Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Dym się rozwiewa
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Jacek Milewski
- Wydawnictwo:
-
Zysk i S-ka
, Październik 2008
- ISBN:
- 978-83-7506-247-2
- Liczba stron:
- 264
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Jacek Milewski
"W polskiej literaturze Romowie byli dotąd albo brudnymi żebrakami albo uwodzili śpiewem i tańcem przy ognisku. Książka Jacka Milewskiego jest bez wątpienia przełomowa, gdyż pokazuje Romów zupełnie inaczej: jako uczestników tej samej, "naszej" codzienności - przed telewizorem, ekranem komputera, w szkole i szpitalu. To opowieść o sąsiadach, a nie o obcych. A swoich sąsiadów znać wypada. Dlatego gorąco zachęcam do lektury".
prof. Waldemar Kuligowski, antropolog kulturowy UAM w Poznaniu, eseista i autor programów telewizyjnych
Jacek Milewski - współzałożyciel i dyrektor jedynej w Polsce szkoły dla dzieci romskich działającej od 1993 r. w Suwałkach.
Dziennikarz białostockiego oddziału TVP. Autor publikacji i reportaży, poświęconych przede wszystkim tematyce cygańskiej. Znawca kultury cygańskiej.
- Dym się rozwiewa
- Autor:
-
Jacek Milewski
Mistrzostwo formy, subtelność treści.
(2010-01-22)
Aldona
Kowal-Czyż
Więcej o recenzencie
Czapki z głów dla Pana, jak nazywany jest Milewski w książce. Za niezwykły szacunek dla ludzi, o których mówi ze śmiechem, wzruszeniem, miłością, dystansem i zachowaniem granica. Opowiada, a zwykle gawędzi z lekkością, raz uracza szczegółami, raz omamia czytelnika niedopowiedzeniem i tajemniczością. Mówi mniej niż wie, bo tego wymaga bycie jedym z nich, prawie jednym z nich... Bo tak się mówi o ludziach, których się wspiera, z którymi się żyje, a przede wszystkim daje prawo do prywatności i odmienności.
Wielką wartością książki jest jej forma. Milewski nie nudzi tendencyjnością, przeciwnie - zaskakuje narracją, bawi się nią. Czyni z siebie bohatera i narratora, pozwala zajrzeć do własnych myśli, uczuć i reflekcji, innym razem buduje napięcie fragmentarycznością faktów rozciągniętych w czasie albo oddaje głos komuś z NICH. Sprawia, że człowiekowi zdaje się, że słucha przy stole w milczeniu wspomnień "guwernantki" Cyganów, że czyta pamiętnik 10-latka, który na jego oczach doskonali polszczyznę, rozkwita wiedzą i człowieczeństwem.
Książka rozsmiesza, wzrusza, balansuje na granicy przemycanej filozofii, refleksyności. Niektóre historie pozostawiają niedosyt, bo choć zakończone, aż proszą się o kilka zdań - i co było dalej z tymi ludźmi?
Jeszcze jednym smaczkiem "Dymu..." jest możliwość budowania portretu samego Milewskiego na podstawie tego, co pisze i jak to robi.
Polecam tym, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o Cyganach i tym, którzy lubią dobrze napisaną prozę.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Świetna - dym rzeczywiście się rozwiewa po przeczytaniu
(2009-10-29)
Katja127
Więcej o recenzencie
"Dym się rozwiewa" to niezwykła książka o Cyganach w Polsce. To tegoroczna laureatka nagrody im. Beaty Pawlak - właśnie ją przeczytałam i muszę powiedzieć, że zgadzam się ze stwierdzeniem o niezwykłości tej książki w 100 procentach i niniejszym uznaję przyznanie nagrody dla autora "Dymu..." za zasadne. Dlaczego? - zapytacie... Żeby to zrozumieć, potrzebne są dwie rzeczy - po pierwsze trzeba przeczytać "Dym się rozwiewa" - książkę pełną kolorów i emocji, tętniącą życiem współczesnych Cyganów w Polsce i na emigracji, a po drugie - trzeba też wiedzieć, kto zacz Beata Pawlak i co to jest ta nagroda firmowana jej imieniem – „przyznawana jest od 2003 roku za tekst na temat innych kultur, religii i cywilizacji opublikowany w języku polskim w okresie od 1 lipca poprzedniego roku do 30 czerwca br. W ten sposób wypełniana jest ostatnia wola Beaty Pawlak, dziennikarki i pisarki, która 12 października 2002 zginęła w zamachu terrorystycznym na indonezyjskiej wyspie Bali. Ustanowiony jej testamentem i noszący jej imię Fundusz, powierzony został Fundacji im. Stefana Batorego. Fundatorem Nagrody im. Beaty Pawlak w 2006 roku jest Społeczny Instytut Wydawniczy „Znak”.” Jacek Milewski opisuje w swojej książce ludzi, których tak naprawdę nie znamy - Cyganów. Owszem, widujemy ich od czasu do czasu tu i ówdzie, czasami coś się o nich zasłyszy, ale z reguły są to przeważnie informacje tylko podkreślające i ugruntowujące istniejące już stereotypy. A co się zmieniło do dnia dzisiejszego w naszym postrzeganiu Cyganów? Wydaje mi się, że jesteśmy inni niż pokolenie naszych rodziców, bardziej tolerancyjni i otwarci na inność, inne obyczaje i kulturę - i że w przełamaniu naszych wieloletnich uprzedzeń może nam doskonale pomóc Jackowa opowieść o świecie ostatnich prawdziwych Cyganów. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak się uśmiałam z żartu prima-aprilisowego Błondunia, albo z historii o tym, jak jeden Cygan chciał spędzić kilka dni z rodziną na campingu. Z 80-cioosobową rodziną. Wzruszyły mnie opowieści o cygańskich „srebrnopalcych” muzykach, śpiewających „tak jakoś nie zawsze do końca”, zawodzących gdzieś z głębi duszy taką muzykę, że nawet wielcy tego świata przystawali przed nimi zasłuchani; muzykę, z którą piosenka przychodząca nam na myśl, gdy mowa o muzyce cygańskiej, „Ore, ore, szabadabada…” niewiele ma wspólnego. Ot, powstała na potrzeby rozrywki masowej i nie wiadomo jakiego show businessu. Albo historia o trudnościach, z jakimi boryka się samotna Cyganka z czwórką dzieci, bo mąż pijak siedzi w więzieniu, a pomocy jakowejś znikąd nie widać – tak samo chwytająca za serce.
Dzięki lekturze Jacka Milewskiego, dym, który zasnuwał moje horyzonty już się rozwiał. Wiatr wiejący z dobrej strony nie przewiał jeszcze wszystkich zasiedziałych w mojej głowie utartych stwierdzeń, zlepków myślowych, ale dużo rozjaśnił...
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytajcie, warto!
(2009-08-18)
Baba Jaga
Więcej o recenzencie
Każdy rozdział wywoływał na mojej twarzy uśmiech, zadumanie, czasem wręcz głębokie, nostalgiczne westchnienie "ech".
Bohaterowie budzący taką sympatię, że chciałoby się "zasiąść z nimi przy jednym stole", posłuchać opowieści starszych, śpiewu, pogadać, może nawet pomilczeć ...
Podoba mi się, że autor wytknął na łamach książki głupią, niczemu niesłużącą poprawność polityczną, tym, którzy nazywają Cyganów Romami. Sam Cygan, jak się okazuje, nie ma nic przeciwko temu, by takim mianem go określać i się nie oburza, jak Gadzio (nie-Cygan).
Książkę Mileckiego polecam wszystkim uprzedzonym i wszystkim tym, którym w duszy gra (nie tylko "ore, ore" :)
A Cyganie? Cóż - ludzie, jak ludzie ... Czasami może niezbyt czyści (a nasi to wszyscy w białych kołnierzykach?), czasami coś ukradną (a nasi to nigdy siódmego przykazania nie złamali?), ale przede wszystkim: rodzinni, serdeczni, wylewni i towarzyscy (tego akurat NASZYM brakuje).
Warto przeczytać, by ujrzeć, jak dym się rozwiewa.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji