Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Dziennik
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Chuck Palahniuk
- Wydawnictwo:
-
Niebieska Studnia
, Marzec 2008
- ISBN:
- 978-83-60979-05-1
- Liczba stron:
- 288
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Chuck Palahniuk
Misty Kleinman, niespełniona artystka (obecnie kelnerka i sprzątaczka, niestroniąca od alkoholu i aspiryny), żona Petera,przedsiębiorcy remontowego (obecnie w śpiączce) odbiera telefony od rozżalonych klientów męża. W odnawianych przez niego domach zawsze brakuje jakiegoś pokoju - zamurowanego bez pozostawienia najmniejszego śladu. Przez dziury w świeżo wytapetowanych ścianach Misty zagląda do środka i z przerażeniem odkrywa, że Peter pozostawił dla niej kilka wiadomości... Opowieść o daremnej walce z przeznaczeniem, o losie artystów, o egzystencjalnej pustce. W mrocznej historii Chucka Palahniuka wszyscy przegrywają, nie zawsze w wielkim stylu, ale za to w blasku fajerwerków.
- Dziennik
- Autor:
-
Chuck Palahniuk
Mroczne dusze
(2009-03-06)
Maciej
Bylczyński
Więcej o recenzencie
Mroczne bywają dusze artystów. Świadczy o tym wybornie "Dziennik" amerykańskiego pisarza i "demonologa" – Palahniuka. Jest on kolejną, dostępną właśnie polskiemu czytelnikowi, ostrą satyrą na ponowoczesną rzeczywistość konsumpcjonistycznej kultury. Bohaterom tej mrocznej powieści, podobnie jak w wydanym w Polsce w 2006 roku "Rozbitku", życie wyboru nie pozostawia. Uwikłani w machinacje religijnej sekty, czy – jak w przypadku najnowszej powieści Palahniuka – klanowego środowiska tajemniczej wyspy Waytansea odczuwają bezradność swojego położenia. Tytułowy "dziennik" jest diarystycznym zapisem ostatnich dwóch miesięcy pobytu na wspomnianej wyspie głównej bohaterki utworu – Misty Wilmot. Opowiadana historia ma dwie wyraźne cezury czasowe. Pierwszą jest trafienie do szpitala (i pozostawanie w stanie śpiączki) męża bohaterki – Petera Wilmota (ekscentrycznego artystę, który poświęcił swój talent dla żony, a jak się później dowiemy – właściwie dla swojej społeczności potomków najstarszych osadników wyspy, którzy przybyli do USA w 1620 roku na legendarnym okręcie "Mayflower"). To on jest potencjalnym nadawcą myśli Misty. Drugą cezurą jest jej wyjazd z fatalnej wyspy. Chuck Palahniuk posiada niezwykłą umiejętność budowania napięcia i atmosfery tajemnicy. Nade wszystko jednak jego książki niosą ze sobą interesujący ładunek przemyślanych sądów nad kondycją człowieczeństwa. Naczelną osią "Dziennika" jest problematyka predestynacji ludzkiego losu. Ten swoisty, niechciany recykling "życia po życiu" Misty Wilmot zdaje się być nie tylko karmą, ale zwłaszcza ironiczną, wynaturzoną w swej dosłowności potrzebą każdego artysty – bycia nieśmiertelnym w swych dziełach. Życie Misty to nie tylko realizacja kilkusetletniego mitu wyspiarzy (który notabene nakazywał młodym chłopcom podejmować studia na akademii sztuk pięknych tylko po to, aby rozkochiwali w sobie zdolne artystki, które stawały się niewolnicami, aby ich prace zapewniały później dobrobyt całej społeczności Waytansea). Ten iście wampiryczny mit czyni z niej przecież stygmatyczkę, która na własnej skórze odczuwa wszelkie utarte (a przez lata powielane) sądy o artystach. Dzięki staraniom rodziny Wilmotów doświadcza bowiem wszystkiego, co niezbędne do uskrzydlenia jej sztuki: fizycznego bólu, duchowego cierpienia, choroby, poniżenia, głodu, bo przecież... "wszyscy wielcy artyści byli kalekami", a dzieło sztuki zawsze jest autoportretem jego twórcy. Palahniuk napisał książkę nietuzinkową, naznaczoną ogromnym ładunkiem współczesnej realizacji romantycznego stylu powieści gotycyzującej. Książkę o walce pomiędzy realizacją artystycznych aspiracji, a... rodziną, córką..., z których ta druga wartość zdecydowanie wypada na korzyść. Cóż z tego jednak, skoro własne "ego" jest czasem największą siłą niszczącą świat artysty, w którym i tak "wszystko jest autoportretem, wszystko jest dziennikiem"...
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niesamowita książka
(2008-11-23)
slebden
Więcej o recenzencie
"Dziennik" Chucka Palahniuka to unikalna książka. Z wielu powodów. Po pierwsze, co bardzo ważne styl pisania Palahniuka - nowoczesny, szarpany - sprawia, że tę książkę niesamowicie dobrze się czyta. Autor w realistyczny sposób potrafi oddać procesy myślowe zachodzące w ludzkiej głowie, gdzie rzadko myśli od razu są w płynny sposób doprowadzone do końca, gdzie pełno dygresji, urywanych wątków i powrotów do wątków wcześniejszych. Styl jest czasami wręcz szalony, gdy przeskakuje pomiędzy narracją w pierwszej, trzeciej, a nawet drugiej osobie. Niesamowity sposób pisania. Poza tym historia opowiadana w książce jest świetna. Palahniukowi udało się dokonać rzeczy niebywałej. Zdołał w opowieści kryminalno-sensacyjnej, zahaczającej odrobinę o fantastykę postawić pytania o rolę cierpienia w procesie tworzenia (czy to przypadek, że najwspanialsze dzieła sztuki są projekcją cierpienia artysty?), o rolę sztuki w ludzkim życiu, o to czym jest prawdziwa sztuka i jak oddziałuje na odbiorcę. Wszystko to z dodatkami odwracającymi uwagę (wątek z zamurowywanymi pomieszczeniami tak naprawdę mało istotny dla przesłania książki, ale niewątpliwie intrygujący) oraz z zaskakującym zakończeniem dopełnionym jeszcze bardziej pomysłowym epilogiem. Jak na literaturę z "dolnej półki" to prawdziwe dzieło sztuki.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Forma spada
(2008-07-06)
Marcin
Makowski
Więcej o recenzencie
Niestety, ale "Dziennik" jest najsłabszą jak dotąd pozycją autora kultowego Fight Clubu. Zaczynamy od ciekawego motywu poszukiwania ukrytych wiadomości, który tak naprawdę nie zostaje do końca rozwinięty i ma się wrażenie, że jest bardzo wyrywkowy. Językowo Palahniuk tu też nie zachwyca, choć należy oddać, że forma prowadzenia dziennika jest poprawna, mimo iż z początku trudna w odbiorze. Największym jednak zarzutem wobec tej pozycji jest kompletne rozchwianie fabularne zmierzające w ostatnich stronicach do nie tylko nierealnej historii (to obroniłoby się jeszcze hasłem "fantasy"), ale przede wszystkim nierealnych postaw bohaterów, w szczególności głównej bohaterki. Palahniuk z jednej strony znowu próbuje coś powiedzieć, z drugiej jednak popada w niebezpiecznie tanią sensację i prymitywne okrucieństwo.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
The best
(2008-03-31)
annabaranina777
Więcej o recenzencie
Czytałam tę książkę po angielsku, chyba rok temu. Jak zwykle u Palahniuka, powieść opiera się na szokującym koncepcie. Oto "fachowiec" zamurowuje bogaczom pomieszczenia w ich letnich rezydencjach, a w środku zostawia niegrzeczne - delikatnie mówiąc - wiadomości. Później, po nieudanej próbie samobójczej, ma święty spokój, będąc w śpiączce, a biedna zapracowana żona wysłuchuje obelg od klientów, którzy po wielu miesiącach dopatrzyli się braku sypialni czy spiżarni. A to dopiero początek historii. Wciągająca, zabawna, szokująca
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji