Autor posługuje się różnymi gatunkami, łącząc je umiejętnie w swoisty dziennik podróży: esejem, reportażem, szkicem literackim. Miejsca, które przemierza - od źródeł Dunaju do ujścia, a więc od Niemiec do Rumunii - są w głównej mierze pretekstem do refleksji nad zaginioną Atlantydą, ową "Mitteleuropą" zdolną połączyć rozmaite elementy kulturowe i etniczne w odrębną całość, gdzie spotykały się i współżyły wpływy Wschodu i Zachodu
Podróż intelektualna
(2008-01-30)
Joanna
Kapica-Curzytek
Więcej o recenzencie
Trudno zdefiniować, czym jest "Dunaj" Claudio Magrisa, włoskiego pisarza i germanisty. Określeń tej prozy będzie zapewne tyle, ile czytelników. Być może da się nazwać "Dunaj" esejem - rzeką, esejem o rzece. Dunaj to rzeka symboliczna. Nie należy do jednego narodu, ale przemierza wiele krajów, kultur i języków. Przenika terytoria kultury niemieckiej, słowiańskiej, romańskiej i żydowskiej. Można tę książkę odczytać w sensie dosłownym, jako relację z rzeczywistej podróży, w wymiarze turystyczno-geograficznym. Obserwujemy naddunajskie pejzaże gór i rzek. Chłoniemy tamtejsze obrazy, barwy, dźwięki, języki, zapachy. Jako turyści spotykamy mieszkających tam ludzi, którzy opowiadają nam o dziejach swoich narodów i ziem. Ten esej to także podróż w głąb historii, bo wiele wydarzeń istotnych dla Europy wydarzyło się nad Dunajem. Naddunajskie miasta są pełne historii i wiele w nich jest do odkrycia nie tylko przez turystów. "Dunaj" napisany został w czasach żelaznej kurtyny, więc mamy tutaj dokumentalny opis czasów komunistycznej dyktatury. Wydaje się jednak, że najważniejszym walorem "Dunaju" jest jego przebogata warstwa symboliczna. Turystyczna wyprawa wzdłuż biegu rzeki nieoczekiwanie dla czytelnika nabiera wielu wymiarów. Staje się intelektualną podróżą przez życie, w której odnajduje się siebie samego w konfrontacji ze światem i z innością. "Literatura jest tą krainą, do której możemy się wyprawić w poszukiwaniu samych siebie, kiedy nie wiemy, kim jesteśmy", pisze autor. Ta rzeka, jak żadna inna, jest symbolicznym tłem dla europejskiej kulturowej rzeczywistości, której specyfiką jest przekraczanie granic narodowych, społecznych i psychologicznych. Dunaj jest więc miejscem spotkania i przenikania się kultur. Buduje się na nim mosty porozumienia i zapory konfrontacji. Rzeka ma dwa różne brzegi oraz wspólny nurt, gdzie spotyka się wschód z zachodem. Wiele jest w książce spostrzeżeń dotyczących życia na pograniczu, któremu towarzyszy doświadczanie wewnętrznej złożoności. Autor dotyka kwestii poszukiwania istoty tożsamości. Pisze o tym, co składa się na jej budowanie: o wykorzenieniu i poszukiwaniu korzeni. O ciągle żywym strachu przed obcym. O roli pamięci jednostkowej i zbiorowej. O problemie sąsiedztwa - ludzi, narodów, języków, całych kultur. Opisany przez Magrisa spór o źródła Dunaju jest w istocie symbolicznym sporem o istotę całej europejskiej kultury. Autor zwraca uwagę, że kultura ma wiele cech rzeki: nie da się stwierdzić, skąd bierze początek, jakie są jej źródła, inspiracje i dokąd zaprowadzą główne jej wątki. Nie brak także w książce niepokoju związanego z dewaluacją kultury, rozpaczy, gdy w tyglu historii giną niepowtarzalne jej wartości, języki i etniczne społeczności. Autor walczy z tym smutkiem za pomocą ironii i anegdoty, z dystansem opisując zjawiska. Dla jednych będzie to więc książka o rozpaczy, dla innych książka o nadziei. Mieszanina fantazji i rzeczywistości, okraszona humorem, składa się na niepowtarzalny portret relacji jednostki ze światem. Jednostki, szukającej sensu w odkrywaniu nieznanego we własnym wnętrzu i w otaczającym świecie. To cecha dzieł wielkiej literatury.
(13 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji