-
-
-
-
-
Bieguni
- Olga Tokarczuk
-
cena:
36,99
zł
-
-
Latarnik
- Camilla Läckberg
-
cena:
29,99
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Drwal
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Michał Witkowski
- Wydawnictwo:
-
Świat Książki
, Listopad 2011
- ISBN:
- 978-83-7799-083-4
- Liczba stron:
- 440
- Wymiary:
- 130 x 215 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Michał Witkowski
Najnowsza powieść jednego z najgłośniejszych polskich pisarzy. PIerwszy kryminał w jego dorobku. Inteligenta i dowcipna gra z konwencją. Michał, trzydziestosześcioletni literat wyrusza na nieco niekonwencjonalne wakacje. Późną jesienią wyjeżdża nad lodowate polskie morze, by na zaproszenie małoznanego sobie mężczyzny zamieszkać w zagubionym w lasach domku. Gospodarz otacza się aurą tajemnicy. Zaciekawiony pisarz rozpoczyna amatorskie śledztwo. Wpada na trop zaginięcia przed laty lokalnej piękności. Wszystkie ślady prowadzą do starego rządowego ośrodka wypoczynkowego, który rozkwitał w czasach Peereleu. Bohater nie spodziewa się, że leśniczówka kryje równie mroczną tajemnicę, a jego śledztwo i zarazem próba pisania kryminału rozpęta groźne namiętności. Świetna, doskonale skonstruowana, niesłychanie wciągająca a jednocześnie zabawna, autoironiczna powieść akcji pióra jednego z najciekawszych współczesnych polskich pisarzy.
- Drwal
- Autor:
-
Michał Witkowski
Walden pod Międzyzdrojami, czyli posezonowe cienie ożywają
(2012-05-13)
Jerzy
Lengauer
Więcej o recenzencie
To kryminał, który w swej ironii, złośliwości, cynizmie przypomina groteskowe zabawy z rzeczywistością braci Cohenów, kpinę z krwawej jatki Tarantino, bądź bezładną gonitwę po scenie w burleskach braci Marx. Wyobraźnia podsuwa mi okutanego jesionką, z postawionym wysoko kołnierzem autora, samotnie siedzącego na ławce w Międzyzdrojach i kontemplującego chodnikowe gwiazdy. Co go tam zagnało? Niemoc twórcza? Poczucie gejowskiej alienacji? Przesyt xanaxu? Szukając weny szwenda się pewnie po znajomych z lipca czy sierpnia miejscach, jakże innych późną jesienią. Od fryzjera do sklepiku. Od mola do baru. Zamiast nijakiego kolorowego, letniego tłumu spotyka szare, lecz jakże intensywne literacko postacie: masażysta pan Zbyszek, Frau Krewetka, luj Mariuszek, Jadwiga Parszywa, gangster pan Kazimierz i jego syn Domino, doktor Robert, Rozklekotany, recepcjonista Kaczoroffsky. Z taką ekipą można już budować fabułę, w której Witkowski wyraża tęsknotę za latami 70. i 80. ubiegłego wieku. Tęskni tak mocno, że miejscami czyta się scenariusz do kolejnego odcinka „07 zgłoś się”. Osiem dni w nadmorskich lasach. Osiem dni w pustej miejscowości. Zdawałoby się, że nuda albo banalny thriller spod znaku ociekającej krwią siekiery w rękach tytułowego drwala. Nic z tych rzeczy, bo Witkowski umiejętnie buduje atmosferę pomieszania, niepokoju i groteski. Zręcznie nagina schemat prosto z powieści grozy, dorzuca śmiesznie bezradnego i strachliwego pisarza-narratora, nie uciekając od kpin z siebie samego. Czerpie pełnymi garściami z Christie i Mankella, żeby oddać obraz sennego miasteczka, gdzie scena jest pusta, za to w kuluarach, foyer, za kurtyną aż tętni zbrodnią, występkiem, oszustwem, tajemnicą. Nie jest to świeży zabieg, ale jakże zgrabnie wyszedł. Jakby nie dość autorowi było leśniczówki, w której panuje duch ponurego zamczyska i cichego na pozór miasteczka, dorzuca opuszczony, podupadły ośrodek wczasowy, opisując go w taki sposób, że czytelnik ma wrażenie błądzenia po ruinach zaminowanej kwatery Wehrmachtu. Mając obsadzone główne role i scenerię, Witkowski zaczyna bawić się w snucie kryminalnej intrygi. Czytelnik na jakiś czas musi się pożegnać z akcją prowadzoną przez narratora w pierwszej osobie. Jak w „Powrocie do przyszłości” zaburzone zostaje continuum czasu. Mniej więcej od tego momentu fabuła zaczyna się to gmatwać, to rozjaśniać. Czytelnik odszukuje wcześniej odrzucone fragmenty jak odłożone na bok niepasujące kostki domina i dokłada do toczącej się wartko akcji.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Po sezonie
(2012-04-26)
Magdalena
Dysarz
Więcej o recenzencie
Lekkie pióro Witkowskiego chyba utraciło dawną ostrość, bowiem wraz z "Drwalem" otrzymujemy dzieło dość toporne. Główny bohater, trzydziestosześcioletni literat Michał, postanawia odpocząć od wielkomiejskiego tłumu i przenosi się do nadmorskiego kurortu, który po sezonie przedstawia widok nader żałosny. Zatrzymuje się w osamotnionym w środku głuszy domku, którego jedynym mieszkańcem jest „nieco nieprzytomny drwal w zużytej, flanelowej koszuli w kratę i kalesonach”. Staroświecki entourage i aura tajemniczości, otaczająca osobę gospodarza leśniczówki sprawiają, że wybujała wyobraźnia Michała zaczyna podpowiadać mu nieprawdopodobne scenariusze. Rozpoczyna amatorskie śledztwo, a zdobyte detektywistyczne doświadczenie postanawia spożytkować przy pisaniu kryminału.
Pozornie Drwal posiada wyraźnie zarysowana intrygę z nieoczekiwanymi zwrotami akcji oraz przedstawionych w karykaturalny sposób bohaterów. Z drugiej strony jednak Witkowski to nie Agatha Christie, a literat Michał w niczym nie przypomina sławetnego Sherlocka Holmesa. Czyżby i „sezon” wrocławskiego pisarza dobiegł już końca?
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Odgrzewany kotlet...
(2012-04-08)
Mohito
Więcej o recenzencie
Znam książki MW i bardzo cenię jego spojrzenie na świat. Jednak bazowanie na już wykorzystanych motywach - lujkach, plastikowej, tandetnej rzeczywistości oraz ciemnych historiach transformacji ustrojowej (niektóre fragmenty są niemal żywcem zaczerpnięte z poprzednich publikacji autora, głównie z „Barbary Radziwiłłównej…”) - nie było atutem "Drwala". Największą wadą książki było towarzyszące mi od pewnego momentu wrażenie, iż mam do czynienia z de facto dwoma pomysłami na fabułę: Pierwszy to „(z)borsuczenie” w uroczym domku z tajemniczym drwalopodobnym osobnikiem, łykanie xanaxu i chłonięcie atmosfery nie-miejsca, jakim są po sezonie Międzyzdroje. Gdyby na tym kończył się „Drwal” bez wahania dałbym mu pięć merlinów, w tytule recenzji pisząc „Sklepy cynamonowe polskiej brzydoty”. Niestety, drugi pomysł na fabułę, czyli wątek kryminalny z lujkiem w tle, zupełnie do mnie nie przemówił. Owszem: temat ciekawy, ale niewiele mający wspólnego z pierwszą częścią książki, zapowiadającą zgoła co innego. Polubiłem spokój i niespieszny, „zborsuczony” tryb życia MW w Międzyzdrojach.. W tym widzę siłę pisarstwa Witkowskiego. Według mnie warto byłoby pójść w stronę obserwacji polskiego mikrokosmosu. Może czas na wyprawę w skomercjalizowane Bieszczady lub postindustrialną Łódź? Czekam na kolejną – mam nadzieję bardziej spójną- publikację!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
rozczarowanie
(2012-01-21)
anemon
Więcej o recenzencie
