x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

Bony na zakupy w Merlinie

Opis produktu

Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947

Wołodymyr Wiatrowycz  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 1274478
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 368

Lipiec 2013 - Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947 Wołodymyrawiatrowycza to zapis tragicznych wydarzeń na Zakerzoniu, Wołymiu i w Galicji widzianych oczami ukraińskiego historyka młodego pokolenia... Więcej

Produkt niedostępny
Do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947

    Średnia ocena 4 na 5 z 1 recenzji   (Dodaj własną)

    Autor:
    Wołodymyr Wiatrowycz
    Wydawnictwo:
    Archiwum Ukraińskie , Lipiec 2013
    ISBN:
    978-83-935429-1-8
    Liczba stron:
    368
    Sprawdź inne tytuły:
    Wołodymyr Wiatrowycz
    Kategorie:
    Historia
    Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947 Wołodymyrawiatrowycza to zapis tragicznych wydarzeń na Zakerzoniu, Wołymiu i w Galicji widzianych oczami ukraińskiego historyka młodego pokolenia...
    Parametry techniczne:
    wymiary
    14.5x20.5cm
    waga
    0.47
    wysokość
    30

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947
    Autor:
    Wołodymyr Wiatrowycz

     Więcej o recenzencie

    Oczami ukraińskiego historyka ()
    Ocena 4 na 5  

    Do lektury tej książki (trudno dostępnej na rynku księgarskim, o czym przekonałem się osobiście) gorąco zachęcam, ale jednocześnie przestrzegam przed jej zbyt emocjonalnym odbiorem. Jej treść (co było zamierzeniem autora) nieco koryguje oraz znacznie uzupełnia wyobrażenia przeciętnego polskiego czytelnika na temat krwawych wydarzeń na Wołyniu w 1943 r. i w ogóle krwawego polsko-ukraińskiego konfliktu w latach 1942-1947. Skąd owa cezura czasowa? Rok 1942 to "etniczne eksperymenty" Hitlera i Himmlera na Zamojszczyźnie i Chełmszczyźnie - wysiedlanie całych polskich wsi, osadzanie w ich miejscu kolonistów niemieckich oraz... chłopów ukraińskich, mających w przyszłości zapewnić Niemcom bezpieczne sąsiedztwo. Armia Krajowa i Bataliony Chłopskie nie pozostawały wówczas bezczynne i często pod lufami karabinów "przekonywały" chłopów ukraińskich, aby powrócili tam, skąd przyszli. Nie można tego potępiać - nasi partyzanci bronili najżywotniejszych polskich interesów i nie obchodziło ich, że Ukraińcy - również tu przez Niemców przesiedleni - nie mają dokąd wrócić. Rok 1947, zamykający ów umowny okres drugiej polsko-ukraińskiej wojny, to oczywiście akcja "Wisła". A dlaczego wojny "drugiej"? Dlatego, że wojna "pierwsza" rozegrała się w latach 1918 i 1919, tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Autor nie kwestionuje krwawego, zbrodniczego charakteru ukraińskich czystek etnicznych na Wołyniu i Galicji Wschodniej w latach 1943 i 1944, stara się jednak przekonać czytelnika (często sam sobie przecząc, co łatwo zauważyć przy uważnej lekturze), że odpowiedzialności za to nie ponosi ani naczelne kierownictwo OUN, ani naczelne dowództwo UPA. Winni byli jakoby tylko niesubordynowani lokalni dowódcy, a reszty dopełniło chłopskie zdziczenie i niedawna (1942 r.) obserwacja wymordowania Żydów na tych terenach. Novum dla polskiego czytelnika na pewno będą liczne przykłady skutecznego "odgryzania się" Polaków - w szeregach Armii Krajowej, sowieckiej partyzantki, ale także lokalnej policji dozbrojonej przez Niemców. Autor wykazuje przy tym perfidię niemieckiego okupanta, który - zależnie od miejsca czy czasu - wspierał to Ukraińców, to Polaków, podsycając ich wzajemny zbrojny konflikt. Przenosząc się w czasie (1944-1947) i terytorialnie (na "Zakerzonie") Wiatrowycz uwypukla już tylko defensywną rolę UPA, starającą się najpierw chronić ludność ukraińską przed odwetowymi akcjami Armii Krajowej i Wojska Polskiego, a później zapobiegać jej (faktycznie przymusowym) przesiedleniom na radziecką Ukrainę. Cóż by tu dodać na zakończenie? Potępić "w czambuł" tej książki na pewno nie można. Jest to zapewne zbyt jednostronne, ale jednak opracowanie naukowe - licznie dokumentowane także polskimi źródłami informacji (m.in. korespondencją Dowództwa AK i Delegatury Rządu z Rządem Emigracyjnym w Londynie). Po książkę, moim zdaniem, powinna jednak sięgnąć tylko osoba już "wyrobiona" historycznie w tym temacie, mająca za sobą np. lekturę autorstwa Grzegorza Motyki.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji