Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Domek nad morzem
Średnia ocena z 13 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Maria Ulatowska
- Wydawnictwo:
-
Prószyński i S-ka,
Prószyński Media
, Październik 2011
- ISBN:
- 978-83-7648-940-7
- Liczba stron:
- 376
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Maria Ulatowska
Opowieść o tym, jak spełniają się marzenia, często według innego scenariusza niż ten zaplanowany przez nas samych.
Pięćdziesiąt lat życia Ewy i jej przyjaciół obfituje w wydarzenia wspaniałe i dramatyczne. Są narodziny, śmierć, małżeństwa, zdrady, miłości, przyjaźnie, zwątpienia, osobiste tragedie, pragnienia... Warszawa, Bydgoszcz, Trójmiasto - tam dzieje się wszystko. To historia o tym, jak los przejmuje inicjatywę, czasem wystarczy mu tylko pomóc, mocno wierzyć i bardzo chcieć, by wszystko się udało.
"Domek nad morzem" to moja trzecia książka, ale można powiedzieć, że od niej wszystko się zaczęło. Bo losy pewnej dziewczynki, jej marzenia i dążenie do ich realizacji... coś mi dziwnie przypominają. Gdyby nie było tej dziewczynki, nie byłoby mnie i moich książek. Gdyby nie moje umiłowanie Trójmiasta, a najbardziej - Klifu Orłowskiego; poezji K. I. Gałczyńskiego oraz zwierząt - nie byłoby tej książki.
Maria Ulatowska
Maria Ulatowska - czyta całe swoje życie - życia bez czytania w ogóle sobie nie wyobraża. Nie przepada za tymi wszystkimi wynalazkami, dzięki którym książkę można czytać... uszami. Książka musi pachnieć farbą drukarską, szeleścić kartkami, kusić okładką. Jak "Sosnowe dziedzictwo" i "Pensjonat Sosnówka". Czytając książki, uwierzyła, że może jej także uda się coś napisać. Spróbowała i udało się..
- Domek nad morzem
- Autor:
-
Maria Ulatowska
Jak na herbatce z ulubioną ciocią
(2012-03-15)
Teano
Więcej o recenzencie
Miałam kiedyś taką ulubioną ciocię, nota bene z Bydgoszczy. (To znaczy cioć miałam więcej, ale myślę o tej konkretnej) i kiedy czytałam "Domek" czułam się trochę jak na herbatce z ciocią. Taki sam gawędziarski styl spokojnej, nieśpiesznej opowieści, najpierw o jednym członku rodziny, potem o innym, potem o jakiejś znajomej, potem znów o tamtej pierwszej osobie, szła ta opowieść o rzeczach i wesołych i smutnych ale człowiek miał pewność, że wszystko dobrze się skończy a nawet jeśli źle, to nie będzie bolało. :)
I myślę, że to jest właśnie powód dla którego tak wielu czytelników chętnie sięga po "Domek". Ta historia nie boli. Nie szarpie. Nie wgryza się w czytelnika, nie rani. No i co najważniejsze - nie dołuje.
A człowiek potrzebuje takiej dobrej cioci, herbatki i ciasta, i dobrych gawędziarskich opowieści o tym kto się ożenił, kto umarł, komu urodziło się dziecko, kto się dostał na studia, a kto nie i dlaczego. Kto się zakochał, a u kogo kroi się ślub.
"Domek nad morzem" to także historia o marzeniach. O tym, że warto "Trwać mocno przy marzeniach", jak pisał pewien poeta i że jeśli naprawdę mocno się przy nich trwa, to one w końcu się spełnią.
Po drugie jest to książka o tym, że życie nie kończy się po czterdziestce. Ani po pięćdziesiątce. Ani nawet po sześćdziesiątce, czy jeszcze później. Że nie jest prawdą, że od pewnego wieku nic nas już nie czeka. Przeciwnie - wstęga naszego życia rozwija się przed nami jak wielobarwny dywan i ciągle odkrywamy nowe wzory i faktury i ciągle coś może nas zaskoczyć.
Po trzecie - główna bohaterka przeżywa wiele smutnych, czasem bardzo smutnych, chwil w swoim życiu. Często cierpi i wydaje się jej, że Bóg robi jej na złość, że ciągle walą się na nią nieszczęścia, że nic jej się nie układa. Tymczasem czytelnik, patrząc na jej życie z pewnego dystansu i perspektywy, widzi oczywiście, że nie jest jej łatwo, ale widzi też, że w gruncie rzeczy ma ona dobre życie. Że z wielu opresji wychodzi bez szwanku i że spotyka ją wiele dobra, o wiele więcej dobra niż zła, a i o złu można powiedzieć, że "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". I że osiąga to wszystko, czego zawsze w głębi duszy pragnęła, choć nie zawsze jest to coś z rzeczy, o które świadomie walczyła.
I tak chyba jest i z naszym życiem. Czytelnik obserwując bohaterkę może to właśnie sobie uświadomić.
A cała ta opowieść, jak starą srebrną biżuterią po babci, przyozdobiona została piękną poezją Gałczyńskiego.
Wielki plus za to dla autorki. I za przemycenie wiadomości o różnych miejscach. Lubię, kiedy książka karmi nie tylko moje emocje ale też intelekt.
Polecam do poczytania zwłaszcza fanom Gałczyńskiego, Warszawy i Wybrzeża. A także tym, którzy mają już dość literatury "niepięknej" ciężkiej i dołującej. I jeszcze jedno - język. Nie przypominam sobie bym czytając, wdepnęła w jakąś... no, ten... jak mu tam, wulgaryzm. Dla mnie to ważne.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najlepsza książka Ulatowskiej!
(2012-03-14)
Anna
Fryczkowska
Więcej o recenzencie
W "Domku nad morzem" nie ma słodyczy i bajkowości właściwych poprzednim książkom Marii Ulatowskiej. Tym razem mamy do czynienia z prawdziwym życiem, z jego rozczarowaniami, bólami, lękami, trudnymi wyborami, ale i nadzieją, marzeniami, kobiecą siłą. Powieść o dojrzewaniu,
o pięćdziesięciu latach kształtowania się pewnej zwykłej-niezwykłej kobiety, napisana właściwym Ulatowskiej barwnym, bogatym, potoczystym językiem. To najlepsza powieść Ulatowskiej. Nie głaszcze, ale porusza i krzepi.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dla przyjemności i dla wzruszeń
(2012-03-13)
Agnieszka
Łoniewska
Więcej o recenzencie
Maria Ulatowska stworzyła wciągającą mini-sagę, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością i zaangażowaniem. Dajemy się porwać historii pewnej kobiety i szeroko rozbudowanym wątkom pobocznym. Warszawa, Trójmiasto, Bydgoszcz. Tutaj rozgrywa się akcja powieści, dzięki pobudzającym wyobraźnię opisom stajemy się niemymi świadkami wydarzeń. Kibicujemy postaciom i denerwujemy się wraz z bohaterami. Powiem szczerze, że przeczytałam tę książkę praktycznie w jeden dzień i spory kawał nocy. Nie mogłam się oderwać i całą siłą woli powstrzymywałam się, aby nie zajrzeć na ostatnie strony powieści i nie sprawdzić, czy wszystko potoczy się tak, jak zakładałam od pierwszych kartek. Nie zdradzę oczywiście, czy moje oczekiwania zostały spełnione, ale dodam, że tę książkę Marii Ulatowskiej uważam za najlepszą, oczywiście według mojego osobistego gustu i subiektywnej opinii. Nieprzesłodzona, realistyczna, prawdziwa, czasami smutna, innym razem wesoła, po prostu życiowa. Taka jest ta powieść. I zastanawia mnie tylko jak wiele Marii jest w Ewie i jak dużo opisanej Warszawy w mieście, które widać, że autorka kocha i w nim żyje.
Polecam z całego serca „Domek nad morzem”, to wciągająca historia o ludziach, o nas samych, o naszych rodzinach, sąsiadach, koleżankach i kolegach. Napisana zgrabnie, z pewną chronologią wydarzeń i z zamykającymi się wątkami. Świetna lektura, która nie pozwala się odłożyć na później. Zachęcam. Udajcie się w półwieczną podróż po meandrach życia, wraz z główną bohaterką, Ewą Brzozowską.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
rozczarowanie
(2012-02-15)
Iwonna
Borkowska
Więcej o recenzencie
Przeczytałam poprzednie książki Pani Ulatowskiej i chociaż to nie była literatura wysokich lotów odprężyłam się przy nich.W moim pojęciu spełniły swoje zadanie jako pozycje przy ktorych nie trzeba za wiele myśleć.Prosto,nieprawdopodobnie i happy end.Dlatego kupiłam "Domek nad morzem".No i dopiero się zdziwiłam.Nie dość ,że fabuła tak przaśna,ze głowa boli,powiedziałabym,tragiczny zlepek głupot.Do tego ciągle ktoś umiera i zostawia mieszkanie .Powieść wygląda jak pamiętnik pracownika agencji nieruchomości,a może pani Ulatowska ostatnio sama miała jakies problemy spadkowo - mieszkaniowe w dużej ilości i przelała swoje przeżycia na papier?Zenada.Nikomu nie polecam.Szkoda czasu i pieniędzy,bo "dziełko"nie jest tanie.
(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Jak szkolne wypracowanie pt. Opisz historię swojej rodziny
(2012-01-05)
Blueish
Więcej o recenzencie
Książka zdecydowanie przydługa, mało oryginalna, czasami przewinie się jakaś ciekawa myśl czy dowcipnie skonstruowana uwaga.
Uderzył mnie w niej życiowy konformizm, zresztą nazwany po imieniu. Idący tak daleko, że wpisują się w niego rozwody, a nawet aborcja, bo bohaterka znienawidziła tatusia dziecka.
Na pewno jest dość dramatyczny opis współczesnego życia, gdzie przygotowania do świąt wydają się być bardziej pracochłonne niż rozwód, a dobro rodziny wypiera egoizm, egocentryzm i... samotność.
Autorka pewnie by się ze mną nie zgodziła, ale tak naprawdę to smutna książka o tym, że nie potrafimy wierzyć i nie potrafimy żyć bez wiary.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czym tu się zachwycać?
(2011-12-07)
Monia K
Więcej o recenzencie
Nie rozumiem zachwytu książkami tej Pani. Próbowałam, bo stwierdziłam, że wypada znać taki "fenomen" na rynku wydawniczym. Styl pisania jest drętwy, historia do porywających nie należy, za to jest przewidywalna, czego najbardziej nie lubię. Uważam, że to najgorsza książka w dorobku Pani Ulatowskiej i na następne nie będę marnować czasu. Taki język i styl pisania był może modny trzydzieści lat temu, tym bardziej martwi mnie to, że według Polaków literatura nie musi się zmieniać. :(
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(13)