Koszyk pusty
- polecamy
-
- Drakensang: River of Time (PC)
- cena: 52,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- X-Men Legends II: Rise of Apocalypse
- cena: 36,99 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 6 opinii (Dodaj własną)
Najważniejsze cechy:
Asia Szlęzak Więcej o recenzencie
Świetna gra.
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
bledasia Więcej o recenzencie
Gra ma wielkie plusy i wielkie minusy. Plus - interakcje z drużyną. W BGII i w Tormencie już się zaczynało dziać, tu zdecydowanie twórcy poszli dalej i dzięki temu gracz ma wrażenie, że nie przechodzi gry z przydatnymi towarzyszami, ale z prawdziwymi przyjaciółmi ;) System walki mało intuicyjny. 6 prologów wydaje się atutem, choć konsekwencje czuje się dopiero pod koniec (spotkanie szlachcica z Howem lub elfki miejskiej z synem arla Denerim;) Grafika piękna, filmiki cudne (mimika twarzy towarzyszy podczas dialogów - cud!). Dubbing dość OK, choć odarto Lelianę z obecnego w oryginale francuskiego akcentu, a Zevrana nie da się słuchać :P Wspaniały Fronczewski jako Sten, postać-perełka. Sterowanie - porażka. Wciskanie A i D dla obrotu zamiast intuicyjnego - jak w Wiedźminie - podjazdu kursorem pod brzeg ekranu, nieszczęsny PPM zamiast LPM, kamera nieelastyczna, zadania, których bez podświetlenia obiektów Tabem nie zrobisz - wrrrr! Fabuła przewidywalna: zbierz sojuszników i ubij duże smoczysko. Ale w tym, co po drodze - niesamowite smaczki. Drobne, ale piękne epizody, zapierające dech w piersiach lokacje (ktoś patrzył w dół pod most do wieży Ishal? :D), cudowna muzyka - to bardzo wciąga w głąb gry, jak na prawdziwy RPG przystało. Może dlatego idę już trzeci raz :) I ciągle jeszcze chce się zarwać noc :)
(8 z 9 uznało tę opinię za pomocną.)
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Frychu Więcej o recenzencie
Od kilku lat myślałem, że jestem za stary na gry. Zazwyczaj po kilku godzinach gra wędrowała na półkę. Teraz już miesiąc Dragon Age dostarcza mi rozrywki. Wiem wiem, że np. automatyczne z martwych wstanie trochę psuje "realizm" i że do BG jej daleko, że nie ma takiej nieliniowości jak w BG, ale i tak jest to najlepsze w co grałem od kilku lat.
(5 z 5 uznało tę opinię za pomocną.)
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Maciej Karaszewski Więcej o recenzencie
Ciekawa fabuła i interesujący główny wątek gry. Bardzo dobra grafika. Niestety "wolność i nieliniowość" gry jest złudna, często różne akcje / opcje dialogowe wywołują dokładnie ten sam efekt. Słaby system walki (ach ten Wiedźmin:)) z automatycznym "zmartwychwstaniem" poległych członków drużyny po zakończeniu potyczki. Czary nie zapamiętywane jak np. w Baldurs Gate a uzależnione od many, którą uzupełnia się eliksirami. Czasem odnosi się wrażenie, że sposobem autorów na wydłużenie gry było nagromadzenie przeciwników, przejście byle jakiej lokacji polega zwykle na wytępieniu kilkudziesięciu przeciwników (zwykle słabych, choć w grupach mogą stwarzać problemy), przez co gra momentami przypomina bardziej Diablo niż Baldur's Gate.
(4 z 6 uznało tę opinię za pomocną.)
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Triada Więcej o recenzencie
"Dragon Age" jest przede wszystkim grą cRPG. Najważniejsza jest fabuła, historie postaci i miejsc, oraz wolność wyboru drogi i sposobu gry. DA oferuje tutaj bardzo wiele. Prosta mechanika gry. Bardzo dobre animacje walki, unikalne dla każdego manewru. Znane z serii BG skrypty AI dołączone w bardzo przystępnej postaci ułatwiają walkę. Drużynę można dobierać według potrzeby lub chęci. Kolejność wykonywania zadań jest praktycznie dowolna, a rezultaty zależą od wyborów gracza. Każda rasa jest odmienna, z oryginalną historią i kulturą. Wybierając pochodzenie bohatera determinujemy częściowo rozgrywkę. Dzięki temu grę można 'przejść' wielokrotnie, za każdym razem odkrywając coś nowego. NPCe nie są tak szablonowi, choć czarownice i tu są przewrotne, a 'szlachetni' rycerze patetyczni. Ich osobiste historie są dość zaskakujące, a wzajemne stosunki zależą od stopnia przyjaźni z głównym bohaterem i wspólnych przygód. Po wyczerpującej walce można odpocząć w obozie, przydzielić nowy ekwipunek, sprzedać, umagicznić, wyleczyć rany. Oraz popracować nad przyjaźnią, dając prezenty i rozmawiając. Wybór opcji i swoboda dialogów zależy od stopnia zaprzyjaźnienia. Początkowe 'tak' lub 'nie' zamienia się w dowcipy, długie zwierzenia i szanse na dodatkowe przygody. 'Stosunki miedzyludzkie', jak zawsze silnie rozbudowane w grach BioWare. Każde osiedle czy miasto oddaje kulturę i specyfikę rasy, ktora je zamieszkuje. Podróżować można tylko po z góry określonych lokacjach, ale dzieki temu fabuła jest spójna i wartka, nie mamy pustego świata, ani lokacji 'drogi', które sztucznie wydłużają grę i służą wyłącznie do wybijania tego, co na nich spotkamy ;)) Trochę brak przestrzeni do 'pozwiedzania', ale przy obecnym stopniu dowolności wprowadzałyby dodatkowy zamęt. Mnóstwo filmików wzmacnia efekt 'opowieści' i buduje atmosferę prawdziwej RPG, także podczas walk, które też mają swój powód i cel. Świat DA jest bardzo mroczny, dość bezwzględny i krwawy, co mnie nie zachęcało do kupna gry. Jest jednak spójny fabularnie, dobrze przemyślany i ciekawy. Dialogi pomiędzy NPCami do wyborne, ilość zadań pobocznych duża, a same zadania zróżnicowane. Nawet proste 'znajdź i przynieś' jest zwykle ubrane w interesującą historię. DA nie jest jednak doskonała - właściwie 4 i 3/4 gwiazdki. Ograniczenie ekwipunku irytuje, ale zmusza do myślenia i selekcji. Dostęp do obozu i sklepów w dowolnym (prawie) momencie gry pozwala łatwo opróżnić plecak. Dla 'zbieraczy' jest dodatek (stworzony przez graczy) - skrzynia na zdobycze w obozie. Grafika natury nie jest najwyższych lotow (szczególnie woda i niebo), ale poza tym na bardzo wysokim poziomie. Animacje ruchu (głównie kobiet) mało naturalne. Mimo mnóstwa opcji modelowania twarzy brakuje wyboru kształtu ust czy brwi. Nie można zmienić muskulatury postaci. Podsumowując - wszelkie (drobne w sumie) niedociągnięcia szybko znikają w cieniu wciągajacej, jak bagno, przygody ;)
(6 z 6 uznało tę opinię za pomocną.)
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
jamesk Więcej o recenzencie
Najmocniejszym elementem rpg "Dragon Age" jest zdecydowanie fabuła. Zaczyna się jak wiele gier, od mało znaczącego bohatera rzuconego w wir wydarzeń. Niby nic nowego, ale główny wątek jest wciągający i nieźle zarysowany, kolejne perypetie są dobrze skonstruowane, razem się zazębiają i otwierają kolejne miejsca. Do tego dużo filmików, które odpowiednio wprowadzają w klimat. Niestety inne elementy już nie są tak kolorowe. Bardzo dużą wadą jest brak "wolności". Gracz ma możliwość chodzenia tylko po wyznaczonych ścieżkach, mała skrzynia czy pagórek skutecznie odcinają nas od niedostępnych terenów. Każdy kto grał w Gothica czy Obliviona wie, ile satysfakcji daje eksplorowanie terenu, odkrywanie nieznanych miejsc i wątków. Tu niestety tego nie ma. Wszystko jest z góry ułożone. Przyczepił bym się jeszcze do dialogów - miejscami naprawdę patetycznych, za mało w nich dystansu i ironii. Postaci z którymi rozmawiamy też wyglądają, jakby były wycięte z dosłownie kilku szablonów, np. stara wiedźma Flemeth wygląda jak młoda adeptka sztuk magicznych tylko przebrana i ucharakteryzowana na postać starszą. Fajnym urozmaiceniem byłaby możliwość przełączenia walki na tryb turowy. Jeśli idzie o grafikę to jest poprawnie, ale nie zdarzały mi się momenty bym po prostu przystanął i zachwycał się widokiem. Podsumowując. Nie jest to dla mnie rpg roku, ale dla fabuły zagrać warto. Daleko jej też do kultowej serii "Baldur's gate" z końca lat 90.
(14 z 20 uznało tę opinię za pomocną.)
Oceń opinię. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższaopinia zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























