-
-
Siesta
- Miles Davis & Marcus Miller
-
cena:
21,49
zł
-
-
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Doo-Bop
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Miles Davis
- Firma fonograficzna:
-
Warner Music Poland
, 1992
- Nr katalogowy:
- 7599269382
- Sprawdź inne tytuły:
-
Miles Davis
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Mystery |
|
| 2. The Doo Bop Song |
|
| 3. Chocolate Chip |
|
| 4. High Speed Chase |
|
| 5. Blow |
|
| 6. Sonya |
|
| 7. Fantasy |
|
| 8. Duke Booty |
|
| 9. Mystery (Reprise) |
|
- Doo-Bop
- Wykonawca:
-
Miles Davis
pożegnanie z Milesem
(2012-03-12)
Bartosz
Trawicki
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Ostatni album Milesa Daviesa oceniłem tylko 3 gwiazdkami, a to dlatego, bo gdybym chciał dać 5 punktów, takie albumy jak BITCHES BREW, ON THE CORNER, KIND OF BLUE, GET UP WITH IT zakwlifikowałyby się poza skalą Merlina...
Ta płyta ma to do siebie, że im więcej jej się słucha, tym bardziej się podoba. Widzę to tak - na dole przewija się hip-hopowy pochód hipnotyzujących motywów, czasami zabarwionych rapem, a na górze, nad morzem elektroniki uwija się solo trąbki Milesda Davisa - lekko przytłumione, towarzyszące hip-hopowej fali u dołu...A solo to, fakt, że już nie tak potężne, nie tak energiczne jak niegdyś, skromne, wyciszone, ale zawsze ciekawe, zawsze intrygujące, zawsze rozpoznawalne. Hip-hopu raczej specjalnie ni polubię, nie jest to "moja" muzyka, ale mam do niej spory szacunek. I moim zdaniem dobrze się stało, że Geniusz pod koniec swego bogatego, kreatywnego żywota zwrócił się w kierunku coraz bogatszej sceny hip-hopowej. Jest jak miało byc - lekko, łatwo i przyjemnie. A jednocześnie - smutek gdzieś tam się pojawia. Bo to już ostatnie chorusy Mistrza...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wielki Miles Davis znów zaskakuje
(2006-05-30)
Jacek
Żardzin
Więcej o recenzencie
Ostatnia płyta Milesa Davisa - wydana została już po śmierci muzyka. Mało kto by się spodziewał takiego dzieła po wielkim Davisie, z drugiej strony wcale nie ma się czemu dziwić. Wszak Miles Davis kilkakrotnie za swego życia zmieniał bieg historii jazzu i muzyki jako takiej. Davis nie stronił od nowości w jazzie, nie ograniczał się sztucznie do głównego nurtu, wychodził poza schematy, eksperymentował, próbował łączyć kierunki na pozór z sobą nie powiązane i teoretycznie wykluczające się nawzajem. Bo jak niby połączyć rap i tandetny beat maszyny perkusyjnej z jazzowym frazowaniem? Okazało się, że można i po raz kolejny Miles Davis pokazał, że w twórczości nie istnieją żadne bariery. Płyta ta, to projekt M.D i producenta znanego jako Eazy Mo Bee. Eazy Mo Bee to niczym nie wyróżniający się raper, ale dzięki współpracy z Davisem jego pseudo już na zawsze zostało wpisane do leksykonów muzycznych. Powstała płyta dość ciekawa, lecz mało Davisowska. Można powiedzieć, że to właściwie hip hop powiązany z trąbką, jaka odzywa się raz na kilka taktów. Ale za to jak się odezwie to nie można jej pomylić z żadną inną trąbką świata. Najbardziej denerwująca jest raperska melorecytacja, gdyby z albumu wyciąć wszystkie ścieżki wokalne to zapewne irytacja by ustąpiła, ale byłoby to równoznaczne z okaleczeniem pierwotnego pomysłu, polegającego właśnie na niespotykanej do tej pory syntezie ulicznego rapu (czy hip hopu) z jazzem. Płyty słucha się miło, łatwo i przyjemnie - niestety. Kompozycje wpadają w ucho, można sobie śpiewać razem z wokalistami (wokalista to chyba za dużo powiedziane) ba, można nawet zatańczyć. Tak więc otrzymaliśmy sprawnie zrobiony album, jaki może bez wątpienia dotrzeć do sporej ilości odbiorców, nawet tych, którzy z jazzem nigdy dotąd się nie spotkali. I to jest chyba jedyna zaleta tej płyty. Istnieje prawdopodobieństwo, że dzięki niej hiphopowcy, raperzy, wielbiciele popu spojrzą w kierunku półki z jazzem w najbliższym sklepie - sporo osób właśnie dzięki temu wydawnictwu (oraz dzięki płycie "Tutu") zaczyna przygodę z mistrzem Davisem. Płyta niestety się zestarzała, brzmi ciut staromodnie. Za postarzenie płyty odpowiedzialne są brzmienia hiphopowe, ich aranżacja, wykorzystane samplery i maniera wokalna. Dziś gra się nieco inaczej - każdy to stwierdzi włączając radio na pierwszą lepszą stację. Jazz natomiast broni się na "Doo-Bop" znakomicie, partie jakie Davis wygrywa nie są zbytnio porywające czy rewolucyjne, ale na pewno nie można stwierdzić, że trącą myszką. Właśnie z powyższej przyczyny album nie jest równy. W każdym razie, było to wydawnictwo przełomowe, potem posypały się płyty realizowane w podobny sposób. Wystarczy choćby wspomnieć US3, Tab Two czy niezliczoną ilość zespołów nagrywających w nurcie acidjazzowym. Tak więc znów Miles Davis zmienił bieg historii muzyki i chwała mu za to!
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kolejna zmiana w historii muzyki jazzowej
(2006-05-25)
Jacek
Żardzin
Więcej o recenzencie
Ostatnia płyta Milesa Davisa - wydana została już po śmierci muzyka. Mało kto by się spodziewał takiego dzieła po wielkim Davisie, z drugiej strony wcale nie ma się czemu dziwić. Wszak Miles Davis kilkakrotnie za swego życia zmieniał bieg historii jazzu i muzyki jako takiej. Davis nie stronił od nowości w jazzie, nie ograniczał się sztucznie do głównego nurtu, wychodził poza schematy, eksperymentował, próbował łączyć kierunki na pozór ze sobą nie powiązane i teoretycznie wykluczające się nawzajem. Bo jak niby połączyć rap i tandetny beat maszyny perkusyjnej z jazzowym frazowaniem? Okazało się, że można i po raz kolejny Miles Davis pokazał, że w twórczości nie istnieją żadne bariery. Płyta ta, to projekt M.D i producenta znanego jako Eazy Mo Bee. Eazy Mo Bee to niczym nie wyróżniający się raper, ale dzięki współpracy z Davisem jego pseudo już na zawsze zostało wpisane do leksykonów muzycznych. Powstała płyta dość ciekawa, lecz mało Davisowska. Można powiedzieć, że to właściwie hip-hop powiązany z trąbką, jaka odzywa się raz na kilka taktów. Ale za to jak się odezwie to nie można jej pomylić z żadną inną trąbką świata. Najbardziej denerwująca jest raperska melorecytacja, gdyby z albumu wyciąć wszystkie ścieżki wokalne, to zapewne irytacja by ustąpiła, ale byłoby to równoznaczne z okaleczeniem pierwotnego pomysłu, polegającego właśnie na niespotykanej do tej pory syntezie ulicznego rapu (czy hip-hopu) z jazzem. Płyty słucha się miło, łatwo i przyjemnie - niestety. Kompozycje wpadają w ucho, można sobie śpiewać razem z wokalistami (wokalista to chyba za dużo powiedziane) ba, można nawet zatańczyć. Tak więc otrzymaliśmy sprawnie zrobiony album, jaki może bez wątpienia dotrzeć do sporej liczby odbiorców, nawet tych, którzy z jazzem nigdy dotąd się nie spotkali. I to jest chyba jedyna zaleta tej płyty. Istnieje prawdopodobieństwo, że dzięki niej hip-hopowcy, raperzy, wielbiciele popu spojrzą w kierunku półki z jazzem w najbliższym sklepie - sporo osób właśnie dzięki temu wydawnictwu (oraz dzięki płycie Tutu) zaczyna przygodę z mistrzem Davisem. Płyta niestety się zestarzała, brzmi ciut staromodnie. Za postarzenie płyty odpowiedzialne są brzmienia hip-hopowe, ich aranżacja, wykorzystane samplery i maniera wokalna. Dziś gra się nieco inaczej - każdy to stwierdzi, włączając radio na pierwszą lepszą stację. Jazz natomiast broni się na Doo-Bop znakomicie, partie jakie Davis wygrywa nie są zbytnio porywające czy rewolucyjne, ale na pewno nie można stwierdzić, że trącą myszką. Właśnie z powyższej przyczyny album nie jest równy. W każdym razie był to przełom, potem posypały się płyty realizowane w podobny sposób. Wystarczy choćby wspomnieć US3, Tab Two czy niezliczoną ilość zespołów nagrywających w nurcie acidjazzowym. Tak więc znów Miles Davis zmienił bieg historii muzyki i chwała mu za to!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji