Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Dom na klifie
Średnia ocena z 10 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Monika Szwaja
- Wydawnictwo:
-
Prószyński i S-ka
, Kwiecień 2006
- Seria:
-
SZWAJA MONIKA
- ISBN:
- 83-7469-321-5
- Liczba stron:
- 272
- Wymiary:
- 146 x 225 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Monika Szwaja
W typowych romansach zawsze jest tak: Ona spotyka Jego (lub On Ją), potem się zakochują, potem coś im przeszkadza w tej miłości, ale w końcu przeszkody znikają, odbywa się wesele i powieść kończy się informacją "żyli długo i szczęśliwie". W "Domu na klifie" zawarcie małżeństwa jest potrzebne ze względów praktycznych: młoda kobieta, która siedem lat pracuje w kiepskim domu dziecka i ma świadomość, że są to lata stracone, chce założyć własny, rodzinny dom dziecka, ale musi do tego mieć rodzinę, czyli przynajmniej męża. Kandydatem staje się sympatyczny prawie-czterdziestolatek, który do tej pory nie uprawiał jednego zawodu dłużej niż trzy lata (skończył psychologię, ale szybko go znudziła, poznał tajniki nawigacji, więc bywał zawodowym żeglarzem, ale również pracownikiem wysokościowym, sezonowym zbieraczem winogron, ratownikiem górskim, a poznajemy go jako dziennikarza informacyjnego telewizji). Środowisko, w którym obraca się Zosia, jest z drobnymi wyjątkami) mało zachęcające: skrzywdzone przez los dzieci i ich patologiczni rodzice oraz nieciekawy personel źle prowadzonej państwowej placówki. Adam przeciwnie, obraca się w kręgach ludzi miłych i obdarzonych fantazją, no i takich, którzy odnieśli w życiu sukces. Czy jest coś, co może połączyć tych dwoje? Czy małżeństwo zawarte dla konkretnego celu, jak spółka handlowa, ma jakiś sens? Czy rodzinny dom dziecka powstanie... i czy ma szanse przetrwać?
Bohaterowie "Domu na klifie" są fikcyjni, wydarzenia również, jednak powieść jest do pewnego stopnia osadzona w realiach - znane są (niestety) takie państwowe domy dziecka, znane (na szczęście) rodzinne domy założone przez wspaniałych ludzi, istnieje środowisko miłośników pieśni spod wielkich żagli i krakowskie Szanty, istnieje też miejsce, w którym stoi powieściowy dom - na urwistym brzegu, na wyspie Wolin.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Dom na klifie
- Autor:
-
Monika Szwaja
Naprawdę dobra
(2006-08-22)
Joanna
Waszkiewicz
Więcej o recenzencie
"Dom na klifie" to powieść niezwykle ciepła. Poniekąd zwyczajny romans; małżeństwo z rozsądku, ona kocha jego, a on nie wie, że kocha ją. Jednak tylko poniekąd, ponieważ jest to też opowieść o samotnych dzieciach, skazanych na smutną egzystencje w domu dziecka, gdzie brak wszystkiego: miłości, nadziei, szczęścia. Jest to opowieść o starym domu wybudowanym z miłości, który staje się dla wszystkich, którzy w nim mieszkają spokojnym i szczęśliwym portem. Najbardziej w książce podobała mi się ta szczypta tak charakterystycznego dla autorki poczucia humoru. Monika Szwaja wspaniale oddała klimat domu na klifie. Udało jej się ubrać w słowa całą duszę tego niezwykłego miejsca. W sumie powieść jest niezwykle optymistyczna. Opowiada o nadziei, cieple, miłości i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie. Bardzo wciągająca.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Klif, szanty i 14 dzieci...
(2006-05-08)
Anna
Gręda
Więcej o recenzencie
Monika Szwaja określa swoją twórczość mianem literatury rozrywkowej. I słusznie, choć należy zauważyć, że ta literatura rozrywkowa jest na bardzo przyzwoitym poziomie. Jednak kiedy w zapowiedziach "Domu na klifie" pojawiła się wzmianka o państwowych placówkach opiekuńczo-wychowawczych, o rodzinnych domach dzieckach, etc, zrobiło się trochę niebezpiecznie: zaangażowanie społeczne zwykle książkom szkodzi. Jak się jednak okazało autorka, która już w "Statecznej i postrzelonej" zgrabnie umieściła wątek dzieci z porażeniem mózgowym i hippoterapii, i tym razem wyszła z tej próby zwycięsko. Napisała książkę ciepłą, pozbawioną kiczowatości czy sentymentalizmu, które temat mógł narzucać. Wychowankowie domu dziecka "Magnolie" to postacie z krwi i kości, podobnie jak nienawidząca swoich pensjonariuszy dyrektorka Aldona Hajnrych-Zombiszewska, opiekunowie Stasiu Jończyk, Henio Krapsz i oczywiście Zosia Czerwonka, która nie ma "za grosz figury (o wiele za dużo kilogramów)", hoduje za to "skrupulatnie wszystkie kompleksy, jakie trzydziestodwulatka może hodować". To ona właśnie ze wszystkich sił pragnie stworzyć swoim podopiecznym prawdziwy dom. I udaje jej się to osiągnąć, choć po wielu trudach: oświadcza się dziennikarzowi szczecińskiej telewizji, razem walczą z niechętną pomysłowi biurokratyczną machiną, odpierają zarzuty o molestowanie seksualne, jakie stawia Adamowi, wówczas już mężowi Zosi, piętnastolatka znajdująca się pod ich opieką, otrzymują pozew z sądu - rodzice trojga ich wychowanków z zemsty okarżają ich o głodzenie i zaniedbywanie dzieci; i w międzyczasie odnajdują miłość...
Równoległym bohaterem jest muzyka szantowa, towarzyszy czytelnikowi od samego początku (ksiażka rozpoczyna się w tawernie Cutty Sark, podczas koncertu szantowego "Ryczacych Dwudziestek"). Widać, że autorka zna środowisko i lubi ten rodzaj muzyki, stąd w książce fragmenty kilku pieśni, przypisy dotyczące tłumaczeń tekstów bądź ich wykonawców.
Warto również podkreślić, że 1 złotówka od każdego sprzedanego egzemplarza książki została przeznaczona na Fundację Świętego Mikołaja!
"Dom na klifie" czyta się dobrze i powinien spodobać się tym, którzy już znają twórczość Moniki Szwai. Osobom, które po raz pierwszy sięgają po jej książki, polecałabym na początek "Romans na receptę" i "Artystkę wędrowną".
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji