcu. Ale przecież dzieci, praca, brak pieniędzy... Jednak kiedy znajduje ofertę wyjazdu na safari, przestaje szukać wymówek. W Kenii,...
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Dom na Zanzibarze (wydanie kieszoknowe)
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Dorota Katende
- Wydawnictwo:
-
Otwarte
, 2011
- ISBN:
- 978-83-7515-188-6
- Liczba stron:
- 286
- Wymiary:
- 115 x 170 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Dorota Katende
Deszczowa jesień, początek lat dziewięćdziesiątych. Dorota, oczarowana Pożegnaniem z Afryką, marzy o podróży na Czarny Ląd, o bezkresnych sawannach i palącym słońcu. Ale przecież dzieci, praca, brak pieniędzy... Jednak kiedy znajduje ofertę wyjazdu na safari, przestaje szukać wymówek. W Kenii, kraju Masajów i dzikich zwierząt, odkrywa, że Afryka jest jej przeznaczeniem - że ma ją w duszy i w sercu, że jest odpowiedzią na dręczące ją wątpliwości i niespełnione nadzieje. Dom na Zanzibarze to prawdziwa historia Polki, która mimo przeciwności losu zbudowała dom na rajskiej wyspie i ułożyła swoje życie na nowo. Opowieść kobiety, która po długich poszukiwaniach znalazła swoje miejsce na ziemi i... miłość.
- Dom na Zanzibarze (wydanie kieszoknowe)
- Autor:
-
Dorota Katende
Dom na Zanzibarze
(2012-04-19)
Katee87
Więcej o recenzencie
"Dom na Zanzibarze" to opowieść o sile marzeń i uporze w ich realizowaniu, to historia o kobiecie sukcesu, która nie boi się wyzwań i jest gotowa stawić czoła wszelkim przeciwnością stojącym na drodze do spełnienia.
Dorota Katende jest kobietą po przejściach, na koncie ma kilka nieszczęśliwych małżeństw, kłopoty finansowe i gromadkę dzieci. Pewnego dnia pod wpływem lektury książki Karen Blixen "Pożegnanie z Afryką" postanawia wyjechać na safari. Na jednej podróży się nie kończy, oczarowana Czarnym Lądem wraca na kontynent wielokrotnie i poznaje zakamarki niedostępne dla turystów. W trakcie jednej ze swoich wycieczek trafia na Zanzibar, zachwycona bliskością oceanu i klimatem panującym na wyspie postanawia zbudować tam dom. Kłopoty związane z biurokracją, miejscową ludnością i trudnościami w budowie nie zniechęcają kobiety, z uporem dąży do realizacji marzeń. W końcu jej się udaje i zostaje dumną posiadaczką domu na rajskiej wyspie.
Dorota Katende jest właścicielką biura podróży Safari Travel, mieszka w Polsce i na Zanzibarze. Na rajskiej wyspie odnalazła ciszę i spokój, zrealizowała swoje pragnienia i znalazła miłość swojego życia.
Barwne opisy, przesiąknięte magią Afryki sprawiają, że chciałoby się poczuć na własnej skórze ten charakterystyczny klimat. Wizja Afryki przedstawiona przez Panią Dorotę oczarowała mnie, podziwiam odwagę autorki, sama nie zdecydowałabym się na taką podróż.
Komu mogę polecić tę książkę?
Wielbiciele Czarnego Lądu z pewnością znajdą tutaj coś dla siebie, dla tych którzy wybierają się na safari bądź chcą zwiedzić Zanzibar może okazać się przydatnym przewodnikiem, a Ci, którzy lubią czytać o sile marzeń i uporze w ich realizacji będą zachwyceni.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ekshibicjonizm i reklama
(2012-01-16)
EwaHS
Więcej o recenzencie
Przeczytałam, ale nie mam najlepszego zdania o autorce, książka jest po prostu samoreklamą ozdobioną przesadnymi i zafałszowanymi opisami. Najsmutniejsze jest traktowanie przez autorkę ludzi, przyjaciół (?) i współpracowników w sposób przedmiotowy. Dopóki daje się na nich zarabiać , są ok, jak coś nie gra, wyrzuca się ich na śmietnik. To żałosne. Dziwię się jak kobieta wykształcona mogła związać z się z beach boysem bez zawodu (i chyba wykształcenia). No chyba, że chodziło tylko o sex, to rozumiem, ale po co w takim razie małżeństwo i jakieś gadki o miłości? Negatywne opinie na różnych forach dotyczące zdzierania kasy z turystów przez autorkę potwierdzają geszefciarki charakter biznesu, fałszywe hasła o jedynej Polce na Zanzibarze dopełniają obrazu. Książka warta analizy psychologicznej, bo to interesujący przypadek. Zamiast Domu na Zanzibarze, gorąco polecam Dom Żółwia.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji