Koszyk pusty
Nasza cena: 38,49 zł
Cena rynkowa: 39,9 zł
Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.
Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).
wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.
wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczychTowaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.
towar trudno dostępny, do 21 dniTowar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.
w sprzedaży od ...To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.
Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.
Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.
3-5 dni roboczych

Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Listopad 2010 - Grace Divine, córka miejscowego pastora, zawsze wiedziała, że tej nocy, kiedy znikł Daniel Kalbi, wydarzyło się coś strasznego. Tamtej nocy przed domem znalazła swojego brata Jude′a nieprzytomnego i skąpanego we krwi. To, co się wówczas stało, miało pozostać straszliwą tajemnicą.
...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)
Susie Więcej o recenzencie
Tym co bardzo szybko zauważa się po rozpoczęciu czytania, a co zauważyło już kilka osób przede mną jest bardzo lekkie pióro pani Bree Despain, które sprawia, że książkę czyta się miło i przyjemnie do samego końca. Autorka z łatwością wprowadza nas w akcję i chociaż „Dziedzictwo mroku” wydaje się być podobne do innych powieści tego typu nie jest to do końca prawdą. Jest dziewczyna, chłopak i tajemnica, ale poza tym pisarka zadbała o wiele innych szczegółów, które urozmaicają całą historię. Bardzo przypadł mi do gustu wątek tajemnicy z przeszłości, która bardzo długo pozostaje nierozwikłana, a odsłaniane pojedyncze fakty tylko podsycają ciekawość czytelnika. Główna bohaterka, a zarazem narratorka powieści – Grace przesadnie nie roztkliwiała się nad sobą, ani nie była przesadnie pewna siebie, ale była dziewczyną z charakterem, która w trudnych chwilach wiedziała czego chce i potrafiła zachować zimną krew. Jest zdolna nawet do sprzeciwienia się niepisanym żelaznym zasadom, które obowiązują w jej rodzinie. Dzięki temu wszystkiemu poznawanie wydarzeń z jej punktu widzenia nie było ani trochę uciążliwe. Muszę przyznać, że bardzo spodobała mi się zarówno postać Daniela jak i Jude’a. Obydwoje mają w sobie coś tajemniczego i potrafią zaskoczyć. Daniel jest postacią, wokół której toczy się akcja, ale paradoksalnie to właśnie o nim wiemy najmniej. Autorka tak wykreowała jego postać, że cały czas intryguje i nie sposób nie ulec jego urokowi. Autorka w ciekawy sposób w pewnym sensie odwróciła stanowiska tych dwóch bohaterów, ale szczegółów nie mam zamiaru zdradzać, ponieważ podczas czytania szala zła cały czas przechyla się to w jedną to w drugą stronę i do samego końca nie wiadomo, kto tak naprawdę jest tym dobrym. Prawie o każdej z postaci pojawiających się w książce dowiadujemy się czegoś więcej, a dzięki przybliżeniu niektórych faktów z ich przeszłości, stają się bardziej wiarygodni i chętniej śledzi się ich losy. Jednym z głównych wątków „Dziedzictwa mroku” jest wątek miłosny pomiędzy Grace a Danielem, który śledziłam z zaciekawieniem a jak już wspomniałam Daniela bardzo polubiłam, więc tym bardziej nie miałam nic przeciwko przyglądaniu się losom tej znajomości. Książce w sumie nie mam nic większego do zarzucenia. Bardzo miło spędziłam z nią czas, a co dla mnie najważniejsze z przyjemnością zagłębiłam się w świat bohaterów. Opowieść jest rozbudowana, a akcja przez cały czas to przyspieszała, to zwalniała, by pod koniec nabrać zawrotnej prędkości. Ostatnie strony pochłonęłam w ekspresowym tempie, a ponieważ nie mogłam doczekać się aż wreszcie poznam zakończenie, skończyłam ją czytać gdy zaczynało już świtać. Podsumowując. Jest to świetna powieść młodzieżowa, ale gdy ktoś ma ochotę spędzić czas z miłą książką, tę pozycję bez wątpienia również mogę mu polecić.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Natalia Tymińska Więcej o recenzencie
"Dziedzictwo mroku" nie jest zupełną nowością na półkach księgarni. Książka wyszła w naszym kraju pod koniec poprzedniego roku, więc już pewnie niektórzy mieli okazję się z nią zapoznać, a ci którzy jeszcze tej okazji nie mieli pewnie zauważyli, że tom cieszy się dużą popularnością. Kiedyś sama chciałam po niego sięgnąć, jednak było w książce coś co mnie od niej odrzucało, teraz kiedy już dostałam ją w swoje ręce, wiem co to było. Oczywiście nie jest tak, że powieść nie podobała mi się wcale, ale jej większość niestety nie przypadła mi do gustu. Po swoim pierwszym spotkaniu z Bree Despain mogę już otwarcie powiedzieć, że Trudi Canavat to nie jest. W momencie, kiedy to mistrzyni fantastyki, autorka "Trylogii Czarnego Maga" wciąż wymyśla nowe światy, postacie i możliwości, z opowiadań tworzy całe tomy, Bree Despain pokazuje nam coś co już było, tyle, że w nowym świecie. Tak, podchodzę bardzo rygorystycznie do książek o wampirach, wilkołakach, aniołach i zakazanej miłości, a "Dziedzictwo mroku" taką książką właśnie jest. Wielbiciele tych kategorii, które podałam wyżej, mogą co miesiąc przebierać w nowych książkach, bo zawsze jest ich pod dostatkiem i wciąż wychodzą nowe, tak więc książka jest kolejną z kolei i mnie osobiście nie zaskoczyła. Tą recenzję wyjątkowo zacznę od głównej bohaterki, bo to ona w moim przypadku była głównym sednem całego tomu. Imię Grace bardzo często jest używane przez autorów powieści, szczególnie fantasy. Ostatnimi czasy spotkałam się z bohaterką o takim imieniu w serii "Wampiraci" Justina Sompera. Tamta postać była bardzo żywa, ciekawa i strasznie mi się podobała, myślałam, że tutaj będzie tak samo, jednak zawiodłam się na całej linii.Książka jest napisana w postaci pamiętnika bohaterki pierwszoplanowej, Grace, czyli główna bohaterka jak i osoba narracyjna w "Dziedzictwie mroku", nudziła mnie. Od głównego bohatera wymagam rezolutności, Grece mnie irytowała. Sam charakter dziewczyny był miły i przyjemny, co nie sprawiało mi przyjemności w czytaniu, szczególnie, że to wokół niej wszystko się działo, z czasem zaczęło mnie to nudzić. W życiu tej postaci brakowało smaczku. Sam fakt, że jej ojciec był pastorem, nieco mnie przytłaczał. Potem z biegiem stron sytuacja zaczęła się nieco zmieniać, kiedy w grę wszedł Daniel, ale i tak nie było to, to co takie tygryski jak ja lubią. Można nawet powiedzieć, że rozwijanie akcji pani Despain jest nieco podobne do Stephenie Meyer, która bądź, co bądź zapoczątkowała teraźniejszą modę na wampiry, wilkołaki i tym podobne. Obie autorki, jak wiele innych osób na pierwszy plan dają sekret, który przestaje być tajemnicą zanim dojdziemy do końca książki, a dopiero na koniec całą akcję, czyli tak zwaną rozgrywkę końcową. Inną bajką jest Daniel. Postać ta jest tajemnicza, obojętna na otaczający go świat, a jednocześnie zbuntowana. Chłopak mieszkał z podejrzanymi przyjaciółmi, praktycznie w biedzie, co nieco bardziej ciekawi, niż grzeczna córeczka pastora. Muszę szczerze powiedzieć, że naprawdę dobrze zaczęłam się bawić od chwili, kiedy na ganku przez własnym domem znaleziono sąsiadkę i podopieczną ojca Grace. Kobieta była zamarznięta i miała poderżnięte gardło. Od tego momentu, kiedy ludzie zaczęli mniej przychylnie postrzegać rodzinę Divine, naprawdę zaczęłam się dobrze bawić. Tak więc jak sami widzicie, książka ma swoje plusy i minusy, a jej treść czasami nudzi, budzi kontrowersje i uczucia, a znowu innym razem troszkę denerwuje.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Irena Bujak Więcej o recenzencie
Przyznam, że do tej książki podchodziłam trochę nieufnie mimo pozytywnych recenzji. Jak dobrze, że moja nieufność była bezpodstawna. Gdy zaczęłam czytać pochłonęła mnie całkowicie. Książka zaczyna się w momencie, gdy Grace zmierza do klasy na lekcje sztuki, a tam… spotyka Daniela. Przyjaciela z dawnych lat, który zniknął bez słowa wyjaśnienia po dziwnym zdarzeniu w którym Jude – brat Grace – uległ wypadkowi i wrócił do domu cały pokrwawiony. Judeowi nie podoba się, że siostra znowu zaczyna rozmawiać z Danielem i wymaga na niej obietnicę by zerwała kontakt z nim. Grace obiecuje, że zerwie kontakt, lecz trudno jej dotrzymać obietnicy gdy coś ją do niego ciągnie. „(…) problem z obietnicami polega na tym, że kiedy już się taką złoży, to nie ma mocnych, żeby jej nie złamać.”* A na dodatek jest zaaferowana jego zdolnościami artystycznymi. Dziewczyna nie rozumie czemu brat i rodzice reagują tak negatywnie. Zastanawia się o się stało tamtej nocy i co wspólnego ma z tym Daniel? Z czasem Grace zaczyna poznawać tajemnicę Daniela i… jest przerażona. Jakie to tajemnice i jakie decyzje podejmie nie zdradzę. Nie jest jej łatwo gdy musi wybierać między bratem, a dawną, a może nadal trwającą miłością i sobą… Tak tak bo Grace też tu ma dużo do powiedzenia. I to nawet dużo. Czy polecam? Tak, nawet bardzo! Jeśli ktoś ma przesyt wampirami, a nadal chce poczytać fantasy ta książka jest w sam raz. Mi się bardzo spodobała. Despain pisze prostym, ale ciekawym językiem. Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i wiem, że nie ostatnie.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
laura Więcej o recenzencie
Nie będę oryginalna jeśli stwierdzę, że ta książka uzależnia. Wartką akcją, dobrym językiem, znakomicie skonstruowanymi postaciami. Niby przepis na taką książkę jest prosty: szczypta, mroku, garść strachu, trzy uncje miłości i mnóstwo niesamowitości, ale nie wszyscy potrafią tak dobrze (przy)gotować literaturę jak Bree Despain. Brawo! Zdecydowanie polecam.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bożena Statkowska Więcej o recenzencie
Tak. Dziedzictwo mroku uzależnia. Kto przeczytał 10 stron, będzie chciał przeczytać 100, kto przeczytał 20, będzie chciał przeczytać 200, kto przeczytał 300, przeczyta książkę. Ale mimo iż to zrobi, wkrótce znów wróci do lektury. Ona ponownie wywoła w nim ogromne emocje i wciągnie tak samo, jak za pierwszym razem. Dziedzictwo Mroku to jedna z niewielu książek, o których myśli się nie tylko czytając, ale także w przerwach między książką. To według mnie najlepsza współczesna gotycka powieść dla młodzieży. Gorąco polecam.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
buszująca97 Więcej o recenzencie
Książka na zachodzie jest już bestsellerem. U nas wróżę jej podobną przyszłość. Idealnie trafia w gusta młodych czytelniczek. Ale przecież każda z nas czasami potrzebują się oderwać od poważnego, dorosłego życia. Dlatego jeśli tylko lubisz odrobinę fantasy, nie przeszkadzają Ci bohaterowie w postaci nastolatków oraz masz ochotę na historie o niebezpieczeństwie i miłości to trafiłaś na dobry tytuł.Ostrzegam, "Dziedzictwo mroku" wciąga.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