Lubię kryminały. Nie czytałam dotąd Witkowskiego. Postanowiłam spróbować. Początek świetny, gęste, wprowadzające w nastrój opisy, a potem ... już tylko zjazd w dół po równi pochyłej. To nie jest kryminał. Autor napisał raczej pamiętnik z wakacji, którego motywem przewodnim są leki psychotropowe. Tak. Może to pamiętnik narkomana? Dość, że najważniejsze są tu odczucia, obsesje bohatera, moderowane większą lub mniejszą ilością tychże leków. Nie wykluczam, że taka tematyka jest dla kogoś atrakcyjna, ale nie nazywajmy tego kryminałem. Owszem jest tam wątek zaginionej kobiety, ale jakby wepchnięty na siłę, pod koniec i ginie on pod kłębiącymi się myślami bohatera o sobie samym. Nie wiem zatem, czy próbować coś czytać jeszcze Witkowskiego, czy już nie ryzykować kolejnych rozczarowań.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
SPA kontra luj, czyli Witkowski w świetnej formie
(2012-01-04)
Jakub
Paluszkiewicz
Więcej o recenzencie
Fajna to książka. Bardzo, ale to bardzo udanie mieszają się w niej konwencje, wątki, dygresje, zgrabna konstrukcja czasoprzestrzenna też frapuje. Wszystko to spięte w jednolitą wartką opowieść podaną współczesnym językiem - niby potocznym, ale jednocześnie wystylizowanym. Fajna to książka. "Drwal" Michała Witkowskiego.
Przyznam, nie potrafiłem dotąd spojrzeć na Witkowskiego poważnie. Owszem, doceniałem (choćby za "Margot", a szczególnie znakomity słuch i umiejętność oddania natury specyficznego potocznego dialogu drukowanym słowem), ale wartość literacką zagłuszał mi nieco medialny lans autora, tania (tak to odbierałem) sensacja wywołana silnie podkreślaną homoseksualną tożsamością. Ot, taki pajac współczesnej sztuki, doskonale zdający sobie sprawę z niezbędności intensywnej autopromocji. Niech będzie - taka Doda literatury.
A teraz - szacuneczek. Naprawdę - rzecz na wysokim poziomie, od początku do końca, w każdym z elementów z osobna i jako całość.
W "Drwalu" jest wszystko:
- bardzo dużo autoironii,
- przejaskrawiony, do łez rozśmieszający obraz współczesnej elity, a jednocześnie... pełna jej akceptacja poprzez deklarowanie przynależności (cóż za kompromis ;),
- perfekcyjnie oddany klimat uzdrowiska (Międzyzdroje) po sezonie - z degenerującą się społecznością i uśpionymi enklawami powierzchownego szczęścia (SPA),
- rozpędzająca się jak przysłowiowa lokomotywa (na trasie Międzyzdroje - Świnoujście) akcja fantastycznie budująca dramaturgię,
- zręcznie podane wątki homoseksualne, które - oprócz znaczenia dramaturgicznego - są bardzo ciekawym materiałem socjologicznym,
- no i parę innych rzeczy.
Z czystym sumieniem polecam.
Fajnie przeczytać coś, co sprawia, że czeka się na następne.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kawał dobrej literatury
(2011-12-12)
finnegan7
Więcej o recenzencie
Michał Witkowski napisał bardzo dobrą powieść. Nie jest to kryminał, ale rozumiem potrzeby marketingowe wydawcy i potrzeby finansowe Pana Michała... Książka świetnie napisana, dająca do myślenia, ale też do śmiechu. Pełno w niej autoironii, bez cienia kokieterii. Czyta się wyśmienicie, świetne, błyskotliwe opisy, pełne opanowanie własnego, wyrobionego w poprzednich książkach stylu i języka. Cała intryga "kryminalna" nie ma tu żadnego znaczenia, jest przyczynkiem do snucia fajnej opowieści i myślę, że taki był zamysł. Lekkie rozczarowanie (które jednak nie odbiera mojej ocenie żadnej gwiazdki) to koniec - szybkie rozplątanie zagadki, jednym podsłuchem i już, trochę jakby pośpiesznie, kosztem lepszej klamry jakim mogłaby być powrót bohatera-narratora do Warszawy, jakiś oddech i dystans do wszystkich wydarzeń. Niemniej książka na 5! Kawał świetnej, polskiej literatury.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Michasia wróciła
(2011-11-22)
Monika
Stocka
Więcej o recenzencie
Znawcą kryminałów nie jestem. Fanką też nie specjalnie.
Gdy usłyszałam, że Witkowski dorzucił kamyczek do gatunku, zachodziłam w głowę, jak on będzie wyglądał, no bo na pewno nie klasycznie. Nie spodziewałam się niczego na poważnie. Ani rasowej lodówki żylnej krwi i ostrych schodów napięcia również nie koniecznie.
No i dobrze.
Mniej więcej do połowy miałam tysiąc pięćset literackich i filmowych skojarzeń, a czytelnikiem jestem przeciętnym, w tej grupie czytających oczywiście. Bo mi się przypomniały i Paludes Gide'a (jak autor pisze o tym, że pisze) i Eduardo Mendoza z czasów swojej trylogii o Damskim Fryzjerze i Detektyw Monk i mnóstwo innych...
Jest na serio ubaw po pachy!
Michał - bohater książki, jest pisarzem, ciotą, hipochondrykiem, narkomanem w depresji, lekomanem i kto wie, kim tam jeszcze. Odchudza się, rzuca palenie i rozpaczliwie poszukuje tematu do swojej powieści kryminalnej. Jest również "weteranem zadawania się z facetami od małych domków" znajdujących się w miejscach, o których nikt nawet nie wie, że istnieją.
Poszukując prawdziwej historii do swojej kolejnej książki, udaje się w prawdziwą Polskę, do prawdziwych ludzi, prawdy szukać, wyciszenia, spokoju i laurów na koniec z domieszką Oskara za scenariusz. Albo jeszcze jakichś innych fajerwerków.
Węszy gdzie się da, w zapomnianych listopadowych Międzyzdrojach oraz leśnych okolicach, gdzie po sezonie zostało jedynie po. Czegoś tam się chwyta rozpaczliwie, coś tam nieudolnie próbuje, ale wszystko to jakiś taki makaron na uszy. Jest fajnie, ale ten patchwork jakiś taki bez motywu przewodniego, co Michała niespecjalnie zraża.
Ale wszystko do czasu. Bo nagle rzeczywistość wymyka się spod kontroli, gdyż kontrolę przejęła chwilowo biała chemia, i odtąd wypadki toczą się nieprzewidywalnie błyskawicznie, w kierunkach spiralnych, odwrotnych i wygiętych, tak, że najlepszy koneser kryminałów końca się nie domyśli. Reszty nie powiem.
Michał Witkowski ma styl, ma swój styl. Może się podobać albo nie, ale w moim mniemaniu jest on naturalny, nie wymuszony, przez co konsekwentny i nie tak nadęty jak choćby u Karpowicza w Balladynach i Romansach ( oczywiście IMHO). Mamy w Drwalu widoczne osadzenie językowe w teraźniejszości elektroniczno fejsbukowej, co nie jest tematem przewodnim a zaledwie nitką wplecioną w tło. I nie gryzie, nie wrzyna się. Może być, choć osobiście nie specjalnie lubię ten współczesny folklor.
Nie powiedziałabym że jest to książka wybitna, chyba jednak efekt Lubiewa wciąż pobrzmiewa i trudno go czymkolwiek zagłuszyć. Szukając przymiotników adekwatnie opisujących stosunek treści do języka, nazwałabym ją dobrym popem.
Kilka godzin niezłego, inteligentnego i odklejonego ubawu, każdemu zrobi dobrze. Polecam!
(11 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji