-
-
Rewers
- Borys Lankosz
-
cena:
22,99
zł
-
-
Różyczka
- Jan Kidawa-Błoński
-
cena:
29,99
zł
-
-
-
Katyń
- Andrzej Wajda
-
cena:
19,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Dom zły
Średnia ocena z 9 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Wojciech Smarzowski
- Tytuł oryginału:
- Dom zły
- Produkcja:
-
Polska
, 2009
- Czas trwania:
- 01:45;00
- Dźwięk:
- DD 5.1; polska DD 2.0
- Format:
- 16:9
- Płyta:
- DVD-9
- Strefa:
- 2
- Występują:
-
Marian Dziędziel
,
Arkadiusz Jakubik
,
Kinga Preis
,
Bartłomiej Topa
- Sprawdź inne tytuły:
-
Wojciech Smarzowski
- Dystrybucja:
-
TiM Film Studio
- Napisy:
- angielskie
Pewnej deszczowej nocy Edward Środoń (Arkadiusz Jakubik) pojawia się przypadkowo w domu małżeństwa Dziabasów (Kinga Preis i Marian Dziędziel). Początkowa nieufność gospodarzy ustępuje miejsca tradycyjnej polskiej gościnności. Przybysz nie przypuszcza nawet, jak bardzo to spotkanie odmieni jego życie. Po kilku latach, w tym samym domu ekipa śledcza rozpoczyna dochodzenie. W progu ponownie staje Edward Środoń. Tym razem jego wizyta nie jest przypadkowa - ma pomóc w rekonstrukcji tajemniczych zdarzeń sprzed czterech lat. Prowadzący śledztwo porucznik Mróz (Bartłomiej Topa) odkrywa, że rozwiązanie zagadki może być niebezpieczne nie tylko dla podejrzanego. Rozpoczyna się dramatyczny wyścig z czasem. Porucznik zostanie wciągnięty w niebezpieczną grę, której stawką jest odkrycie przerażającej prawdy, na ujawnieniu której nie wszystkim jednak zależy. Prawda? Nie ma takiej...
- Dom zły
- Reżyseria:
-
Wojciech Smarzowski
Mocne kino
(2010-07-29)
Bea2808
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Edward Środoń – zootechnik, któremu zmarła nagle żona, postanawia zatrudnić się w odległym od swojego dotychczasowego miejsca zamieszkania pegeerze. Jego poprzednik (z nowego miejsca pracy) zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. W burzliwą noc Środoń puka do drzwi domu małżeństwa Dziabasów.
Początkowa nieufność gospodarzy ustępuje miejsca tradycyjnej polskiej gościnności. Przy suto zakrapianych posiłkach panowie postanawiają ubić razem interes. W trakcie rozmowy okazuje się, że obydwaj biesiadujący są posiadaczami całkiem sporej gotówki (!) Dziabas oszczędzał na Poloneza dla syna. Skąd ma pieniądze Środoń (w tym dolary i marki) - nie wiadomo.
Po libacji dochodzi do tragedii. Jej okoliczności wyjaśnić ma śledztwo prowadzone przez pijącą na umór milicję, prokuratora i pojawiającego się od czasu do czasu oficera politycznego. Właśnie prowadzona jest rekonstrukcja zdarzeń.
Prowadzący śledztwo porucznik Mróz odkrywa, że rozwiązanie zagadki może być niebezpieczne nie tylko dla podejrzanego.
Film jest mocny, realistyczny (wręcz naturalistyczny) bardzo mocno oddziaływający na wszystkie zmysły. Smród lejącego się na ekranie morza wódki zatyka nozdrza. Wszechobecny brud aż przykleja się do oczu widza. Mocne, drażniące dźwięki kaleczą uszy. W dodatku w filmie mamy dwie akcje: teraźniejszość stanowi moment prowadzenia rekonstrukcji wydarzeń. Jednak co chwilę mamy tu retrospekcje, które szarpią akcję. Sceny teraźniejszość- przeszłość w miarę zagęszczania się akcji stają się coraz krótsze, coraz bardziej rwane. Daje to wrażenie przyspieszenia i niesamowicie buduje napięcie.
Jest to film poruszający. Nie polecam go osobom chcącym odpocząć podczas weekendu. Ale obejrzeć warto: dla opowiedzianej historii, sposobu realizacji tego obrazu, gry aktorskiej. Bardzo podobała mi się w tym filmie Kinga Preis jako Bożena. Uważam, że to świetna aktorka, która dla roli nie boi się ukazać brzydoty ciała, która ma odwagę grać w brudnej, poplamionej halce, bez makijażu i z brudnymi włosami, która swoje ciało traktuje po prostu jako narzędzie pracy i która nie ma w sobie nic z celebrytki, za to wiele z artystki i doskonałego rzemieślnika. Brawo Pani Kingo!
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
I jak tu nie dać 5.
(2010-04-09)
Jędrzej
Oberc
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Dawno nie byłem pod takim wrażeniem. Coś się ruszyło w polskim kinie. "Dom zły" to taka Polska Rzeczpospolita Alkoholowa. Wszystko w tej historii wydaje się bardzo prawdopodobne, ale jednocześnie jest absurdalnie śmieszne i wyolbrzymione. Dla każdego kto choć trochę poznał polską mentalność film jest śmieszny, a zarazem tragiczny. Już w "Weselu" było to widać, ale w "Dom zły" nie da się tego nie zauważyć, że każdy z nas to po części Dziabas, Środoń czy Mróz. Po śmiechu przychodzi refleksja. Kino dobre, nawet bardzo dobre, śmieszne, miejscami do łez, ale w konsekwencji bardzo poważne. Razem z "Weselem" tworzą wyśmienity duet. Panie Smarzowski czekam na trylogię!
(8 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dom zły i to bardzo.
(2010-04-07)
Miłośniczka kina
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
"Dom zły" jest, obok "Rewersu", kolejnym złotym dzieckiem kina polskiego, któremu już (co pokazują owe produkcje) wystarczy głupich, monotematycznych komedii romantycznych o żenujących dialogach. Ale, wracając do filmu Smarzowskiego. Nawiązując na początku mojej wypowiedzi do wspomnianego w opisach filmu "Wesela", to i owszem, bardzo mi się podobało. Satyra na polskie społeczeństwo, wyjątkowo udana, z takim samym problemem spotykamy się i w "Dom zły". Świetny scenariusz, dobra gra aktorska i rewelacyjny klimat czynią tę produkcję wyjątkową i w pełni wartą uwagi. Polecam, w szczególności wszystkim, którzy ostatnimi czasy byli głęboko zawiedzeni naszymi rodzimymi "wypocinami". Jest to z pewnością film, który przełamuje złą passę kina polskiego.
(7 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krwawa stypa po "Weselu"
(2010-03-07)
Radosław
Orzeł
Więcej o recenzencie
Oto trafiamy w Matnię. Każda prowincja świata wygląda mniej więcej tak samo, z tym, że tą Polską, późno PRLowską, określają dodatkowe barwy buraka. Bielsza biel śniegu. Czarniejszy czad z pieca. Zwiększona klarowność gorzały. Rzeczywistość tutaj cuchnie wyraziściej, bo swojsko. Brutalna i błyskotliwie spisana, wizja Smarzowskiego, to film po wielokroć świetny. Nawet przerysowanie fabuły, nie męczy. Scenografia w pogodni po nagrodę. Znakomite role (wreszcie coś dla Bartosza Topy!), fabuła trzymająca w napięciu międzyfazowym do samego końca. Szwankują dwie rzeczy: drobne niesolidności scenariusza oraz przedobrzenie z klimatem „Wesela”. Kolejnego filmu na tą wódczaną, wyklętą modlę, z tymi samymi aktorami zdolnemu twórcy, realizować raczej nie polecam.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji