Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Droga Cienia
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Brent Weeks
- Wydawnictwo:
-
Mag
, Listopad 2009
- ISBN:
- 978-83-7480-150-8
- Liczba stron:
- 600
- Wymiary:
- 135 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Brent Weeks
Dla Durzo Blinta zabijanie to sztuka, a w tym mieście on jest największym artystą. Dla Merkuriusza przetrwanie nie jest rzeczą pewną. Nie ma żadnej gwarancji przeżycia. Jako szczur z ulicy wychował się w slumsach i nauczył się szybko oceniać ludzi. I podejmować ryzyko. Na przykład zgłaszając się na ucznia do Durzo Blinta. Jednak żeby zostać przyjętym do terminu, Merkuriusz musi odrzucić swoje dawne życie i przyjąć nową tożsamość. Jako Kylar Stern musi nauczyć się poruszać w świecie zabójców - w świecie niebezpiecznych polityków i dziwnej magii. I musi rozwijać talent do zabijania.
- Droga Cienia
- Autor:
-
Brent Weeks
Sama się zdziwiłam.
(2010-03-24)
Katarzyna
Grzywa
Więcej o recenzencie
Nie oczekiwałam od tej książki wiele. Nie przepadam za fantastyką w świecie fantasy, raczej preferuję wmieszaną w szarość dni teraźniejszych. Można nawet powiedzieć, że podeszłam do niej sceptycznie. Może to zaskoczenie po pierwszych kilku stronach, a może dobry układ planet, ale po raz pierwszy nie mogłam się oderwać od książki, do tego stopnia, że przeczytałam ją jednym tchem. Dzień, noc i jeszcze trochę dnia następnego.
Bardzo podobały mi się (niespotkane przeze mnie wcześniej) dokładne opisy scen batalistycznych, nietuzinkowy język i takiż, niewybredny dowcip. Plus niesamowicie barwne postacie zarysowane na tyle dobrze, że po dialogu można osądzić, która kwestia należy do kogo.
Po prostu się zakochałam.
"Oto moja propozycja: daj mi kilka stron, a ja Ci zagwarantuję pełen odjazd" - Brent Weeks.
(7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Początek bardzo dobrej trylogii
(2010-01-03)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Książka z tych niesamowitych i dostałaby ode mnie lekką ręką szóstkę, gdyby... O tym potem. Powieść jest pierwszą częścią trylogii i już ostrzę sobie zęby na kolejne tomy. Cóż mnie tak urzekło? Pamiętacie cykl Pieśń Lodu i Ognia Martina? To posłuchajcie.
Otóż rzecz cała rozgrywa się w fantastycznym świecie, gdzie magia jest dostępna tylko niektórym. Ale nie w magii zawiera się całe piękno książki. Otóż to jest świat rządów złych i dobrych ludzi - jak wszędzie. Jest dwór z szalonym słabym królem; jest jego syn, który zapowiada się na całkiem mądrego króla, tylko musi przetrwać rządy ojca; no i w końcu jest gildia tzw. szarych eminencji, którzy tak naprawdę trzymają królestwo silną ręką. Tylko że gildia ma na celu przede wszystkim zarabianie pieniędzy i nieważne, jakim kosztem - czy to kradzież, morderstwa na zlecenie, prostytucja czy handel dziećmi. Tak, obrazy z Nory były najbardziej przerażające, ale jednocześnie to one przyciągały uwagę, bo czytelnik sekunduje tym dobrym, prawda? A okrucieństwo opisów i losów pozytywnych bohaterów przyprawiało o dreszcze. Pod tym względem Weeks przerósł Martina. Niestety ta książka zawiera bardzo liczne błędy, za co śmiem winić korektę i redakcję. Szkoda. I to właściwie byłby jedyny minus powieści.
Ale najważniejsze jest to, że mamy też doskonale zarysowaną charakterystykę postaci. Są tajemnice stopniowo ujawniane, są wyznania i walki o swoją godność. Oczywiście kłamstwa, intrygi, miłość i przemiana osobowościowa bohaterów.
Mnie się podobało bardzo i szczerze polecam nie tylko miłośnikom Martina.
(8 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Słabe.
(2009-12-28)
Mariusz
Sprawnik
Więcej o recenzencie
Kupiłem tą książkę na podróż z myślą, że może odkryję dla siebie ciekawą pozycję, która jak przeczytałem ma swoją kontynuację. Niestety zawiodłem się. Pomysł bardzo mi przypomina serię Trudy Canavan - "Trylogia Czarnego Maga". Akcja jest według mnie mocno chaotyczna, dodatkowo okraszona dość niewybrednym językiem oraz opisami, które epatują brutalnością, nic nie wnosząc do całej historii.
Zakończenie zaś wymyślone trochę na siłę, z happy endem w sytu Hollywood, co pewnie dobrze się sprawdza w wysokobudżetowych produkcjach, ale nie tutaj, nie po opowieści starającej ukazać brutalną rzeczywistość... To trochę tak, jakby zjeść kilo czosnku i cebuli, żeby zagryść szarlotką...
(1 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji