Znakomita biografia literacka znanej amerykańskiej pisarki Gertrudy Stein i jej towarzyszki życia Alicji B. Toklas.
Janet Malcolm, autorka głośnych biografii, kreśli obraz życia obu kobiet, analizuje ich wzajemne skomplikowane relacje. Poświęca też wiele miejsca twórczości Gertrudy Stein, szukając w niej klucza do zrozumienia niezwykłego życia pisarki. Książka znalazła się na liście 100 Notable Books of 2007 dziennika "New York Times".
Książka Janet Malcolm o dwóch wiernych sobie paniach to niezwykła biografia
(28/2008)
Tadeusz
Nyczek
Przekrój
Więcej o recenzencie
Sławnych lesbijek było wiele, ale ta para uchodzi bodaj za najsławniejszą. Gertruda Stein była pisarką, Alicja B. Toklas... ha, kim była Alicja B. Toklas? Dziś powiedzielibyśmy: impresariem wybitnej kochanki. Sama napisała „Książkę kucharską Alicji B. Toklas”, najdziwniejszą z książek kucharskich, barwny esej towarzyski przeplatany przepisami. Słynnej „Autobiografii Alicji B. Toklas” nie napisała, bo napisała ją przewrotna Gertruda. Stein była ogromna, ciężka, urocza, leniwa i bardzo utalentowana (o sobie powiadała skromnie, że jest po prostu genialna). Alicja była mała, chuda, brzydka, niesympatyczna i dziwacznie się ubierała. Karierę zrobiło zdanko jej znajomej: „Okropna Żydówka ubrana w zasłony okienne”. Janet Malcolm, współczesna biografka ich obu, napisała trochę złośliwie: „Podział prac domowych między obiema kobietami polegał na tym, że jedna robiła wszystko, druga nic”. Gertruda wykorzystywała każdego, kto się jej nawinął; Alicja nawinęła się na prawie 40 lat. Gertruda była wielką damą, w latach 20. ubiegłego wieku prowadziła w Paryżu słynny salon dla malarzy i pisarzy*, jej książki uchodziły za szczyt awangardy literackiej i mało kto coś z nich rozumiał. Alicja sprzątała po bankietach i patrzyła spode łba na towarzystwo adorujące jej genialną kochankę. Ale w łóżku ponoć harowała właśnie Gertruda; nie najgorsza dla Toklas rekompensata. Alicja przeżyła ukochaną o 21 lat i w 1967 roku umarła w nędzy, bo Gertruda zostawiła jej w spadku tylko obowiązek opiekowania się jej zbiorami sztuki wartymi miliony. Książka Janet Malcolm o tych dwóch wiernych sobie paniach nie jest klasyczną biografią. To jakby lekko fabularyzowany esej, luźny, swobodny, przerzucający się z tematu na temat. Jak ktoś lubi takie teksty, będzie zachwycony. Ja tam lubię.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji