Dziedzictwo Philipa Rotha to jego najbardziej osobista książka: intymna, przejmująca swoją szczerością, choć nie pozbawiona humoru opowieść o ostatnich miesiącach życia ojca pisarza. To także retrospektywny obraz powikłanych stosunków między dwiema silnymi osobowościami: ojcem - imigrantem żydowskim ze wschodniej Europy, a synem - zbuntowanym pisarzem amerykańskim; to zapis bolesnych prób szukania wspólnego języka i odkrywania wartości trudnego dziedzictwa; to opowieść o chwilach tragicznych wyborów i nieodwracalnych decyzji. W Dziedzictwie autor stawia pytania o sprawy ostateczne, ale nigdy nie traci z pola widzenia codziennego wymiaru ludzkiej egzystencji, pozornie nieistotnych drobiazgów składających się na nasze życie, ani wstydliwych aspektów cielesności, przemilczanych zazwyczaj w literaturze
Najbardziej wzruszająca powieść ostatnich lat
(2007-10-13)
Joanna
Korneta
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
I nagle zapadamy się w świat zupełnie inny niż dotychczas przedstawiane w książkach Philipa Rotha. W świat, w którym na pierwszy plan wysuwa się nie seks, nie związki damsko-męskie, a temat przemijania i śmierci. I doznajemy szoku, bo książka ta jest tak odmienna od poprzednich dzieł Philipa Rotha, tak przejmująca, osobista i wręcz intymna, że czytelnicy stają przed dylematem: czy wgłębiać się w historię prywatnej rozpaczy, czy może lepiej odłożyć lekturę i pozostawić pisarza sam na sam z największą z możliwych tragedii. Dobrego rozwiązania nie ma. Stary Roth, człowiek osiemdziesięciosześcioletni, doznaje paraliżu nerwu twarzowego. Godzinami próbuje umieścić policzek na swoim miejscu, jednak nieposłuszne fałdy skóry wciąż opadają. Mężczyzna niezwykle sprawny fizycznie z dnia na dzień staje się kaleką. Traci wzrok, nie panuje nad prawą stroną twarzy. Te wszystkie niedogodności, które mogłybybyć uznane za dolegliwości wieku starczego, okazują się błahostką po poznaniu druzgocącej diagnozy: ojciec pisarza ma guza mózgu. Guza, który otacza pień mózgu i który - choć nie musi mieć postaci złośliwej - będzie coraz bardziej napierać na nerwy, aż wreszcie doprowadzi do śmierci. Co czeka seniora rodu? Czy ma się poddać wycieńczającej operacji, która może (ale nie musi) przywrócić mu na jakiś czas sprawność i zdrowie, za cenę kilkutygodniowych wyrzeczeń związanych z rekonwalescencją? Czy może lepiej pozostawić sprawy swojemu biegowi i nie ingerować w ciało staruszka? Philip Roth notuje ostatnie lata życia ojca, przedstawia go w sytuacjach codziennych, pięknych i wzruszających, ale też najzwyczajniejszych, normalnych, czasem nawet irytujących. W chwilach intymnych i wstydliwych a także przy najzwyklejszych czynnościach. Zapisuje ojca na kartach swojej książki, by zachować pamięć o nim. I takie właśnie jest "Dziedzictwo" - to próba zatrzymania życia na papierze, próba oszukania czasu i niewiara w wyobraźnię oraz pamięć. Ta książka jest także czymś więcej niż tylko bezemocjonalną relacją: to świadectwo, wzruszające i głębokie świadectwo przywiązania, wierności czy oddania. To historia bliska wielu czytelnikom - dlatego tak mocno porusza odbiorców. Jedna z najlepszych powieści Rotha. Uważam, że jest to przepiękny sprawdzian przystosowania do życia w społeczeństwie, sprawdzian z - kto wie czy nie najważniejszej - życiowych ról - z bycia synem.
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji